Pancernik.eu
Kategorie blog
Chmura tagów
Adam Brzozowski Trading Bizon
Lotnicza 35A
63-400, Ostrów Wielkopolski
Archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31
Thermomix, czyli gadżet, który kupiłem, a którego nie potrzebowałem 24
Thermomix, czyli gadżet, który kupiłem, a którego nie potrzebowałem

 

Dla kogo jest Thermomix? 

thermomix-w-2024-roku-recenzja

 

Opowiem Wam o rzeczy, która uwiera mnie najbardziej i to z dwóch powodów. Po pierwsze jest to najdroższa fanaberia na jaką zdobyłem się w swoim dorosłym życiu.

Po drugie jest to przedmiot, który nadal stoi w mojej kuchni i codziennie przypomina mi o swojej … bezużyteczności. A, nie. Przepraszam. Raz posłużył jako chwilowy wazon do kwiatów.   

I zanim podniosą się głosy krytyki, że to bardzo użyteczny sprzęt, to pozwólcie, że na początku podkreślę jedną bardzo istotną rzecz.

Thermomix to produkt dla osób, które dużo gotują i jedzą posiłki głównie w domu. I lubią drogie gadżety.

 

thermomix-w-2024-roku-recenzja

 

Potrzebowałem wydać na tę wiedzę 6 tysięcy złotych. Jeśli zaś zastanawiacie się dlaczego po prostu nie sprzedałem tego robota kuchennego, to musicie wiedzieć, że zgodnie z prawem jego współwłaścicielem jest moja żona.

Ona z kolei utrzymuje, że jest to przedmiot regularnie przez nas użytkowany.

Szczególnie lubi to podkreślać w trakcie wizyt naszych gości, kiedy ja z kolei nie dołączam się do jej peanów na cześć Thermomixa i walę prosto z mostu, że to najdroższa waga kuchenna na jaką mogliśmy sobie pozwolić.

Z kolei jeden mój znajomy w tajemnicy przed swoją żoną wyjawił mi, że w ich Thermomixie wyrabiają tylko ciasto na bułki i raz na czas przyrządzają ajerkoniak.

Ale za to Thermomix ładnie prezentuje się na blacie w kuchni i jego obecność każe przypuszczać, że jego użytkownicy są jednak dorosłymi ludźmi.

 

Kto kupuje Thermomix? 

thermomix-w-2024-roku-recenzja

 

Co sprawiło, że go kupiliśmy? Dwie rzeczy. Po pierwsze sława, która go wyprzedza i jest porównywalna chyba tylko z wójtem Żelazkowa, który swojego czasu wsławił się pewnym niechlubnym incydentem.

Druga rzecz, to ta, która legitymizuje ów zakup, czyli inni właściciele Thermomixa.

Jak się okazuje, również oni mają z tego swoje małe benefity. Jednak głównymi beneficjentami są uczestnicy ichniejszych gal, eventów, wycieczek, czy samochodów.

To oraz wiele innych rzeczy takich jak przedstawicielstwo handlowe, kierownicy regionalni jest najpewniej ujęte w końcowej cenie tego urządzenia. Choćby dlatego Lidlomix kosztuje odpowiednio mniej.

 

thermomix-w-2024-roku-recenzja

  

Jak się domyślacie, my również mieliśmy prezentację zorganizowaną w naszej kuchni, gdzie w kilka godzin samodzielnie zrobiliśmy zupę krem, masło, chleb, chałkę, lody, lemoniadę i pieczonego indyka.

Do tego ostatniego użyliśmy tradycyjnego piekarnika. Rozpaliło to naszą wyobraźnię i pozwoliło uwierzyć, że przestaniemy błąkać się po mieście w poszukiwaniu budy z kebabem.

W końcu, jak przystało na prawdziwą polską rodzinę, zaczniemy samodzielnie gotować obiady, do tego robić własne bułeczki, pasatę, czy cynamonowe pierniczki na święta.

