Pancernik.eu
Kategorie blog
Chmura tagów
Adam Brzozowski Trading Bizon
Lotnicza 35A
63-400, Ostrów Wielkopolski
Archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31
Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie) 0
Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie)

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie)

Ten tekst powstał na podstawie materiału wideo, który znajdziesz na naszym kanale YouTube. Zobacz film tutaj. 

 

iPhone 16e – tanio, ale jak sprzed czterech lat

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie)

 

A pierwsza propozycja jest moim zdaniem dość specyficzna, bo dla tzw. branży jest to naturalny wybór w kontekście rozczarowań, ale wyniki sprzedaży i popularność tego telefonu mówią zupełnie co innego. 

iPhone 16e wzbudzał ogromne nadzieje wśród fanów małych, kompaktowych iPhonów dostępnych za niewygórowaną cenę i jednocześnie oferujących dobrze dobrane podzespoły.

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie) 

 

Apple przede wszystkim postawiło na nazwę. Jakkolwiek to nie zabrzmi, marka celowo sięgnęła po linię 16. Dzięki temu smartfon, choć najtańszy w gamie, wcale nie musi być odbierany jako wybrakowany.

A przynajmniej takie wrażenie miał sprawiać, kiedy będziemy przeglądać aktualną ofertę.

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie)

 

Ci, którzy jednak lubią mieć poczucie dobrze wydanych pieniędzy, szybko zorientowali się, że zakup zeszłorocznego modelu 15 jest po prostu bardziej opłacalny.  

Ale Apple doskonale wie co robi i swoją ofertę przedstawia tak, że iPhonem 16e interesują się głównie użytkownicy dużo starszych modeli, w tym przede wszystkim odmian SE.

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie)

 

Zupełnie jakby producent chciał powiedzieć: możesz mieć to, co znasz i lubisz. Nie musisz przeprowadzać wielkich rewolucji.

Tę grupę odbiorców nie zraża też fakt, że w 2025 roku kupują w dużej mierze iPhone’a 13 z 2021. Mamy tu dokładnie ten sam ekran, który zadebiutował 4 lata temu.

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie) 

 

Obecny standard ładowania bezprzewodowego cofa nas do 2019 roku, kiedy to iPhone był ładowany z mocą 7,5 wata i nie oferował jeszcze technologii MagSafe.

iPhone 16e nie obsługuje Wi-Fi 6E ani Wi-Fi 7. Nie znajdziemy tu również dodatkowego aparatu ultraszerokokątnego.

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie)

 

Brakuje także technologii ultraszerokopasmowej, która umożliwia precyzyjne odnajdywanie lokalizatora AirTag czy innych urządzeń Apple.

Z kolei brak dynamicznej wyspy oznacza, że powiadomienia na żywo nie będą działać w pełni. A wszystko to za 3 tysiące złotych w dniu premiery, podczas, gdy model 15 kosztował wówczas 3200 złotych.     

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie) 

 

Jakie są więc mocne strony tego telefonu? 

Nowy procesor A18 uboższy o jeden rdzeń graficzny, który jednak mimo wszystko powinien zagwarantować nam duży zapas mocy na lata oraz solidny czas pracy na baterii. 

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie) 

 

Aktualnie iPhone’a 16e kupimy za około 2600/2700 złotych. Uważam, że to wciąż wygórowana cena, ale tak jak wspomniałem – my sobie możemy narzekać.

Sprzedaż tego modelu już od dnia premiery pokazuje jednak, że marka wie, jak grać w tę grę. Wbrew pozorom większości osób niespecjalnie chce się studiować i porównywać specyfikacje.

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie)

 

iPhone 16, tylko jeszcze tańszy? Ok, biorę.

  

Samsung S25 Edge – cienki jak kartka, słaby jak cień

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie)

 

Kolejnym smartfonowym rozczarowaniem okazał się być Samsung S25 Edge.

O ironio, smartfon ten wywołał niemałe emocje w trakcie styczniowej konferencji Samsunga ukazując się w formie zwiastuna zamykającego wydarzenie.  

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie)

 

Smukła obudowa miała być największym atutem Edge’a i fundamentem całej kampanii marketingowej.

Producent obiecywał „rewolucyjny design” i częstował nas hasłami pełnymi entuzjazmu, licząc na to, że wyjątkowo cienka konstrukcja przyciągnie uwagę klientów. Tymczasem nynek nie kupił tej wizji.

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie) 

 

Początkowa ciekawość szybko ustąpiła chłodnej ocenie. Model Edge, choć smukły i elegancki, okazał się przykładem projektu pełnego kompromisów.

Największym z nich była bateria – jej pojemność nie dawała realnej szansy na komfortowe użytkowanie. Co gorsza, mocno wystająca wyspa aparatów podważała ideę „ultracienkiego” urządzenia.

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie)

 

Na niekorzyść zadziałała również cena. Smartfon wyceniono niemal na poziomie Galaxy S25+, a oferował on … zdecydowanie mniej. Niższa waga nie była w stanie zrekompensować takich braków.

Słaba bateria, problemy z odprowadzaniem ciepła oraz ograniczony system aparatów – bez pełnego zakresu ogniskowych – sprawiały, że Edge trudno było nazwać prawdziwym pełnoprawnym flagowcem.

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie)

 

Pierwsze dni sprzedaży wyglądały obiecująco. W Europie Zachodniej Edge przebił wyniki wszystkich modeli „Plus” z lat 2022–2023. Jednak entuzjazm klientów szybko zgasł.

Już po miesiącu zamówienia gwałtownie spadły, a palma pierwszeństwa wróciła do modeli Ultra i podstawowego S25, które zdominowały rynek.

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie) 

 

Według nieoficjalnych raportów sprzedaż Edge’a jest wyjątkowo słaba – szczególnie w Europie oraz Korei.  

Z tego co widzę, to telefon nadal trzyma swoją cenę, ale podejrzewam, że ta do końca roku doczeka się sporych obniżek. 

 

Nothing Phone 3 – wielkie ambicje, bolesny zjazd na ziemię

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie)

 

Gdybym miał jednak wskazać na taki największy jęk zawodu, który wyzierał z Waszych komentarzy pod recenzjami, to byłby to Nothing Phone 3 

Wszyscy, którzy polubili markę Nothing za jej niekonwencjonalny styl i podejście do elektroniki, długo czekali na następcę drugiej generacji tego smartfona.

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie)

 

Nikt nie spodziewał się jednak, że producent tak mocno postawi na przyciąganie uwagi i tym samym na najbardziej odważny projekt na jaki mogła zdobyć się marka smartfonów.  

Sam podtrzymuję swoje zdanie, że projektanci tego telefonu musieli mieć dziecięcy ubaw. Wiedzieli, że mogą stworzyć coś tak totalnie niepoważnego w branży technologicznej i posłać to dalej w świat.

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie) 

 

Chyba możemy się też zgodzić, że Nothing ma swoje ambicje i nie chce tworzyć kolejnej odlewni smartfonów.

Jednak wygląd ten mocno podzielił odbiorców, gdzie większość wskazywała na to, że ta nieregularność oraz brak symetrii jest czymś czego nie są w stanie zaakceptować.

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie) 

 

Tymczasem największe rozczarowanie tym smartfonem leży zupełnie gdzie indziej. O ile sam polubiłem ten projekt, o tyle nie byłem w stanie przekonać się do jego grubej sylwetki.

GlyphMatrix, czyli diodowa powierzchnia zamknięta w kształcie koła, wydaje się tu jedynie dodatkiem stworzonym po to, by dać zajęcie specjalistom od marketingu. 

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie)

 

Ale ci nie byli w stanie wymyśleć wystarczającej listy argumentów by wybronić cenę tego urządzenia wynoszącą na start 3650 złotych.

Jako urządzenie aspirujące do bycia flagowcem jest tu niestety sporo ustępstw, a Nothing Phone 3 niemal na każdym kroku udowadnia, że w swoim budżecie nie jest najlepszym wyborem.

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie)

 

Mamy tu ekran AMOLED z równymi ramkami, świetnymi kolorami i wysoką jasnością, ale też ograniczonym odświeżaniem dostępnym w zakresie od 30–120 Hz.

Do tego na froncie znajdziemy szkło Gorilla Glass 7i, co wygląda na oszczędności – a w tej cenie nikt ich przecież nie oczekuje.

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie)

 

Pod maską znajdziemy Snapdragona 8s Gen 4 – szybki i płynny, ale to wydajność zeszłorocznych flagowców. W dodatku urządzenie szybko się nagrzewa przy dłuższym użyciu aparatu. 

Problem w tym, że telefon kosztuje jak prawdziwy flagowiec, choć oferuje USB 2.0 i UFS 4.0, podczas gdy tańsze modele, jak choćby Poco F7, mają UFS 4.1.

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie)

 

To nie jest topowy sprzęt, choć próbuje za taki uchodzić. 

Potrójny zestaw aparatów, każdy z 50-megapikselową matrycą, na pierwszy rzut oka sugeruje obcowanie z flagowcem.

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie)

 

Jednak gdy zajrzymy głębiej i przyjrzymy się szczegółom, szybko okazuje się, że to raczej gra pozorów niż realne możliwości. 

Aktualnie telefon, po dwóch miesiącach obecności na rynku, nieco staniał i startuje od kwoty 3200 złotych. To wciąż nie czyni go super okazją, ale pozwala sądzić, że do końca roku jego cena bardziej się urealni.

 

Trzy największe smartfonowe rozczarowania w tym roku (jak narazie)

 

Dajcie koniecznie znać, czy zgadzacie się z tym zestawieniem. A może widzicie tu zupełnie innych kandydatów do miana największych tegorocznych rozczarowań?

Tymczasem dziękuję za Wasz czas i uwagę. Do zobaczenia wkrótce.

Komentarze do wpisu (0)

Submit
pixel do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium