Pancernik.eu
Kategorie blog
Chmura tagów
Adam Brzozowski Trading Bizon
Lotnicza 35A
63-400, Ostrów Wielkopolski
Archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

0
iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

Ten tekst powstał na podstawie materiału wideo, który znajdziesz na naszym kanale YouTube. Zobacz film tutaj

 

Nowy iPhone, stare dylematy – spojrzenie z perspektywy użytkownika

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

Celowo we wstępie podkreśliłem moją prywatną perspektywę, bo podejrzewam, że ten oraz przyszły rok postawią wiele osób przed podobną decyzją.

Mam tu na myśli w szczególności posiadaczy starszych modeli iPhone’a.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

Dlatego o tegorocznym iPhonie 17 chcę opowiedzieć nie jak ktoś, kto co roku w ramach użyczenia od Pancernika testuje najnowszy model Pro.

Tym razem zrobię to z perspektywy mojego osobistego podejścia do cen elektroniki i decyzji, które podejmuję swoim portfelem.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

Trudno jest mi oddzielić to co już dziś wiem o smartfonach na bazie wieloletnich doświadczeń, gdzie miałem okazję sprawdzić naprawdę rozmaite uniwersa, zarówno te sprzętowe, jak i systemowe.

Wiem jednak, że pewnie i tak korzystałbym do dzisiaj z ekosystemu Apple. 

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

Pod wpływem coraz częstszego kontaktu z Androidem, w różnych jego emanacjach, zacząłem dostrzegać dla siebie nowe możliwości.

Dzięki temu mogłem też lepiej zrozumieć, gdzie tkwią te najczulsze punkty wśród użytkowników broniących swoich systemów.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja 

 

Ale odłóżmy to na bok. Spójrzmy na sprawy może nie tyle z dystansem, co z poczuciem, że większość osób interesuje się tego rodzaju elektroniką raz na ładnych kilka lat.

Nie szuka przy tym szerszego oglądu sprawy, a co więcej — często nawet w połowie nie wykorzystuje potencjału swoich smartfonów.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja 

 

Jest zwyczajnie zadowolona ze swojego dotychczasowego wyboru i po prostu chce wymienić wysłużonego iPhone’a na nowszy model.

Inni z kolei pragną po raz pierwszy zafundować sobie iPhone’a, bo targa nimi ciekawość związana z zupełnie inną filozofią marki.

 

iPhone dla wszystkich – koniec sztucznego podziału

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja 

 

Bez względu na to, w jakiej grupie jesteś, musisz wiedzieć, że wreszcie doczekałeś się czasów, kiedy iPhone w swoim bazowym wydaniu jest pełnoprawnym iPhonem.

To model, który można polecać bez konieczności uciekania się w długie wywody porównujące go do wersji Pro. Wreszcie nie trzeba kluczyć ani szukać naiwnych uzasadnień.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

Producent przestał bawić się uczuciami konsumentów i nie testuje ich determinacji, która często pchała ich do wydania większej sumy na model Pro.

Od początku jego istnienia to właśnie on oznaczał kompletne doświadczenie ze wszystkimi nowościami. Wreszcie ktoś postawił kreskę i w czytelny sposób podzielił kategorie produktów.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja 

 

Zaczyna się od iPhone’a dla wszystkich, przez iPhone’a Air przeznaczonego dla najwierniejszych fanów marki, aż po linię Pro dla tych, którzy mają ponadprzeciętne wymagania.

Zdradza to również wygląd tegorocznej linii modelowej. To właśnie podstawowy iPhone najbardziej nawiązuje do klasycznego już wzornictwa w jego najdojrzalszej postaci.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja 

 

Został on wzbogacony o szeroką paletę kolorów, co z pewnością ułatwi decyzję zakupową osobom, które nie szukają finezyjnych eksperymentów z formą.

To propozycja dla tych, którzy wolą prostą i schludną estetykę zamiast bryły, której wygląd determinuje w pierwszej kolejności funkcjonalność.

 

Redefinicja kompaktowości – iPhone 17 pod lupą

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja 

 

iPhone 17 to kolejna redefinicja tego, co dzisiaj nazywamy kompaktowym smartfonem.