 

Czy Thermomix robi wszystko sam? 

thermomix-w-2024-roku-recenzja

 

W praktyce okazało się, że interesują nas jednak dania z jak najmniejszą ilością kroków do spełnienia, a i te nie zachęcały nas do gotowania.

Ku naszemu zdziwieniu wyszło na jaw, że Thermomix, to nie jest robot, który wyręczy nas w kuchni i zrobi za nas posiłek.

Krótka praktyka pokazała, że to surowy szef kuchni z wojskową przeszłością, który wydaje nam polecenia i traktuje nas jak krnąbrnego stażystę wyjętego prosto z technikum gastronomicznego.

Pokrój kurczaka na kawałki, dodaj oliwę, zrób trzy przysiady, obierz ziemniaki, potem każdorazowo jeden krok o treści dodaj sól, dodaj pieprz, dodaj słodką paprykę ...

No stoisz przy tym i bez przerwy coś klikasz i przekładasz w rękach torebki z przyprawami jak pacjent po lobotomii, który uczy się na nowo kształtów i kolorów.

 

 thermomix-w-2024-roku-recenzja

 

A na koniec ten drań każe się jeszcze umyć, więc nierzadko i tak musisz go rozkręcić i wyjąć resztki jedzenia spomiędzy ostrza. I robisz to wszystko dokładnie, bo szkoda zepsuć robota za tyle pieniędzy.

No nie polecam i ganię się w myślach za ten zakup niemal codzienne, kiedy tylko moja głowa skręca w tę część kuchni.

Zupełnie jakbyś w przypływie masowego entuzjazmu zgodził się na przyjęcie pod swoimi dachem kobiety, która tej niedzieli miała tylko jeden cel w swoim życiu. Opchnąć ci Thermomix.

I nie zwracasz wtedy uwagi na to, że ta, skądinąd sympatyczna pani, ma już ze sobą swojego testowego robota, a także, a może przede wszystkim, umyte i obrane warzywa oraz owoce.

 

Kolejne wady Thermomixa ... 

thermomix-w-2024-roku-recenzja

 

No dobra. Za co jeszcze cenię ten sprzęt. Ano jako człowiek, który na co dzień bez przerwy korzysta z różnych interaktywnych systemów, czy nakładek systemowych, jestem wprost zachwycony tutejszymi reakcjami na dotyk.

Interfejs spełnia każdą moją prośbę, musi ona tylko przejść przez kilka referatów, następnie autoryzuje ją starosta i moja prośba zostaje pozytywnie rozpatrzona. No krótko mówiąc gotowanie to sztuka czekania i uczenia się cierpliwości.

Myślałem, żeby wgrać tam iOS’a, ale było ryzyko, że robot zamieni się w stary zeszyt babci z przepisami. 

 

thermomix-w-2024-roku-recenzja

 

A skoro jesteśmy już przy tutejszym oprogramowaniu, to trzeba wam wiedzieć, że żeby korzystać z Thermomixa, musicie mieć wykupiony abonament w usłudze Cookido.

Nie wiem, czy do tej pory dostatecznie wybrzmiało to, że ten garnek z ostrzem na podstawce kosztował mnie blisko 6 koła papieru.

Dodam, że po roku, kiedy skończy Wam się darmowa usługa Cookido, musicie ją odpłatnie wznowić za kolejne 200 zł rocznie.

Na całe szczęście po każdorazowym zarejestrowaniu się na platformie Cookidoo rozpoczynasz bezpłatny 30-dniowy okres próbny … także tego …

 

thermomix-w-2024-roku-recenzja

 

No i do tego dochodzi przebogaty katalog przepisów, który sprawia, że trawi cię klątwa wyboru, bo nie dość, że nie wiesz co chcesz dzisiaj zjeść i wybierasz godzinami potrawę, to potem tyle samo czasu szukasz filmu na Netflixie.

W to miejsce polecam po prostu zamówić pizzę i obejrzeć ponownie Kargulów. Albo film instruktażowy na YouTube omawiający poprawne umocowanie motylka w … Thermomixie.

Albo jak wyjąć gorący koszyczek z naczynia za pomocą kopystki … no, rozwali wam to głowy …

 

Co zamiast Thermomixa? 

thermomix-w-2024-roku-recenzja

 

Jeśli więc masz szacunek do zarobionych przez siebie pieniędzy, to pamiętaj, że w cenie tego robota jesteś w stanie nabyć pełne wyposażenie do kuchni.

Jest to ważna i przydatna informacja, którą kieruję np. w stronę młodych małżeństw urządzających się w swoim pierwszym mieszkaniu.

Fajnie jest dołączyć do elitarnego grona klasy średniej i płacić przez trzy następne lata raty za robota, ale nie wiem, czy jednak nie będzie lepiej kupić w to miejsce piekarnik do zabudowy, lodówkę, zmywarkę i płytę indukcyjną.

Zostanie jeszcze na minutnik do jajek. Ale oczywiście nie zaglądam nikomu do kieszeni. Tak tylko mówię.

 

Thermomix hałasuje ... 

thermomix-w-2024-roku-recenzja

 

Kolejny, mam wrażenie, często pomijany aspekt, to hałas jaki generuje to urządzenie. Uczciwie powiem, że nie słuchałem go zbyt często, bo przypomnę, że u nas to urządzenie większość czasu stoi i wygląda.

Kiedy weźmie cię już na gotowanie, to musisz wiedzieć, że dźwięki dobiegające z twojej kuchni nie będą świadczyć o tym, że gotujesz i że zupka sobie pyrka w garnuszku, tylko, że tam w czeluściach kuchni produkuje się … żarcie.

Tutejszy hałas będzie idealnie korespondować z płaczącym dzieckiem trzymanym na rękach, dla którego w trybie pilnym potrzebujesz zmiksować kleik z kaszą. 

 

thermomix-w-2024-roku-recenzja

 

I można byłoby to nawet zaakceptować, gdyby nie fakt, że to głośne czarny mary nie odbywa się w wielkim magicznym kotle na mikstury, bowiem tutejsze naczynie legitymuje się pojemnością nieco ponad dwóch litrów.

To oznacza, że naje się singiel i zostanie mu jeszcze porcja jedzenia nazajutrz do pracy. Naje się też para, ale pod warunkiem, że ona zje mniej, ale powie, że się najadła. 

Na koniec powiem tak.

Jeśli ktokolwiek poczuł się urażony i jest zadowolony ze swojego Thermomixa, to mogę go jedynie pocieszyć, że na stronie naszego sklepu znajdą hybrydowe szkło ochronne na wyświetlacz.

W końcu warto zadbać o to co dla nas najcenniejsze.

 

thermomix-w-2024-roku-recenzja

 

Ja na przykład zadbam o swój święty spokój i nie będę już zadręczać moją żonę pytaniami o to, kiedy sprzedamy nasz Thermomix. Po prostu może kupię sobie kiedyś Teslę.

 

 

Komentarze do wpisu (24)

