Galaxy A15 najbardziej opłacalny smartfon Samsunga?

Samsung Galaxy A15 to drugi w kolejności model Samsunga, który figuruje w ofercie jako jeden z najtańszych w kwocie 600 złotych i wyprzedza go tylko model A05s z kwotą niższą o 50 złotych.
Tu od razu podkreślę, że jest to zdecydowanie mniej opłacalny wybór - przede wszystkim ze względu na starszą technologię wyświetlacza i o połowę mniejszą pojemność dyskową na starcie.
Jeśli więc szukacie dobrego i taniego Samsunga, to zdecydowanie powinniście swoje dalsze porównania oferty zacząć właśnie od modelu Samsung Galaxy A15.
Samsung Galaxy A15: wygląd i jakość wykonania

Telefon wywołuje dobre pierwsze wrażenie, bo nie próbuje udawać kogoś kim nie jest, a to ważne w trakcie pierwszego spotkania …
A mówię to pomimo faktu, że nie jestem fanem tego mocno błyszczącego wykończenia na odwrocie.

Oczywiście nie wypada nikogo zmieniać pod swój gust, ale na szczęście to tylko telefon, więc efekt ten wyeliminowałem za pomocą przezroczystego etui od Dux Ducis i z tą matową teksturą całość prezentuje się znacznie lepiej.
Ale oczywiście to jest wyłącznie moje zdanie, natomiast jeśli interesują Was etui, to przypominam, że te znajdziecie na stronie naszego sklepu.

Wracając do samego wyglądu i użytych materiałów, muszę oczywiście odnotować, że mamy tutaj niemal wyłącznie plastik, a jedynymi metalowymi elementami są ramki okalające aparaty.
Całość nie pozostawia złudzeń, że jest to telefon z niższej półki i oczywiście trudno mieć mu to za złe.
Nie ukrywam, że lubię tożsamość wizualną Samsunga, lubię ten prosty projekt na odwrocie obudowy i cieszę się, że tutaj producent nie stosuje dodatkowych wysp aparatów, czy innych zabiegów stylistycznych.
Właściwie poza wspomnianym wykończeniem, które po prostu musi z zasady pozwolić na jakiekolwiek odróżnienie tego, czy innego modelu na mapie wszystkich urządzeń producenta.
Gdybym mógł coś tutaj pozamieniać, to wybrałbym bardziej stonowany wzór z modeli A25.

Zaskoczyło mnie natomiast to, że tutejsze wybrzuszenie na przyciski boczne - charakterystyczne w tym roku dla całej serii A, tym razem ma swoje dużo większe uzasadnienie.
Bowiem przycisk wybudzania jest jednocześnie czytnikiem linii papilarnych i muszę przyznać, że to rozwiązanie sprawdza się świetnie, a palec dużo pewniej wędruje w to miejsce. Sam czytnik również zaskoczył mnie tym, że myli się naprawdę rzadko.
Dla formalności dodam, że urządzenie nie posiada żadnej certyfikacji odporności, więc polecam stronić Wam od wody, czy choćby mocno zapylonych pomieszczeń.

To co bardzo mnie ucieszyło to to, że mamy tutaj slot na karty micro sd, bo to oznacza, że nie musimy zastanawiać się nad wyższym wariantem pamięciowym.
Nie dość, że na start dostajemy 128 gb, a nie 64 jak u poprzednika, to w dodatku całość możemy bez problemu rozbudować.

Równie miłym widokiem jest tutaj obecność gniazda mini jack. Oczywiście trudno oczekiwać w tej cenie głośników stereo, więc tylko u podstawy urządzenia znajdziemy taki oto podłużny otwór na głośnik.
Jak wiecie, rzadko wypowiadam się w temacie jakości dźwięku i też nie jestem fanem odtwarzania go na filmie, bo ma to tyle sensu co wczesnoporanne rozmowy w kuchni w trakcie domówki. Kto wie ten wie.
Na moje ucho głośnik gra wystarczająco głośno, natomiast jakość odtwarzanych multimediów jest … no właśnie jak to powiedzieć?
Ekran w Samsung Galaxy A15

Wiecie, trudno oczekiwać nie wiadomo czego w tej cenie i za pomocą tego zdania moglibyśmy zrecenzować cały ten telefon.
Tylko problem polega na tym, że o ile tutejszy dźwięk jest moim zdaniem słaby i adekwatny do ceny urządzenia, tak tutejszy ekran z kolei oceniam jako duże, pozytywne zaskoczenie.
W kwocie 600 złotych dostajemy coś więcej, niż moglibyśmy oczekiwać.
Mamy tutaj bowiem solidnego Amoleda w rozmiarze 6,5 cala z odświeżaniem 90hz w rozdzielczości full hd+.
Łącznie daje nam miłe dla oka zagęszczenie pikseli, krawędzie wyświetlanych treści nie ząbkują, kolory są wystarczająco nasycone, sam panel również odznacza się wystarczającą jasnością.

Przypomnijmy, że poprzednik oferował ekran lcd, także doczekaliśmy czasów, kiedy marka Samsung oferuje telefon z Amoledem za sześć stówek i to jest warte docenienia.
Oczywiście nie uświadczmy tutaj dodatkowych technologii przetwarzania obrazu, hdr-ów itd., ale kto z potencjalnych klientów tego telefonu w ogóle zorientuje się, że tego nie ma? Śmiem sądzić, że prawie nikt.
Natomiast takie osoby na pewno odnotują skok jakościowy obrazu, zwłaszcza jeśli będzie to ich pierwsza dłuższa styczność z Amoledem.

Oczywiście nie będę udawać, że nie ma tutaj tych grubych ramek, czy charakterystycznej łezki na górze, w której jest zatopiona frontowa kamera.
Natomiast doskonale wiemy, że producenci muszą skrupulatnie rozdysponować wszystkie cechy i parametry na całą gamę produktów.
Trudno, żeby prawie najtańszy Samsung w ofercie brylował małymi symetrycznymi ramkami, czy małym oczkiem kamery.
Chociaż Xiaomi, Tecno, czy choćby Motorolla udowadniają, że w tej cenie można pozwolić sobie na schludniejszy przód bez łezki, ale za to najczęściej w towarzystwie panelu ips.
Nie wiem jak Wy, ale ja zostaje przy Amoledzie. Przypominam także, że opcjonalnie możecie w trakcie korzystania z aplikacji ukryć wcięcie aparatu.
Wydajność w Samsung Galaxy A15

Miło jest tutaj zobaczyć na starcie Androida 14 i nakładkę One UI 6.
Oczywiście będzie ona w kilku miejscach okrojona względem wyższych modeli, więc nie skorzystamy z Samsung Dex, czy choćby opcji always on display.
Najważniejsze funkcjonalności są tutaj zachowane, także jest to wciąż ten sam Samsung jakiego znam, a to co przypomina mi o tym, że korzystam z budżetowca, to fakt, że tutejsza nakłada potrafi od czasu do czasu lekko chrupnąć.
Mam jednak wrażenie, że wynika to bardziej z mojego rozpasania i z faktu, że czasami za bardzo wachlowałem tutaj nadmiarem aplikacji.
Mimo wszystko ubolewam nad tym, że model ten nie startuje domyślnie z wersją 6 gb ramu, szczególnie, że producent deklaruje tutaj aż 4 duże aktualizacje systemu i 5 lat zabezpieczeń, co jest sporym atutem.
Szczególnie, że co jak co, ale Samsung w przeciwieństwie do innych producentów w tej cenie, dba o regularne aktualizacje.
Bateria w Samsung Galaxy A15

Samsung Galaxy A15 otrzymał tym razem większą moc ładowania wynoszącą 25 watów, co przy tutejszej pojemności 5000 mAh pozwala naładować urządzenie do pełna w niecałe 1,5 godziny.
Tutejszy energooszczędny chipset oraz 90hz ekran przekładają się na naprawdę zadowalający czas pracy, który pozwala spokojnie na dwa pełne dni użytkowania.
Aparaty w Samsung Galaxy A15

Jeśli chodzi o aparaty to sprawa jest prosta. Interesuje nas tutaj wyłącznie główna jednostka - aparat szerokokątny oraz makro należy traktować wyłącznie jako skromny suplement, ale nic co dostarczy wam satysfakcjonujące ujęcia.
Ale za to aparat główny radzi sobie lepiej, niż mogłem sądzić i jest w mojej opinii bardzo miłym zaskoczeniem biorąc pod uwagę dotychczasowe wyniki, nawet momentami te wykorzystujące dwukrotne cyfrowe zbliżenie.
Oczywiście w tym wypadku naszym głównym sprzymierzeńcem będzie światło dzienne. Ciemniejsze scenerie, a zwłaszcza te nocne - będą już bezlitośnie obnażać wszelkie niedomagania tutejszej matrycy.
Również nie mam zastrzeżeń do pracy frontowej kamery.
Opcje wideo są ograniczone do maksymalnej rozdzielczości full hd i 30 klatek na sekundę, co jest takim wyraźnym sygnałem, że ten telefon nawet nie próbuje dać więcej, niż jest to konieczne.
Na czele z brakiem jakiejkolwiek stabilizacji, ale oczywiście są to filmy, których jakość jest jak najbardziej użyteczna.
Czy warto kupić Samsung Galaxy A15?

Tak więc, jak widzicie w kwocie 600 złotych możemy liczyć dzisiaj na naprawdę dobry telefon, który właściwie nie ma żadnych większych kompleksów poza tutejszymi głośnikami, no i brakiem certyfikacji ip.
Tym telefonem zapłacisz zbliżeniowo, obejrzysz w dobrej jakości film, przytniesz sobie w jakąś gierkę, skorzystasz wygodnie ze wszystkich popularnych aplikacji.
Właściwie masz dostęp do wszystkich najważniejszych dobrodziejstw, a w dodatku nie musisz płacić za to więcej, niż jest to konieczne - w systemie ratalnym czy u operatora taki telefon nie będzie rujnować domowego budżetu.

A skoro mowa o budżecie, to uważam, że w tej cenie jest to aktualnie jedna z najlepszych propozycji.
Oczywiście można przykładowo dołożyć kolejne 300 złotych do Redmi Note’a 13, który będzie wyraźnie lepszy w wielu aspektach, ale przy budżecie 600 złotych, kolejne 300 stanowi już bardzo istotną różnicę.

Jeśli więc szukacie solidnego budżetowca, to Samsung Galaxy A15 będzie godną rozważenia propozycją w swojej cenie.
Ja zaś muszę przyznać, że ten przedział cenowy do 1000 złotych robi się coraz ciekawszy i naprawdę coraz śmielej podgryza droższe urządzenia.
Dajcie znać jeśli macie model A15 i jakie są Wasze wrażenia z użytkowania.
Filipomazur
Ja posiadam samsung a15 i jestem z niego zadowolony. Polecam!