Zresztą nie jest to jedyny producent, który rok rocznie wytęża głowę nad tym jak najefektywniej wykorzystać dużą przekątną ekranu w połączeniu z wciąż relatywnie kompaktową obudową.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

W efekcie i tak lata temu oddaliliśmy się od tych naprawdę małych i zwartych konstrukcji, które z powodzeniem można było wygodnie objąć jedną ręką i operować kciukiem po ekranie.

Nawet figurujący w aktualnej ofercie iPhone 16e nie stanowi tu tej wyraźnie mniejszej alternatywy. 

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja 

 

iPhone 17 to złoty środek na miarę dzisiejszych standardów, gdzie producent wyciska każdy ponadprogramowy gram, czy milimetr na korzyść użytkownika.

Nikt nie częstuje nas tutaj grubszą ramką na froncie, czy sztucznie obniżoną częstotliwością odświeżania ekranu.

  

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

Przeciwnie – wreszcie dostajemy tu maksimum dotychczasowych osiągnięć tej marki. Mowa o jednym z lepszych wyświetlaczy, jakie obecnie oferuje rynek.

Co za tym idzie, pojawiają się też podstawowe funkcje, takie jak Always On Display, z których od dawna mogli cieszyć się inni użytkownicy.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

Nikt nie będzie narzekał również na jasność samego panelu – i to w całym zakresie. Warto dodać, że od teraz przyciemnianie wykorzystuje wysokie częstotliwości włączania i wyłączania pikseli.

Ma to zbawienny wpływ na osoby wrażliwe na migotanie obrazu. Warto też wspomnieć, że redukcję pulsowania wyświetlacza można znaleźć w ustawieniach dostępności, w sekcji dotyczącej ekranu.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

Jedyny poważny minus, jaki tu dostrzegam, to fakt, że w tym roku amatorzy największych przekątnych ekranu muszą zwrócić się albo w stronę modelu Air, albo od razu Pro Max.

To jednak wybór, który w tym roku wiąże się z wyraźnie większą dopłatą.

 

Tarcza, szkło i etui – o ochronie z klasą

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja 

 

Apple raczy nas tu również drugą generacją autorskiego szkła.

Najbardziej ciekawiła mnie zastosowana powłoka antyrefleksyjna, ale jej działanie jest dalekie od doświadczenia, jakie daje mi S25 Ultra, którego mam na co dzień.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

Ceramic Shield 2 ma także jeszcze lepiej chronić nasz ekran.

Tu ponownie przesunęliśmy się bliżej większej odporności według skali twardości minerałów, ale to nadal nie oznacza, że nie zostawimy tu żadnego, nawet powierzchownego śladu.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

Każdy przypadek rysowania, czy pękania ekranu jest indywidualny i zależy nie tylko od naszego sposobu użytkowania, ale także od wielu losowych sytuacji.  

Ja należę do tych, którzy nie lubią oddawać się w ręce losu. Dlatego zawsze zabezpieczam smartfony, z których korzystam na co dzień.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

W tym wypadku dodatkowe szkło ochronne traktuję właściwie jako integralną część zestawu. Zaś główną rolę pełni tu przede wszystkim odpowiednio dobrane etui.

W przypadku testowanego iPhone’a 17 postawiłem chyba na najbardziej naturalny wybór, szczególnie, że wielu osobom zależy na tym by nie tracić z oczu koloru swojego iPhone’a.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

W Pancerniku mamy niezwykle szeroki wybór etui, w tym także te przezroczyste, ale w tej kwestii Spigen idzie o krok dalej i dał mi to, czego osobiście najbardziej brakowało mi w tego typu modelach.

Mam na myśli ten efekt półprzezroczystości, który zbliża nas do efektu mrożonej szyby skutecznie eliminującej odbicia światła, a jednocześnie nie wpływa to na odbiór koloru naszej obudowy.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

Dla mnie jest to wreszcie rozwiązanie idealne, wszystkie etui Spigen do nowych iPhonów posiadają wbudowany pierścień magnetyczny, więc funkcja MagSafe pozostaje w pełni zachowana.

Spigen to także jedna z moich ulubionych edycji zero one z jej charakterystycznym motywem imitującym wnętrze obudowy.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

Każde z tych etui odznacza się także podniesionymi właściwościami jeśli chodzi o odporność na upadki.

Zatem jeśli nie wybraliście jeszcze zabezpieczenia dla Waszego iPhone’a, to koniecznie sprawdźcie naszą ofertę Spigena.  

 

System, moc i bezpieczeństwo – serce nowego iPhone’a

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

Jeśli przesiądziesz się na iPhone’a 17 ze starszego modelu, z pewnością docenisz kilka rzeczy, które pojawiły się w nim w ciągu ostatnich kilku lat.

Nie mówię tu o osobnym przycisku haptycznym do kamery. Podejrzewam, że dla większości z was nie będzie on mieć większego znaczenia.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja 

 

W zamian myślę jednak o takich rzeczach jak na przykład dynamiczna wyspa. Łatwo o tym zapomnieć, ale zadebiutowała ona przy okazji modelu 14 Pro.

Choć wśród wielu z nas wywołała wtedy mieszane uczucia, dziś biję się w pierś i przyznaję, że nie wyobrażam już sobie systemu bez niej.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

Dodatkowy przycisk czynności może również okazać się dla części z was miłym udogodnieniem, choć nie zdziwię się jeśli będziecie go używać w tradycyjny sposób w celu ściszania telefonu.  

Sam system również powinien być dla wielu z was miłym doświadczeniem po latach i mam tu na myśli szybkość działania, dopracowane animacje, czy kilka nowych użytecznych funkcji.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

Tu zresztą polecam zapoznać się osobno z moim poradnikiem, w którym przybliżam wam wszystkie najważniejsze zmiany.

Oczywiście tą największą jest nowy język projektowy, któremu właściwie podporządkowano sposób w jaki zachowuje się interfejs mający przypominać płynne szkło.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

Również fani personalizacji na pewno znajdą tu wiele rzeczy dla siebie.

Do tego zaszło też kilka mniejszych lub większych zmian w aplikacjach systemowych - tu wasz odbiór zależeć będzie od tego z jakiej wersji iOS aktualnie korzystacie. 

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja 

 

Chciałbym móc wypowiadać się o iOS 26 w samych superlatywach. Trzeba jednak uczciwie zaznaczyć, że system w Polsce funkcjonuje w okrojonej postaci.

Dzieje się tak głównie ze względu na brak obsługi języka polskiego niemal we wszystkich obszarach związanych z AI. Sama Apple Intelligence nie stanowi obecnie lidera w swojej kategorii.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja 

 

Na całe szczęście można korzystać w wygodny sposób z asystenta Gemini lub Chata GPT, należy jednak pamiętać, że nie są oni zintegrowani z systemem i nie obsłużymy nimi konkretnych aplikacji. 

Jeśli ktoś niespecjalnie interesował się iPhone’ami w ostatnich latach, powinien wiedzieć, że asystentka głosowa Siri nie przysporzy mu specjalnie nowych doświadczeń.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja 

 

Podobnych deficytów jest tutaj więcej. Dotyczy to na przykład zarządzania plikami czy takich absolutnych podstaw jak uniwersalny gest wstecz.

Tu nadal miejscami panuje cyfrowe średniowiecze. Jeśli jednak dobrze znasz system iOS i jesteś przyzwyczajony do panujących ograniczeń, z pewnością nie znajdziesz wielu wad w iOS 26.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

System w wersji finalnej, działającej na nowych iPhone’ach, pracuje co do zasady dobrze. Wymaga raczej kosmetycznych poprawek.

Należą do nich źle działające niektóre widgety w trybie ciemnym czy interfejs dodatkowych opcji dla aplikacji aparatu w trybie wideo selfie. Warto też poruszyć kwestię samego procesora.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja 

 

Wprawdzie jest on nominalnie lepszy niż ten zastosowany w modelach 16 Pro, to wciąż należy traktować go bardziej jako gwarancję wydajnej pracy w perspektywie następnych lat.

W przeciwieństwie do tegorocznych modeli Pro oraz modelu Air, wsparty jest on 8 gigabajtami RAM, a nie 12.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

Nadal wykazuje on jednak pewne konkretne ograniczenia związane z generowaniem nadmiernego ciepła przy obciążeniu.

Problem pojawia się również w przypadku braku dostatecznej mocy, na przykład gdy zdecydujemy się uruchomić tytuł wykorzystujący bardziej zaawansowane opcje graficzne.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja 

 

W iPhonie działa to bardziej na zasadzie pokazania, że możliwe jest uruchomienie takich rzeczy w niewielkim urządzeniu, ale samo działanie absolutnie nie zapewnia komfortowej rozgrywki.

Cała para idzie więc w przysłowiowy gwizdek, dlatego ciekawi mnie, jak poradzi sobie z tą samą grą model Pro wyposażony w tym roku w komorę parową.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja 

 

Po satysfakcjonujące wrażenia z grania trzeba zwrócić się raczej w kierunku handheldów, szczególnie jeśli chodzi o dotykową obsługę ekranu w tym rozmiarze.

Spodziewam się, że niemal wszyscy odbiorcy tego telefonu nie wykorzystają pełnych zasobów tego procesora i powinni traktować go jako solidne wsparcie dla obsługi systemu na najbliższe lata.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

Chciałbym też wspomnieć o funkcji, której ani media głównego nurtu, ani nawet samo Apple nie poświęcają wiele uwagi.

Nowa funkcja bezpieczeństwa w pamięci operacyjnej w najnowszej linii iPhone’ów zapewnia obecnie najlepszą ochronę, między innymi przed złośliwym oprogramowaniem.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja 

 

Znacznie więcej na ten temat znajdziecie w materiale Mateusza Chroboka, który w prosty i ciekawy sposób tłumaczy wszystkie szczegóły - gorąco zachęcam was do obejrzenia tego materiału.

A jak jesteśmy już przy ciekawostkach, warto wspomnieć, że w całej linii 17 wykorzystano zupełnie nowy, autorski czip N1.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

Odpowiada on za komunikację Wi-Fi, Bluetooth oraz protokół komunikacyjny Thread, wykorzystywany do budowania inteligentnych domów.

To wszystko razem na pewno zacieśni więzi wszystkich urządzeń Apple w ramach własnego ekosystemu.

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja 

 

Co najważniejsze — przynajmniej taką mam nadzieję — w dłuższym okresie podniesie jakość komunikacji w kontekście choćby AirPlay czy AirDrop, ponieważ jak wiadomo, z tym bywa różnie.

 

Obiektywne spojrzenie – aparaty, bateria i końcowe refleksje

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

Zacznę od tego, że jedyną rzeczą, która tak naprawdę uratowała honor całemu systemowi kamer jest frontowy aparat wsparty funkcją centrum uwagi.

Apple udało się na nowo sprzedać ideę tworzenia zdjęć i filmów przy pomocy przedniego oczka, które przy okazji umożliwia nam wygodny podgląd.

 

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

Bez wikłania się w techniczne szczegóły. Od teraz możesz wyłącznie trzymać telefon w pozycji pionowej i w zasadzie nie przejmować się kadrowaniem oraz orientacją zdjęcia.

W zależności od sytuacji system sam zdecyduje, co będzie lepsze by pomieścić w kadrze jedną osobę, czy całą grupę.

 

 

iPhone 17: ten najbardziej opłacalny! | Recenzja

 

W razie potrzeby można też postawić na ręczne ustawienia, szczególnie, że nowy frontowy aparat oferuje większy kąt widzenia, co daje już naprawdę ciekawą perspektywę.

A i same zdjęcia są nieco bogatsze w szczegóły, niż te rejestrowane przez  ubiegłoroczne modele Pro. Jak na razie najbardziej doceniłem tę funkcję podczas rozmów wideo.

 

W razie potrzeby można też postawić na ręczne ustawienia, szczególnie, że nowy frontowy aparat oferuje większy kąt widzenia, co daje już naprawdę ciekawą perspektywę.  A i same zdjęcia są nieco bogatsze w szczegóły, niż te rejestrowane przez  ubiegłoroczne modele Pro. Jak na razie najbardziej doceniłem tę funkcję podczas rozmów wideo.

 

Mogłem odłożyć telefon w jednym miejscu i nie martwić się, że wypadnę z kadru. System, wzorowany na module znanym z zestawu DJI Osmo Mobile, śledzi ludzką sylwetkę.

Oczywiście w tym wypadku podąża za nami i odpowiednio oddala lub przybliża ujęcie tak długo jak jesteśmy w zasięgu telefonu. Bardzo fajna i użyteczna rzecz. 

 

W razie potrzeby można też postawić na ręczne ustawienia, szczególnie, że nowy frontowy aparat oferuje większy kąt widzenia, co daje już naprawdę ciekawą perspektywę.  A i same zdjęcia są nieco bogatsze w szczegóły, niż te rejestrowane przez  ubiegłoroczne modele Pro. Jak na razie najbardziej doceniłem tę funkcję podczas rozmów wideo.

 

Dla entuzjastów v-logowania dobrą informacją będzie, że od teraz kąt widzenia jest szerszy, szkoda jednak, że tryb akcji jest jak narazie dostępny tylko w trybie nagrywania dwoma aparatami naraz.

Ten również jest tu przedstawiany jako nowość i jest to jedna z tych rzeczy, która mocno przypomina nam o tym, że Apple, to w dalszym ciągu Apple.

 

W razie potrzeby można też postawić na ręczne ustawienia, szczególnie, że nowy frontowy aparat oferuje większy kąt widzenia, co daje już naprawdę ciekawą perspektywę.  A i same zdjęcia są nieco bogatsze w szczegóły, niż te rejestrowane przez  ubiegłoroczne modele Pro. Jak na razie najbardziej doceniłem tę funkcję podczas rozmów wideo.

 

Dołączamy funkcję, którą świat widział lata temu, ale rzecz jasna opowiadamy o tym jak o zupełnym przełomie i nowości.

Abstrahując od tego, czy będzie to często używana opcja, uważam, że nie wymaga ona dalszego komentarza.        

 

W razie potrzeby można też postawić na ręczne ustawienia, szczególnie, że nowy frontowy aparat oferuje większy kąt widzenia, co daje już naprawdę ciekawą perspektywę.  A i same zdjęcia są nieco bogatsze w szczegóły, niż te rejestrowane przez  ubiegłoroczne modele Pro. Jak na razie najbardziej doceniłem tę funkcję podczas rozmów wideo.

 

Jeśli chodzi o ogólną jakość systemu aparatów, rzecz jasna nie budzi ona większych zastrzeżeń i oferuje naprawdę dobrą jakość. Jednakże nie zmienia się ona w tempie geometrycznym.

Docenisz ją głównie wtedy, gdy przesiadasz się ze starszego modelu iPhone’a, który nie oferował jeszcze stabilizowanych ujęć wideo ani wyjściowych zdjęć w 24 megapikselach.

 

W razie potrzeby można też postawić na ręczne ustawienia, szczególnie, że nowy frontowy aparat oferuje większy kąt widzenia, co daje już naprawdę ciekawą perspektywę.  A i same zdjęcia są nieco bogatsze w szczegóły, niż te rejestrowane przez  ubiegłoroczne modele Pro. Jak na razie najbardziej doceniłem tę funkcję podczas rozmów wideo. 

 

Nie dajcie się zwieść opisom sugerującym, że iPhone 17 oferuje jakościowe powiększenia, bo marketingowy język porusza się tu na granicy prawdy i fałszu, wywołując u niektórych autosugestię.

Nie jest przesadą to, co mówię. W tym roku jeden recenzent, pod wpływem stwierdzeń typu „zoom o jakości optycznej”, przez długi czas powtarzał, że iPhone 17 Pro oferuje 8-krotny zoom optyczny.

 

W razie potrzeby można też postawić na ręczne ustawienia, szczególnie, że nowy frontowy aparat oferuje większy kąt widzenia, co daje już naprawdę ciekawą perspektywę.  A i same zdjęcia są nieco bogatsze w szczegóły, niż te rejestrowane przez  ubiegłoroczne modele Pro. Jak na razie najbardziej doceniłem tę funkcję podczas rozmów wideo.

 

Trzeba to jasno powiedzieć: nie ma żadnego zoomu, poza tym uzyskiwanym cyfrowo.

Nie zdziwię się, jeśli Apple za rok wprowadzi rozwiązania na modłę Pixeli i będzie chciało oferować większe cyfrowe powiększenie wsparte lokalnym AI.

 

W razie potrzeby można też postawić na ręczne ustawienia, szczególnie, że nowy frontowy aparat oferuje większy kąt widzenia, co daje już naprawdę ciekawą perspektywę.  A i same zdjęcia są nieco bogatsze w szczegóły, niż te rejestrowane przez  ubiegłoroczne modele Pro. Jak na razie najbardziej doceniłem tę funkcję podczas rozmów wideo. 

 

W końcu konkurencja w podobnym budżecie oferuje trzy, a nie dwa aparaty. Tymczasem Apple lubi podawać ekwiwalenty ogniskowych dla podbicia efektu, ale to również może wprowadzać w błąd.

W rzeczywistości każda ogniskowa wpływa nie tylko na to, czy kadrujemy ciaśniej, ale również na wiele innych aspektów, takich jak głębia ostrości czy pole widzenia.

 

W razie potrzeby można też postawić na ręczne ustawienia, szczególnie, że nowy frontowy aparat oferuje większy kąt widzenia, co daje już naprawdę ciekawą perspektywę.  A i same zdjęcia są nieco bogatsze w szczegóły, niż te rejestrowane przez  ubiegłoroczne modele Pro. Jak na razie najbardziej doceniłem tę funkcję podczas rozmów wideo.

 

Tego żaden algorytm póki co nie jest w stanie zasymulować. Więc sugerowanie, że niby mamy tu dwa aparaty, ale w rzeczywistości mamy ich pięć jest sporym nadużyciem. 

Wprawdzie mamy nowy aparat ultraszerokokątny również oparty na 48-megapikselowej matrycy, ale jego funkcjom makro nie przypisywałbym rewolucyjnych właściwości.

 

W razie potrzeby można też postawić na ręczne ustawienia, szczególnie, że nowy frontowy aparat oferuje większy kąt widzenia, co daje już naprawdę ciekawą perspektywę.  A i same zdjęcia są nieco bogatsze w szczegóły, niż te rejestrowane przez  ubiegłoroczne modele Pro. Jak na razie najbardziej doceniłem tę funkcję podczas rozmów wideo.

 

W tym wypadku dodatkowym benefitem jest krótka odległość ostrzenia, jednak nie utożsamiałbym jej z fotografią makro. Fotografia makro operuje na ogniskowych bliższych teleobiektywom.

Pozwala to uzyskać odpowiednią perspektywę, odcięcie pierwszego planu oraz możliwość fotografowania owadów bez spłoszenia ich, bo nie trzeba podchodzić na odległość kilku centymetrów.

 

W razie potrzeby można też postawić na ręczne ustawienia, szczególnie, że nowy frontowy aparat oferuje większy kąt widzenia, co daje już naprawdę ciekawą perspektywę.  A i same zdjęcia są nieco bogatsze w szczegóły, niż te rejestrowane przez  ubiegłoroczne modele Pro. Jak na razie najbardziej doceniłem tę funkcję podczas rozmów wideo.

 

Dla mnie ultraszeroki kąt w filmowaniu nie ma większego sensu.

Okazuje się bezużyteczny z powodu braku obsługi trybu ProRes log w podstawowych iPhone’ach, które i tak cały czas korzystają z USB w standardzie 2.0.

 

W razie potrzeby można też postawić na ręczne ustawienia, szczególnie, że nowy frontowy aparat oferuje większy kąt widzenia, co daje już naprawdę ciekawą perspektywę.  A i same zdjęcia są nieco bogatsze w szczegóły, niż te rejestrowane przez  ubiegłoroczne modele Pro. Jak na razie najbardziej doceniłem tę funkcję podczas rozmów wideo.

 

Trudno o przesył dużej ilości danych w czasie rzeczywistym, gdy nagrywasz materiał na dysk zewnętrzny. Na koniec bateria - urosła względem poprzednika i doczekała się wyższej mocy ładowania.

Teraz w pierwsze 20 minut naładujemy iPhone’a do 50%, co jest udogodnieniem, ale tylko w realiach urządzeń mobilnych Apple. Naładowanie pozostałych 50% zajmie już około godziny.

 

W razie potrzeby można też postawić na ręczne ustawienia, szczególnie, że nowy frontowy aparat oferuje większy kąt widzenia, co daje już naprawdę ciekawą perspektywę.  A i same zdjęcia są nieco bogatsze w szczegóły, niż te rejestrowane przez  ubiegłoroczne modele Pro. Jak na razie najbardziej doceniłem tę funkcję podczas rozmów wideo.

 

Pamiętajcie też, że żeby skorzystać tu z pełnych mocy ładowania musicie użyć odpowiednią ładowarkę, która obsługuje moc minimum 40W i standard USB-PD 3.2. 

Pewnie dla części osób nie będzie miało wielkiego znaczenia, z jaką prędkością ładuje się ich nowy iPhone, ze względu na ich własne przyzwyczajenia w tym temacie.

 

 W razie potrzeby można też postawić na ręczne ustawienia, szczególnie, że nowy frontowy aparat oferuje większy kąt widzenia, co daje już naprawdę ciekawą perspektywę.  A i same zdjęcia są nieco bogatsze w szczegóły, niż te rejestrowane przez  ubiegłoroczne modele Pro. Jak na razie najbardziej doceniłem tę funkcję podczas rozmów wideo.

 

Jednak patrząc na to z perspektywy całego rynku, jest to wynik co najwyżej przeciętny, więc nie warto robić z tego wielkiego atutu.

Oprócz tego Apple od kilku generacji rozwija swój system MagSafe, a w serii 17 zrobiło kolejny krok naprzód dodając obsługę w standardzie zarówno MagSafe, jak i w najnowszym Qi2.2.

 

W razie potrzeby można też postawić na ręczne ustawienia, szczególnie, że nowy frontowy aparat oferuje większy kąt widzenia, co daje już naprawdę ciekawą perspektywę.  A i same zdjęcia są nieco bogatsze w szczegóły, niż te rejestrowane przez  ubiegłoroczne modele Pro. Jak na razie najbardziej doceniłem tę funkcję podczas rozmów wideo. 

 

To zaś oznacza większą wygodę i szerszą kompatybilność z akcesoriami innych producentów.

Ładowarki MagSafe oferują teraz moc do 25 W, co stanowi wzrost względem wcześniejszych generacji, gdzie poruszaliśmy się w zakresie od 15 do 20 W. 

 

W razie potrzeby można też postawić na ręczne ustawienia, szczególnie, że nowy frontowy aparat oferuje większy kąt widzenia, co daje już naprawdę ciekawą perspektywę.  A i same zdjęcia są nieco bogatsze w szczegóły, niż te rejestrowane przez  ubiegłoroczne modele Pro. Jak na razie najbardziej doceniłem tę funkcję podczas rozmów wideo.

 

Sama wydajność baterii również jest przeciętna jak na ten segment, ale tym razem w dobrym tego słowa znaczeniu.

Apple nie wyznacza nowych standardów jakości, nie mówimy tu o dwóch, czy trzech pełnych dniach przy relatywnie częstym korzystaniu.

 

W razie potrzeby można też postawić na ręczne ustawienia, szczególnie, że nowy frontowy aparat oferuje większy kąt widzenia, co daje już naprawdę ciekawą perspektywę.  A i same zdjęcia są nieco bogatsze w szczegóły, niż te rejestrowane przez  ubiegłoroczne modele Pro. Jak na razie najbardziej doceniłem tę funkcję podczas rozmów wideo.

 

Ja jestem użytkownikiem legitymującym się średnią czasu na ekranie przekraczającą nieco 2h dziennie - tak licząc w skali tygodnia.

Zresztą nagrałem o tym osobny film, do obejrzenia którego was zachęcam jeśli interesuje was temat szerokopojętej higieny cyfrowej.

 

W razie potrzeby można też postawić na ręczne ustawienia, szczególnie, że nowy frontowy aparat oferuje większy kąt widzenia, co daje już naprawdę ciekawą perspektywę.  A i same zdjęcia są nieco bogatsze w szczegóły, niż te rejestrowane przez  ubiegłoroczne modele Pro. Jak na razie najbardziej doceniłem tę funkcję podczas rozmów wideo.

 

Z moich notatek wynika, że średnio telefon był w stanie przetrwać ze mną około 1,5 dnia, korzystając naprzemiennie z Wi‑Fi i połączenia 5G w trybie automatycznym.

Głównie używałem Apple CarPlay, połączeń telefonicznych i wideo, poczty, komunikatorów oraz YouTube.

 

W razie potrzeby można też postawić na ręczne ustawienia, szczególnie, że nowy frontowy aparat oferuje większy kąt widzenia, co daje już naprawdę ciekawą perspektywę.  A i same zdjęcia są nieco bogatsze w szczegóły, niż te rejestrowane przez  ubiegłoroczne modele Pro. Jak na razie najbardziej doceniłem tę funkcję podczas rozmów wideo. 

 

Zatem nie są to wyniki szczególnie wyróżniające się, a przecież mamy tu wyświetlacz LTPO, energooszczędny procesor i nieco pojemniejszą baterię.

Pod tym względem jest więc po prostu poprawnie, choć zastrzeżenia mam jak na razie do poboru mocy w trybie czuwania. Średnio przez noc telefon potrafił zużyć kilkanaście procent baterii.

 

W razie potrzeby można też postawić na ręczne ustawienia, szczególnie, że nowy frontowy aparat oferuje większy kąt widzenia, co daje już naprawdę ciekawą perspektywę.  A i same zdjęcia są nieco bogatsze w szczegóły, niż te rejestrowane przez  ubiegłoroczne modele Pro. Jak na razie najbardziej doceniłem tę funkcję podczas rozmów wideo.

 

Podsumowując. Apple zeszło wreszcie na ziemię i przestało zubażać podstawowy model tylko po to by lepiej w ofercie wyglądała linia Pro.

Co więcej, odnoszę wrażenie, że Apple miejscami przewyższyło prywatną listę życzeń użytkowników.

 

W razie potrzeby można też postawić na ręczne ustawienia, szczególnie, że nowy frontowy aparat oferuje większy kąt widzenia, co daje już naprawdę ciekawą perspektywę.  A i same zdjęcia są nieco bogatsze w szczegóły, niż te rejestrowane przez  ubiegłoroczne modele Pro. Jak na razie najbardziej doceniłem tę funkcję podczas rozmów wideo.

 

W końcu marka mogła ponownie łamać sobie głowę nad strategią cenową i przyznawaniem specyfikacji poszczególnym modelom, ale na szczęście nikt tego nie zrobił. 

Doszło więc do sytuacji bezprecedensowej, bo okazało się, że tegoroczna 17stka w wielu kwestiach zdobywa przewagę nad ubiegłorocznym modelem Pro.

 

W razie potrzeby można też postawić na ręczne ustawienia, szczególnie, że nowy frontowy aparat oferuje większy kąt widzenia, co daje już naprawdę ciekawą perspektywę.  A i same zdjęcia są nieco bogatsze w szczegóły, niż te rejestrowane przez  ubiegłoroczne modele Pro. Jak na razie najbardziej doceniłem tę funkcję podczas rozmów wideo. 

 

Tym większe powody do niezadowolenia mogą mieć ci, którzy w ubiegłym roku zdecydowali się na podstawowy model 16.

Największą ironią losu będzie to, że wielu dotychczasowych użytkowników starszych modeli Pro uzna, że podstawowa wersja 17 w zupełności pokrywa ich potrzeby.

  • #Apple
  • #spigen
  • #iPhone 17
  • #iPhone 17 Air
  • #iPhone 17 Pro
  • Komentarze do wpisu (0)

    Submit
    Sklep jest w trybie podglądu
    Pokaż pełną wersję strony
    Sklep internetowy Shoper Premium