29 września 2024

Wypisz, wymaluj moja recenzja tego wiaderka ustawionego na tablecie z przepisami. Niestety mąż ma tendencję do zakupów pod wpływem chwili, bo widział u kogoś, bo wpadła premia itd. Z większością się jakoś pogodziłam, ale to cudo techniki chyba nigdy mnie nie przekona. Już sama prezentacja doprowadziła mnie do zenitu. Dyplomatycznie wysłuchałam pani rodem z “telezakupów Mango”, ale po godzinie zasugerowałam, że za chwilę wychodzimy, bo serio miałam dość robienia wody z mózgu. Niestety dałam się mężowi namówić na pozostawienie tego badziewia i chyba nigdy sobie nie wybaczę, nie za taką niebotyczną kasę! W przeciwieństwie do innych osób jestem w stanie zrozumieć ten abonament.. Gdzie indziej też go płacimy, nie wystarczy telefon za 5tysi czy telewizor za 10 tysi, dochodzi też abonament. Ja uwielbiam gotować i dobrze gotuję i powiem szczerze Thermomix nie dość , że mi nie pomaga to wręcz “uwłacza”. Przykładowo wprawiony kucharz soli “na oko” i to smakuje, a tutaj robocik wylicza ile, ale albo za słone, albo za mało słone. Owszem teraz już sama decyduję jak doprawić, ale nasuwa się pytanie to po co mi ten przepis i sprzęt. Ponadto te potrawy wyglądają na “wyszukane”, ale wcale aż tak nie smakują. Pulpety z indyka zamiast puszystych wyszły gliniaste i zbite. Nie wspomnę o tym, że sama dużo szybciej zrobiłabym taką samą potrawę w jednym, max dwóch garnkach bez tego durnego przewijania kroków co robić jak dla imbecyli, czyszczenia wiaderka, żeby móc dalej w nim gotować…paranoja! A już najlepsze jest to, że bez piekarnika, patelni czy innych udogodnień zapomnij, że coś normalnego ugotujesz w tym wiaderku i zjesz. I w połowie gotowania człowiek łapie się na tym, że w zasadzie mógł już dawno coś przyrządzić na obiad, gdyby nie pokusił się na to cudo. Odkąd do takiego wniosku doszłam gotuję znowu tradycyjnie i znowu czuję radość gotowania. Czekam czy mąż się zreflektuje i sprzeda ten cholerny sprzęt, bo do gotowania w tym widzę, że się też nie pali. Podsumowując, Thermomix jest sprzętem dobrym dla tych, którzy kompletnie nie czują kuchni i gotowania. Sprzęt traktując ich jak “idiotów” poprowadzi za rączkę, a że się aż tak na dobrej kuchni nie znają to uwierzą, że smaczne. Powinni jednak rozważyć czy nie lepiej kupić tablet do przeglądania przepisów i tradycyjne garnki, piekarnik i jeszcze zostanie na inne, bardziej przydatne narzędzia w kuchni. Kolejna firma naciągająca na sprzęt niewarty absolutnie tej ceny, bo większość kosztów pochłania PR i cała ta otoczka. Nie dajcie się nabić w butelkę. Nie za taką kasę!

8 stycznia 2025

Podzielam powyższe opinię. Dziś w 10 minut zrobiłam makaron z sosem... w garnku też w tym czasie zrobiłabym. A thermomix myłam 15 minut bo tak się parmezan oblepil na brzegach. W końcu druciaka wzięłam do szorowania, a ile wody zużyłam... A zwykły garnek wrzuciłabym do zmywarki i z głowy. Nie wydaje się wam, że do tego wspaniałego urządzenia w gratisie powinni dawać worek cebuli? Bo do wszystkiego trzeba ją dodawać. Ja po tych zdrowych zupach z ogromną ilością cebuli lub masła lub śmietany mam skręty jelit, a w najlepszym razie brzuch jak balon. Więcej mycia niż jedzenia z tego urządzenia. A najgorszy syf gromadzi się w uszczelce na pokrywie... czym ją tam nie próbowałam jej czyścić... Nawet woda nie chce z niej spłynąć... Nie wydaje się wam, że ludzie nie chcą się przyznać do tego, że są niezadowoleni? Najbardziej lubię wpisy na fb paniuś co tylko domem się zajmują- "zobaczcie co dziś cudownego zrobił dla mnie thermomix"...

16 stycznia 2025

To urządzenie chyba dla wąskiej grupy nomadów co żyje w kamperach i to cała jego przydatność

16 stycznia 2025

To urządzenie chyba dla wąskiej grupy nomadów co żyje w kamperach i to cała jego przydatność

15 lutego 2025

Młodzi ludzie na pamiętają naciągaczy sprzedających odkurzacze 10 - 20 razy droższe ni w sklepie ani garnków Zepter cudownie gotujących ale kosztujących tak jak Thermomix. Wstydziłbym się przed znajomymi przyznać że dałem się na naciągnąć na takie coś ale swoje przeżyłem i wiem, że naciągaczy trzeba gonić,

16 lutego 2025

Komentarz bardzo pomocny. Stałem na pograniczu kupna. No i się wyleczyłem. Niemniej jednak sposób w jaki został opisany ten ,,trafny zakup'' był bardzo zabawny

