Pancernik.eu
Kategorie blog
Chmura tagów
Adam Brzozowski Trading Bizon
Lotnicza 35A
63-400, Ostrów Wielkopolski
Archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30
Samsung A35 Recenzja: kolejny abonamentowy zapychacz? 0
Samsung a35 recenzja: kolejny abonamentowy zapychacz?

 

Bałagan w ofercie Samsunga 

samsung-galaxy-a35-recenzja

Powiem wam jaka jest moja wizja idealnej oferty Samsunga i jestem ciekaw co Wy na to powiecie, bo ja to widzę tak.

Mamy trzy modele z serii A, z czego dwa reprezentują dokładnie takie same parametry, ale różnią się wyłącznie rozmiarem ekranu, więc mamy fajnego kompaktowego średniaka … (wiem, sam nie wierzę, że to piszę)

i takiego samego, ale większego, dla tych, którzy wolą większy ekran. Tym trzecim z kolei byłby model, który miałby absolutnie wszystko czym byłby w stanie konkurować z resztą średnio półkowych telefonów

 

samsung-galaxy-a35-recenzja

 

Taka w sumie analogia do serii S, gdzie występuje dokładnie taka sama zależność. Do tego wywalamy z oferty takie zgniłe kompromisy jak S23 FE, dorzucamy dwuletni cykl wydawniczy telefonów i świat staje się piękniejszy. 

Tymczasem większość potencjalnych nabywców będzie jak zwykle zdezorientowana i albo kupi to co aktualnie podsunie mu sprzedawca, albo zada sobie odrobinę trudu i dołączy np. do naszej dyskusji.

 

Samsung Galaxy A35, czyli seria A podnosi jakość 

samsung-galaxy-a35-recenzja

 

No więc czym tym razem raczy nas Samsung i jak potraktować model A35 w tym całym … w tej całej konstelacji.

Zacznę od komplementu i nie, to nie jest materiał sponsorowany …

 

samsung-galaxy-a35-recenzja

 

W minionym roku wyszedł model A54, który w ogólnym ujęciu uważam za udaną kontynuację i przypomnijmy, że ten telefon debiutował z kwotą 2400 złotych.

Mija rok i dostajemy kolejny model plasujący się o oczko niżej w hierarchii serii A i tenże model, czyli A35 bardzo zbliżył się specyfikacją i wykonaniem do A54 i na start kosztuje 1650 złotych.

 

samsung-galaxy-a35-recenzja

 

Już model A55 zamanifestował, że Samsung w tym roku podnosi jakość wykonania tańszych modeli i że wzornictwo flagowca nie musi być zarezerwowane tylko dla flagowca.

Ok, nadal nie uświadczymy tutaj urządzenia z 6 calowym ekranem i cienkimi symetrycznymi ramkami, ale i tak jest lepiej, niż kiedykolwiek.

Kiedy A55 awansował otrzymując aluminiową ramkę, tak A35 otrzymał szklane plecki oraz oczko frontowej kamery, zamiast charakterystycznej łezki.

 

samsung-galaxy-a35-recenzja

 

I choć tutejsze ramki to wciąż tworzywo sztuczne, to i tak całość wywołuje wrażenie jakbyśmy obcowali z dużo droższym telefonem, szczególnie, że mamy tutaj ponownie nawiązanie stylistyczne do serii S.

To jest zmiana, którą należy odnotować, bo łatwo zapomnieć, że np. Model A52, do którego zresztą mam wielki sentyment i uznanie, ale gdybyśmy dzisiaj wzięli w dłonie oba te telefony, to ja byłbym gotów uznać, że mam przed sobą A52 i jaką nową s-kę.

Właściwie jedynym akcentem przypominającym o budżetowych korzeniach tego telefonu są dwie wersje kolorystyczne, które posiadają taki opalizujący efekt, kiedy obudowa odbija światło, ale za to wersja czarna i niebieska tego nie mają.

 

samsung-galaxy-a35-recenzja

 

Naturalnie znajdziemy tutaj hybrydową tackę sim z możliwością użycia karty micro sd.

 

samsung-galaxy-a35-recenzja

 

Podtrzymuję swoje zdanie w kwestii wyspy na przyciski - nie jestem fanem tego akcentu stylistycznego, ale rozumiem, że niektórym może się to podobać i odnajdują w tym także wymiar praktyczny jeśli chodzi o łatwiejsze nawigowanie po przyciskach.

Ogólnie jeśli ktoś liczył na emocje związane ze zmianą stylistyki, to raczej w tym wypadku poczuje zawód, ale takie teraz czasy. Marki chcą unifikować wygląd swoich smartfonów, chcą być łatwo rozpoznawalne, a tego Samsungowi z pewnością nie można odmówić.

 

Ekran w Samsung Galaxy A35 

samsung-galaxy-a35-recenzja

 

W kwestii ekranu dostajemy tutaj praktycznie to samo, co w ubiegłym roku - z tą tylko różnicą, że tym razem ekran chroni nowsza technologia szkła, czyli w tym wypadku Gorilla Glass Victus+ oraz mamy tutaj pełnoprawne always on display.

Sam ekran zaś to ponownie ta sama przekątna 6.6 cala, ten sam super amoled, adaptacyjne odświeżanie 120hz, czyli taki nazwałbym to pakiet minimum by cieszyć się aktualnie treściami w telefonie.

Gdyby to ode mnie zależało, to ja bym jeszcze dorzucił tutaj na zachętę hdr 10+. 

 

samsung-galaxy-a35-recenzja

 

Urządzenie posiada hybrydowy system głośników stereo, w którym słuchawka działa również jako drugi głośnik i jak się można domyślać, jest ona wyraźnie cichsza, ale jest za to skierowana do przodu i ogólnie daje zadowalającą jakość dźwięku.

 

samsung-galaxy-a35-recenzja

 

Ponownie znajdziemy tutaj dobry, sprawdzony optyczny czujnik linii papilarnych, oraz ten sam silnik haptyczny, który spełnia swoje zadanie, ale na pewno nie dostarcza najlepszych wrażeń jeśli chodzi o informację zwrotną od interfejsu.

 

Wydajność w Samsung Galaxy A35  

samsung-galaxy-a35-recenzja

 

A skoro o nim mowa, to tutaj trzeba zaznaczyć, że system działa płynnie, animacje nie klatkują, reakcja na dotyk jest natychmiastowa, a wszystko to za sprawą tego, że mamy tutaj dokładnie ten sam zestaw podzespołów jaki znajdziemy w modelu A54.

A zatem główna jednostka to Exynos 1380, natomiast moja wersja bazowa A35 to 6gb pamięci ram, podczas, gdy w A54 startowaliśmy z 8 gb pamięci operacyjnej.

To w praktyce oznacza na pewno nienajlepszą, ale wystarczającą wydajność w swojej klasie, obudowa telefonu nie ma tendencji do nagrzewania się i miejmy nadzieję, że witalność tego procesora utrzyma się przez kolejne lata jego użytkowania.

Do dyspozycji mamy tutaj UFS 2.1., więc szkoda, że nie pokuszono się o nowszy standard pamięci, który pozwoliłby chociażby na dodatkowe oszczędności w pobieraniu energii.

Układ ten oferuje łączność 5G i nowoczesne funkcje łączności, takie jak Bluetooth 5.3, czy dwuzakresowe Wi-Fi 6.

 

samsung-galaxy-a35-recenzja

 

Startujemy tutaj z Androidem 14 i One UI w wersji 6.1. Według zapewnień producenta zarówno model A35, jak i A55 otrzymają nowe wersje Androida przez kolejne 4 lata.  Do tego otrzymujemy 5 lat poprawek zabezpieczeń.

To również ważna przewaga tego modelu, nad tymi tańszymi jak choćby A15.

 

samsung-galaxy-a35-recenzja

 

Bez problemu odtworzyłem tutaj zawartość Samsunga S24 Ultra, którego mam ustawionego pod siebie i praktycznie wszystko tutaj działa poza oczywiście funkcjami galaxy Ai, no i nie skorzystamy tutaj z usługi Samsung DeX.

Ale ogólnie Galaxy A35 otrzymuje niemal kompletną wersję One UI 6.1.

 

Bateria w Samsung Galaxy A35  

samsung-galaxy-a35-recenzja

 

Jeśli chodzi o baterię, to zaskoczeń wielkich nie ma. Tradycyjnie dostajemy akumulator o pojemności 5000 mAh i 25 watów mocy ładowania, oczywiście bez indukcji.

Przywrócenie telefonu do życia i okolic 100% może zająć około 90 minut.

A35 spokojnie przetrwa dzień nawet intensywnego użytkowania - przy moim korzystaniu wychodziło średnio 1,5 dnia, więc jest to wynik niezły.

 

Aparaty w Samsung Galaxy A35  

samsung-galaxy-a35-recenzja

 

Jeśli chodzi o aparaty, to tutaj w zasadzie różnica jest taka, że główna jednostka bazuje na odrobinie większej fizycznie matrycy, ale legitymuje się nie 48, a 50 megapikselami.

Finalnie da nam to bardzo zbliżone zagęszczenie i nie sądzę by miało to mieć istotny wpływ na lepszą efektywność pojedynczego piksela.

 

samsung-galaxy-a35-recenzja

 

Innymi słowy, otrzymujemy bardzo poprawną jednostkę, która wykaże się wystarczającą elastycznością do codziennych zastosowań, również, kiedy będziemy korzystać z dwukrotnego, czy nawet trzykrotnego zbliżenia cyfrowego.

Mniejsze zdolności będzie naturalnie przejawiać szeroki kąt, który z dala od dziennego światła będzie radzić sobie coraz gorzej. Aparat do zdjęć makro z grzeczności przemilczę.

Jeśli chodzi o filmowanie, to tutaj mamy dokładnie te same parametry, co u poprzednika, ale tym razem otrzymujemy dodatkowo elektroniczną stabilizację obrazu, co zawsze będzie grać na korzyść płynniejszych ujęć. Do podstawowych zastosowań w zupełności to wystarczy.   

 

Czy warto kupić Samsung Galaxy A35? 

samsung-galaxy-a35-recenzja

 

Czy warto zastanawiać się nad zakupem tego telefonu? No tutaj odpowiedź nie może być jednoznaczna. W tej kwocie, czyli aktualnie 1650 złotych mamy na radarze takie marki jak Nothing, Motorollę, Poco, Xiaomi, czy choćby One Plus.

Kiedy porównamy je z Samsungiem A35 to wyjdzie nam, że w podobnej kwocie możemy liczyć np. Na szybsze ładowanie, czy szybszy procesor.

Z drugiej jednak strony A35 broni się jakością wykonania, czy choćby zdecydowanie popularniejszą nakładką na Androida, która sama w sobie potrafi mocno determinować wybór tego telefonu.

Poza tym nie każdy potrzebuje mieć lepszy procesor w benchmarkach, również nie dla każdego będzie ważne super szybkie ładowanie, chociaż te 25 watów na pewno nie jest tutaj powodem do dumy.

 

samsung-galaxy-a35-recenzja

 

A więc wniosek jest dokładnie taki sam jak w przypadku tegorocznego A55. Kiedy ocenimy A35 z perspektywy samego Samsunga, to jednak jest to taki kompletny pakiet tego producenta.

Wprawdzie nieznacznie ulepszony względem poprzednika, co wyklucza go jako godnego zakupu następcę, ale jako ten, nazwijmy to średni średniak Samsunga, daje więcej, niż kiedykolwiek i właściciele kilkuletnich samsungów z serii A, czy M mogą się nim zainteresować.

Bo to takie w sumie na dzisiaj najtańsze wejście by możliwie jak najbardziej poobcować z tym co oferuje Samsung i jego nakładka niemal w całości dająca to co mamy w serii S.   

 

samsung-galaxy-a35-recenzja

 

Z perspektywy całego rynku A35 ma z kolei sporą konkurencję, wiele modeli innych producentów deklasuje go konkretnymi parametrami, ale znowu, nie każdy chce korzystać z MIUI czy np. ColorOS’a.

Gdybyście jednak byli otwarci na inne nakładki, to np. Xiaomi Redmi Note 13 Pro byłby pod wieloma względami lepszą alternatywą dla A53. Albo choćby taki Nothing Phone (2a), chociaż tutaj mam wrażenie, że musielibyśmy pójść jednak na pewne kompromisy.

 

samsung-galaxy-a35-recenzja

 

Tym, którzy zechcą pozostać wierni Samsungowi, poleciłbym zwrócić uwagę na ubiegłoroczny model A54, który obecnie można kupić za 1800 złotych, więc jest to różnica 150 złotych względem A35.

A za te 150 złotych zyskacie dodatkowo odrobinę mniejszy telefon, co ja akurat poczytuję jako zaletę, do tego macie hdr10+, 8gb ramu, zamiast 6 w podstawie.

Do tego wyższy standard pamięci, większą matrycę w aparacie głównym przy tej samej ilości megapikseli, co powinno przełożyć się na lepszą jakość zdjęć.

Niewykluczone, że również jednostka szerokokątna byłaby odczuwalnie lepsza i do tego 32 megapiksele we frontowej kamerze. Właściwie tracicie tutaj tylko na jednym roku wsparcia systemowego.

 

samsung-galaxy-a35-recenzja

 

To tyle z mojej strony. Dajcie znać co sądzicie o nowej linii serii A i jak Wy widzielibyście idealną ofertę Samsunga - jestem ciekaw Waszych opinii. No i czekam na wrażenia tych, którzy mają już A35 i chcieliby podzielić się swoimi wrażeniami.

 

 

 

Komentarze do wpisu (0)

Submit
pixel do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium