„To będzie decydujący rok dla Apple”. To zdanie wraca jak refren przy każdej nadchodzącej premierze tego producenta. I co roku rzeczywistość robi coś przewrotnego: mimo kryzysów, zmian i coraz mocniejszej konkurencji, Apple nie tylko utrzymuje swoją pozycję, ale dalej wyznacza trendy i pomnaża zyski.
Tegoroczny wrzesień budzi jednak inną niż zwykle ciekawość. Nie dlatego, że Apple nagle spróbuje na nowo zdefiniować iPhone’a. Bardziej dlatego, że musi zrobić coś znacznie trudniejszego: odbudować wiarę w to, że smartfon w swojej obecnie formie ma wciąż jeszcze sens.