19 lutego 2025

W Punkt! A język jakim napisałeś Twoja recenzje klekajcie narody

19 lutego 2025

W Punkt! A język jakim napisałeś Twoja recenzje klekajcie narody

21 lutego 2025

O toż to!!! W pracy mam grono osób posiadających ten "cudowny" garnek. Wszyscy zachwalają. A najlepsze teksty "stać mnie to sobie kupiłem, za gotówkę" haha. Tyle, że to z gotowaniem nie ma nic wspólnego. Też się zastanawiałam bo skoro wszyscy go mają i zachwalają. A co mają mówić skoro wydali ponad 6 tysięcy??? Analizowałam długo co on ma takiego WOW. Porównywałam z Lidlomixem, CookforMe i innymi. Stwierdzam fakt, że Termomix to jak garnki Zeptera, które były "wciskane" wszystkim bo ktoś musi na głupocie ludzkiej zarobić. No cóż. Cieszę się, że nie jestem posiadaczka tego "cudownego" garnka, który tylko ma zadanie stać na blacie kuchennym i pokazywać "stać mnie". Też mnie stać :) ba! Dlatego go nie mam bo wiem jak mądrze pieniądze wydać

14 marca 2025

Świetnie się czyta recenzje, uśmiałam się

11 kwietnia 2025

Ja kupiłem ale "Lidlomixa" i jak szybko go rozpakowałem, użyłem - tak szybko spakowałem i wystawiłem na sprzedaż. Dla mnie te urządzenia (mój brat posiada TM6) są diabelnie głośne. Jak uda mi się go sprzedać to zamierzam sobie kupić nowe garnki, patelnie plus jakiś fajny nie duży garnek do gotowania na parze. Precz z tymi cudami co to niby robią wszystko. P.s Jak włączyłem w "lidlomixie" funkcję czyszczenia tego gara to myślałem że zaraz wyskoczy w powietrze a huk był taki jakby startował Concorde. Nie wiem jak mogłem dać się namówić na coś takiego. Nie polecam, na prawdę.

11 kwietnia 2025

Dodam jeszcze że w żaden sposób te urządzenia nie ułatwiają pracy, moim zdaniem utrudniają. Gdy testowałem po zakupie Lidlomixa, postanowiłem między innymi zrobić koktajl bananowy, nie dość że był głośny o czym wspomniałem wyżej to zachowywał się jak pralka podczas wirowania z cegłą... (samo urządzenie Lidlomix to cegła swoją drogą) Garnek niestety nie domył się z banana na programie specjalnym pomimo że dałem dłuższy czas mycia, był tylko nieziemski huk i moja szybka ucieczka z kuchni bo już mnie bolała glowa od tego cudu techniki... Pokrywka cała od spodu była brudna od tego banan i mycie jej to jakiś koszmar. Ogólnie sprawdziłem kilka przepisów na tym urządzeniu i chyba bym musiał być nieźle stuknięty żeby sobie go zostawić a potem pitolić po forach jaki mam wspanialy garnek, cud malina... przy automatycznym czyszczeniu można śmiało siąść tyłkiem na tym garze i polecieć w kosmos. Wybaczcie mi, ale musiałem się wyżalić, dałem się nabrać jak te biedne starsze kobiety co jeżdżą na te pokazy po hotelach i kupują podobne cuda za kilka tysięcy.

27 kwietnia 2025

Pierdolety. Napisał to jakiś nacpany idiota. Współczuję żonie

8 września 2025

Hmmm, właśnie byłam krok przed podjęciem decyzji o kupnie. Cieszę się więc, że mogłam przeczytać te opinie. Przyznam, iż jak większość kupujących, byłam przekonana o cudownej możliwości, jakie otworzy przede mną ów sprzęt. Pochwały, jakie do tej pory słyszałam, zrobily na mnie takie wrażenie, że chciałam obciążyć mój skromny budżet emerytki

13 września 2025

Dzięki za recenzję, śmieszne i chyba prawdziwe zwłaszcza ja się rozmawia po cichu z mężami którzy zgodzili się na ten zakup Pozdrawiam z USA

23 września 2025

Dziękuję za recenzję. Też swego czasu rozważałam zakup Termomixa ale zrezygnowałam właśnie z tego powodu, że nie lubę czuć się zniewolona przez robienie czegokolwiek na rozkaz. A czułam, że tak może być. Nie znajduję przyjemności w gotowaniu potraw jak AgaR więc poszukuję zawsze jakiś innych opcji niż stanie przy garnkach i patelni. Na chwilę obecną rewelacją i do tego tanią okazał się zakup wolnowara za 200 zł. Ze względów praktycznych lubię tzw. dania jednogarnkowe i tu mój zakup okazał się na tyle trafiony, że dokupiłam drugi o większej pojemności za 300 zł i często stosuję obydwa na raz. Wrzucasz produkty i przyprawy, przykrywasz pokrywką, nastawiasz na kilka godzin, np na noc i masz gotowe jedzenie. Nie wykipi, nic się nie przypali i do tego smaczniejsze niż z tradycyjnego garnka. Jedyny mankament jak dla mnie, to gotowanie na prądzie nie na ogniu (gazowym ) więc pożywienie ma mniej żywiołu ognia ale staram się uzupełnić to przyprawami. Nadmieniam, że zużycie prądu minimalne. Oczywiście, gotowanie na kuchence indukcyjnej, też pozbawia pożywienie żywiołu ognia ale ja mam na szczęscie kuchenkę gazową, więc trochę mi żal. Pozdrawiam.

30 września 2025

Co pół roku się psuje - ponownie bym nie kupila

2 października 2025

Nie zastanawiałam się nad kupnem Termomixu, bo mam robót planetarny Boscha, który sporo mi pokroi lub wyrobi. Kupiłam jednak tzw konkurencję - multicoocer. Gotuje jak chcę, tak samo doprawiam. Gotowanie jest pod ciśnieniem i szybkie. Zupa 20 min, gulasz 15 min., gołąbki 18 min. Ten czas jest samego gotowania, bo jest czas na ustawianie ciśnienia przez sprzęt, więc dodatkowe 15-29 min. Misa 5 l, więc obiadu spokojnie można zrobić na 2 dni. Może tutaj przeczytaj recenzję multicoocera? Nie bez powodu pisze o tym sprzęcie. Nie rozumiem tego nakręcenia się tylko na termomix, na który jest tylko moda.

4 października 2025

Dołączam się do opinii. Ja akurat użytkuje stary model TM 31 bez tej rozbuchanej elektroniki, a i tak dla mnie to drogi mikser jedynie, też przez lata była droga waga, ale ostatnio kupiłam sobie lepsza za 42 zł, której myć nie muszę

31 października 2025

Tez byłam na pograniczu zakupu i cieszę się i dziękuje ze wpadł mi ten artykuł /opis , świetnie napisane i pomogło mi zdecydować

7 listopada 2025

Dzięki za recencję. Genialna. Właśnie zaoszczędziłem 6 tys. Poważnie myślałem o taki zakupie, ale to chyba jednak bez sensu. Zastanawia mnie tylko fenomen tego urządzenia ? Co powoduje, że ludzie to kupują? Chyba tylko tzn."szpan" przed znajomymi :)) P.S. Przepis na wszystkie potrawy znajdziesz w ogolno dostępnym internecie za darmo :)))

23 listopada 2025

Jeśli ktoś pisze, że to urządzenie dla idiotów, to wyłącznie tych co go kupili i nie korzystają. Ktoś kto nie zna urządzenia i z niego nie korzysta bo cyt." samo nie gotuje"

23 listopada 2025

Jeśli ktoś pisze, że to urządzenie dla idiotów, to wyłącznie tych co go kupili i nie korzystają. Ktoś kto nie zna urządzenia i z niego nie korzysta bo cyt." samo nie gotuje"

11 grudnia 2025

Świetnie się czyta,

Submit
pixel do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium