Nowy S23 jest za drogi

Ceny stanęły na głowie, bowiem rok temu bazowa wersja Samsunga S22 kosztowała 3999 złotych, a obecnie jest to koszt 4599 złotych, czyli o 600 złotych drożej, niż rok temu.

W przypadku podstawowego modelu Ultra podwyżka wynosi 400 złotych, ale tu przynajmniej na starcie otrzymujemy wersję z pojemnością dysku 256 gb.
Celowo zaczynam od tematu cen, bo uważam, że powinien być to nasz punkt odniesienia do dalszych rozważań w kontekście zmian względem poprzedników. Pomoże to także w ustaleniu kiedy ewentualna przesiadka będzie miała sens.
Oczywiście każdy musi sam we własnym serduszku rozsądzić, czy w jego przypadku taka zmiana będzie konieczna.

Czy warto kupić Samsunga S23?
A zacznę od rzeczy, które zrobiły na mnie dobre wrażenie. I tu od razu, bez większego wdzięczenia się, muszę powiedzieć, że S23 to moim zdaniem taki cichy bohater tego całego zamieszania wokół premiery Samsunga.
Na konferencji został praktycznie przyćmiony przez model Ultra, a tymczasem kiedy wyjąłem oba telefony z pudełka, to właśnie S23 został w mojej dłoni na dłużej.
S23 Ultra nadal jest tak duży jak był i nadal wygląda tak jak wygląda z dosłownie kilkoma kosmetycznymi różnicami, o których powiem przy okazji pełnoprawnej recenzji.

Zdaję sobie sprawę, że ta ujednolicona stylistyka nawiązująca do ultraflagowa nie każdemu przypadła do gustu, ale ja ośmielę się stwierdzić, że to najładniejsza podstawowa S'ka jaka powstała.
Zachowała przy tym swoje kompaktowe wymiary, nabrała lekkości dzięki usunięciu wyspy i wygląda po prostu elegancko i zgrabnie.

Pierwsze nawigowanie po systemie, włączanie kolejnych aplikacji, przełączanie się pomiędzy nimi - to wszystko na ten moment działa tutaj rewelacyjnie, bez przycięć, bez lagów. Telefon reaguje natychmiastowo na każde polecenie.
I tak się rozochociłem, że postanowiłem od razu wbić pedał gazu do podłogi, więc odpaliłem na szybko Need for speed'a, żeby zobaczyć do jakiego momentu uda mi się nagrzać obudowę.
Pograłem jakieś 15 minut, potem stwierdziłem, że przełączę się na aplikację aparat i włączyłem od razu nagrywanie w 8k, w trakcie którego robiłem jeszcze zdjęcia.
I przyznam, że jestem pod wrażeniem, bo różnica jest odczuwalna - oczywiście obudowa była ciepła w okolicach aparatów i częściowo na ramkach obudowy, ale wiem co to znaczy GORĄCA obudowa, kiedy telefon działa pod obciążeniem.
Tu po tym krótkim teście muszę stwierdzić, że S23 rodzi naprawdę wielkie nadzieje.

Szczególnie w kontekście baterii. Tej oczywiście nie przetestowałem na tyle by się kompleksowo wypowiedzieć na jej temat. Musi minąć trochę czasu - telefon musi też nauczyć wzorców. Do tego aktualnie korzystam z pierwszej wersji oprogramowania w jakiej zostały wyprodukowane oba smartfony.
Ale już teraz wiedząc, że najpewniej ten poziom maksymalnej emisji ciepła się utrzyma, oznacza, że mniej ucierpi na tym praca samej baterii, która jak wiemy ma też dodatkowe 200 mah.

S23 i standard UFS 4.0
I nie bez znaczenia jest także zastosowany tutaj nowy standard pamięci, czyli ufs 4.0, który nie dość, że oferuje naprawdę spory wzrost maksymalnej prędkości zapisu i odczytu danych, to przekłada się na skrócenie czasu ładowania aplikacji i gier, a także może mieć wpływ na samą wydajność energetyczną.
Pytanie, czy będą to marginalne różnice względem poprzednika, czy jednak rzeczywiście odczujemy różnicę w pracy baterii.
No i wreszcie nie możemy zapominać, że obecny tutaj Snapdragon 8 Gen 2 również powinien mieć dobry wpływ nie tylko na wydajność telefonu, ale właśnie również na emisję ciepła i efektywność ogniwa.


Przy okazji porównałem na szybko emisję ciepła w S22 Ultra i S23 Ultra, bo akurat mamy do dyspozycji oba te telefony i włączyłem nagrywanie w 8k zostawiając je na 5 minut.
Różnica nie była jakoś odczuwalna - oba smartfony były delikatnie ciepłe - być może z lekką przewagą dla S23, który mógł się wydawać nieco chłodniejszy, co zresztą potwierdził obraz z kamery termowizyjnej.
Natomiast warto dodać, że S23 Ultra nagrywa 8k w 30 fps, a S22 w 24, więc było nie było, S23 Ultra miał nieco więcej do przetworzenia.

A jak jesteśmy już przy filmach i aparatach, to zauważyłem, że w aplikacji natywnej aparatu w zwykłym S23 przybyła opcja Expert raw oraz tryb pro dla aparatu i filmu - jeśli pamięć mnie nie myli, to w poprzednich modelach tego nie było.

Czy Samsung S23 Ultra ma lepszy aparat?
A teraz to co nie zrobiło na mnie dobrego wrażenia na początek.


Oczywiście przed nami pogłębiony test aparatów, więc na ten moment nie wypowiem się na temat różnic. Z ciekawości sprawdziłem jedynie, czy w przypadku nowego modelu Ultra zostały rzeczywiście poprawione prześwietlenia, kiedy fotografujemy różne źródła światła w ramach jednego ujęcia.
Uznałem, że zdjęcie neonu będzie szybkim weryfikatorem i rzeczywiście zmieniono coś w algorytmie nowego Ultra - szkoda tylko, że to udane zdjęcie pochodzi z S22 Ultra.
Tak jak mówię, przygotuję osobny materiał, gdzie skrupulatnie porównam wszystkie aspekty aparatów, ale nie ukrywam, że ta szybka konfrontacja trochę zbiła mnie z tropu.

Mimo wszystko podejrzewam, ze znowu będziemy operować na bardzo zniuansowanych różnicach, które docenią ci najbardziej wymagający, którzy z pewnością są ciekawi tego ile da się wycisnąć z obu matryc.
No i czy na przykład nastąpiła jakaś różnica w generowaniu obrazka przy użyciu osławionego stukrotnego powiększenia cyfrowego.

Kolejna sprawa, o której w sumie już wiedziałem, ale o której trzeba przypomnieć, czyli 25 watowe ładowanie w S23 i 45 watowe w S23 Ultra.
W czasie, kiedy u innych producentów mamy szybsze ładowanie bezprzewodowe, Samsung nadal sprawia, że użytkownik musi ponad godzinę … ładować swój smartfon - ja wiem, że nie są to największe problemy tego świata, ale szanujmy się.
Tak samo nie rozumiem kolejnej praktyki Samsunga, a mianowicie oferowanie bazowej wersji S23 Ultra, która owszem, wreszcie jest serwowana z wyższą wersją pamięci na dane, ale jednocześnie posiada 8gb ram-u.
12 gb otrzymujemy dopiero po zakupie wersji pamięciowe 500 gb. No, ale czemu my się właściwie dziwimy skoro Samsung uczy się od najlepszych w tej dziedzinie …

Wspomniałem o nowym standardzie pamięci ufs 4.0 w nowych S’kach, ale nie wspomniałem o tym, że podstawowa wersja S23 z 128 gb pamięci na dane występuje w poprzednim standardzie ufs 3.1.
Ja nie zrobię takiego porównania, żeby przekonać się, czy wersja z 256 gb pamięci będzie istotnie szybsza i będzie mniej obciążać baterię, ale gdybym planowal zakup tego telefonu to z przezorności wybrałbym właśnie tę wyższą wersję pamięciową, która jest wyposażona w najnowszy standard.
Dlatego to dobry moment by rozważyć jeszcze taki zakup, kiedy trwa promocja, w której za cenę podstawowego modelu S23 możecie kupić wariant 256 gb.

Podsumowując. To co było dobre jest dobre, a to co wymagało znaczącej poprawy wydaje się być lepsze, niż było, chociaż najbliższy czas pokaże jak duże różnice dzielą między sobą te kilka ostatnich generacji modelu s.
Bo to właśnie tutaj robi się największy kocioł i zarazem największa frustracja tych, którzy chcieliby zmienić smartfon i oczekują przy tym spektakularnych doznań.


I myśląc o takich użytkownikach uważam, że przesiadka w obrębie trzech ostatnich generacji przyniesie im niewiele satysfakcji.
Natomiast jeżeli nie oczekujesz fajerwerków, ale przykładowo nie jest ci po drodze z działaniem któregoś z Exynosów, to właśnie Samsung na conajmniej rok stworzył okienko ze Snapdragonem dopóki nie wprowadzi kolejnej generacji swojego procesora.
Może tym razem dużo lepszego, od poprzedników, tego nie wiemy, ale jeśli wolisz postawić na sprawdzona markę procesora, to jest to już jakiś argument przemawiający za zmianą. Musisz sobie tylko odpowiedzieć, czy ta zmiana jest warta wydania ponad czterech tysięcy.
Nie wspominając o modelu Ultra. No, ale zawsze pozostaje jeszcze opcja odkupienia starego smartfona. I właśnie ci, którzy mają rzeczony stary smartfon od Samsunga będą z pewnością największymi beneficjantami zmiany na najnowsze modele serii S.
Oczywiście pod warunkiem, że przez te ostatnie lata grzecznie odkładali pieniążki i oswoili się z tym, że aktualnie żyjemy w czasach, gdzie nowe nie zawsze znaczy lepsze, ale zawsze znaczy droższe.
KK
Czekam na prezentację różnych etui na S23 Ultra ; ) Szczególnie tych z solidną ochroną od upadków
KK
Czekam na prezentację różnych etui na S23 Ultra ; ) Szczególnie tych z solidną ochroną od upadków