Najmniej sprzedanych smartfonów od lat, a ceny najwyższe w historii. Apple zaczyna schodzić niżej, Chińczycy atakują topkę, a cały rynek skręca w stronę AI i drogich kompromisów. To jeszcze kryzys, czy już nowy porządek?
Kategorie blog
Chmura tagów
Archiwum
| nie | pon | wto | śro | czw | pią | sob | |||
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | ||||
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | |||
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | |||
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | |||
| 28 | 29 | 30 | |||||||
Najmniej sprzedanych smartfonów od lat, a ceny najwyższe w historii. Apple zaczyna schodzić niżej, Chińczycy atakują topkę, a cały rynek skręca w stronę AI i drogich kompromisów. To jeszcze kryzys, czy już nowy porządek?
Smartfon, który zamiast kompromisów daje pełnoprawne narzędzie twórcze. Xiaomi 17 Ultra nie jest kolejnym „gadżetem do zdjęć” — to sprzęt, który sprawia, że znów chce Ci się fotografować. Wyciągasz go z kieszeni i od razu wiesz, do czego został stworzony.
Rok 2026 rozpędził się na dobre, a to idealny moment, żeby wspólnie przyjrzeć się temu, dokąd tak naprawdę zmierza rynek smartfonów. Porozmawiamy o sztucznej inteligencji, aparatach, bateriach, nowych formach urządzeń, zmianach w systemach operacyjnych, ale też o tym, jak zmieni się podejście producentów do nas – użytkowników.
Zapowiada się sporo zmian, więc zaczynajmy!
Koniec roku to naturalny moment na podsumowania, a że 2025 naprawdę obrodził w fotosmartfony na tym kanale, pomyślałem, że to idealna okazja, żeby zebrać moje doświadczenia w jednym miejscu i jednocześnie wskazać mojego prywatnego faworyta. Zaczynamy!
iPhone 17 Pro i Xiaomi 17 Pro, czyli globalna rywalizacja pomiędzy Stanami, a Chinami.
Xiaomi chce być iPhonem odcinek 3542. Zaczynamy!
Czy smartfon może konkurować z profesjonalnym aparatem?
Zabieram was w podróż przez wschód słońca nad Bielańsko-Tynieckim Parkiem Krajobrazowym, by przetestować Xiaomi 15 Ultra – telefon, który próbuje przedefiniować pojęcie mobilnej fotografii.
Jeśli interesuje cię, jak technologia spotyka się ze sztuką – koniecznie przeczytaj do końca.
Redmi Note 10 Pro był w swoim czasie niekwestionowanym hitem sprzedażowym, który zjednał sobie wielu użytkowników w Polsce.
Lada moment miną równe cztery lata na przestrzeni których poziom konkurencji mocno się zaostrzył, a i Xiaomi wraz z jego submarkami przeszedł od tego czasu kolejne zmiany.
Nie ukrywam, że ocena tego konkretnego smartfona nie jest łatwa, bo nie dość, że zadebiutował on już w innej rzeczywistości, to sam producent nie ułatwia sprawy w dokonaniu właściwego wyboru.
Dzień dobry,
Z moich skromnych obliczeń wynika, że do kalendarzowej wiosny zostało nam od dzisiaj równe 40 dni. Nie wiem jak Wy, ale ja wyjątkowo w tym roku nie mogę doczekać się nadejścia wiosny i na samą myśl przebieram nogami.
Tymczasem sprawdźmy jakież to wieści ze świata technologii napływały do nas w mijającym już tygodniu. Rozsiądźcie się zatem wygodnie, otulcie swymi dłońmi kubek z ciepłym napojem i zaczynamy.
Dzień dobry,
Mam nadzieję, że znajduję was w dobrym nastroju i że towarzyszy wam np. zapach świeżo zaparzonej kawy.
Wobec powyższego pozwolę sobie na stwierdzenie, że do pełni szczęścia brakuje nam już tylko prasy, a tak się składa, iż zebrałem kilka ciekawych informacji z tego tygodnia, a zatem rozsiądźcie się wygodnie i zaczynamy.
Postanowiliśmy zrecenzować godny polecenia smartfon w budżecie do 1000 złotych i tak oto wpadł nam w ręce Redmi Note 12. Właściwie taki naturalny kandydat do miana super opłacalnego, ze względu na jego poprzednika, czyli bardzo udany model 11. Sprawdźmy zatem gdzie producent poszukał oszczędności i czy najtańsza dwunastka ze stajni Redmi jest sumą dobrych decyzji.
Xiaomi to był kiedyś taki poczciwy koleś na polskim podwórku, który szybko zaskarbił sobie naszą sympatię. Niestety ostatnie lata pokazują, że zapomniał, gdzie zaczął i próbuje pozować przed nami na wielkie panisko, które chce imponować światowym stylem. On już nie chce inspirować się iPhonem i pokazywać nam, że nie trzeba wydawać dużo kasy by nosić się stylowo. On chce stać obok iPhone’a i być traktowany na równi z nim. Czy chińskie smartfony swoim poziomem awansowały na światowe salony?
W naszych testach za rzadko poświęcamy czas telefonom ze średniej półki i Poco X5 Pro sprawił, że jest mi nawet trochę głupio z tego powodu. Podczas gdy gonimy za tymi największymi flagowcami, gdzieś tam w ich cieniu powstają takie perły, które należy wyławiać i obwieszczać światu. Ale musicie uważać na jedną istotną rzecz by nie popełnić poważnego błędu w trakcie rozważania zakupu telefonu z serii X5 od Poco.
Początek roku to dobry moment by przyjrzeć się ubiegłorocznym smartfonom i wyłonić z nich trzy modele, które godnie reprezentują swoją półkę cenową. No i rzecz jasna takie, które bez cienia wątpliwości można polecić. W tym rankingu stawiamy przede wszystkim na aktualne ceny tych urządzeń i naturalnie możliwości jakie w zamian oferują.
Luty i marzec tego roku przyniosły nam premierę dwóch popularnych flagowców, czyli Samsunga S22 i Xiaomi 12. Pół roku za nami, pierwsze promocje na horyzoncie, Xiaomi 12 w tej chwili można kupić w kwocie około 3300 złotych, a schyłek listopada na pewno przyniesie nam kolejne obniżki. To dobry moment by przeanalizować zakup Xiaomi 12 po jego premierze, kiedy już emocje opadły i upewnić się, czy jest to opłacalny wybór na najbliższe lata.
Moje odchudzanie wygląda zupełnie tak jakbym od dłuższego czasu czekał na przybycie sowy z Hogwartu, która pod osłoną nocy wręczy mi specjalny list. Tylko zamiast zaproszenia do szkoły magii i czarodziejstwa, miałbym otrzymać wstęp do uniwerku spalonych kalorii pod wezwaniem dzikiego brokuła, gdzie posiądę tajemną wiedzę jak przywrócić swój dawny owal twarzy. No i tak czekam na tę sowę zerkając od czasu do czasu na sportową torbę ciśniętą w kąt. No, ale nic się nie dzieje i nikt się o mnie nie upomniał. Postanowiłem zatem wziąć sprawy w swoje ręce i ... kupiłem opaskę sportową od Xiaomi.
Wpadł mi w ręce smartfon, który w promocyjnej cenie potrafi kosztować równe 1000 złotych, czyli już wkrótce równowartość trzech kostek masła i doznałem olśnienia. No bo tak. Zbliża się dzień matki. Doskonała okazja by obdarować ją czymś szczególnym, co rozpromieni jej życie. No i wreszcie jak Wasza mamusia ma więcej dzieci i jeszcze ojciec się cichcem dołoży, to taki nowiutki, fajniutki smartfon jest już w naszym zasięgu. Szczególnie, że z całej serii 11stek od Xiaomi, model ten jest absolutnie wszechstronny i naprawdę dobrze wyceniony.
Wiedzieliście, że w naszej ofercie pojawiły się etui sygnowane naszą submarką Bizon? Nie? No to pora nadrobić zaległości!
Ostatnio miałem przyjemność zrecenzować dla Was Xiaomi Mi 11 lite w jakże przyjemnych okolicznościach przyrody, a dzisiaj przyszła pora by zwrócić waszą uwagę na kilka ciekawych etui do tego właśnie smartfona, które możecie znaleźć w naszym sklepie. Zresztą … zobaczcie sami!
Będę z Wami zupełnie uczciwy jakbym miał wyśpiewać całą prawdę podczas komisji śledczej. Rynek smartfonów jest obecnie tak nasycony, że coraz trudniej uporządkować mi godne uwagi telefony do danej kwoty, a różnice między nimi zaczynają się dla mnie coraz bardziej zacierać. Dlatego też coraz trudniej odpowiada się na wasze pytania, które próbują rozstrzygnąć wybór między jednym, a drugim urządzeniem. Jednym z głównych sprawców całego zamieszania jest marka xiaomi, która niczym nadgorliwy inseminator krów rozmnaża kolejne modele swoich produktów.
Blog Pancernik.eu
Czyżby zapanował porządek na średniej półce? Recenzja SAMSUNGA GALAXY A52
TOP 5 ETUI powyżej 100 zł dla Samsung S21 ULTRA _ SAMSUNG | UAG | Otterbox | Nevox
Czy warto zabezpieczać soczewki aparatu w smartfonie❔