Oppo Find X7

Już 8 stycznia w Chinach odbędzie się oficjalna prezentacja modeli Oppo Find X7 oraz Find X7 Ultra i wygląda na to, że ta właśnie data będzie również oznaczać globalną premierę obu smartfonów.


A to co interesuje większość z nas, to oczywiście nowe możliwości fotograficzne flagowców od Oppo, które zdradza projekt wyspy aparatów, a w szczególności ten centralnie umieszczony obiektyw, który ma charakteryzować budowa peryskopowa.
Co więcej, model Ultra ma posiadać dwa teleobiektywy oferujące zbliżenie optyczne i oba mają właśnie posiadać peryskopowy układ soczewek umożliwiający w tym wypadku trzykrotne i sześciokrotne zbliżenie.
To z kolei oznacza obecność aż 4 obiektywów w wyższym modelu. Całość będzie sygnowana marką Hasselblad.


Główna jednostka w modelu Ultra ma bazować na najnowszej matrycy od Sony z zaprezentowanej już serii Lytia, która to w przyszłości zastąpi popularne sensory IMX.
Tutejsze fotodiody o fizycznie większym rozmiarze mają przechwytywać więcej światła, a co za tym idzie, rejestrować bardziej szczegółowe obrazy. Matryca ma pracować w rozdzielczości 50 megapikseli.
A wszystko to w połączeniu z układem Snapdragon 8 gen 3 i i technologii obrazowania opracowanej przez Hasselblad. Sercem podstawowej X7 ma być jednostka Dimensity 9300.

Oba telefony trafią do sprzedaży w wariancie z 12 GB lub 16 GB pamięci RAM i będziemy mogli je rozbudować do maksymalnie 1 TB pamięci wewnętrznej.
Kolejną nowością zastosowaną w modelu Ultra ma być nawiązywanie dwustronnej komunikacji satelitarnej.

Smartfony będą wykończone ze szkła oraz ze skóry wegańskiej - nie zabraknie również przycisku Alert Slider, znanego ze smartfonów OnePlus.

Obustronnie zakrzywione wyświetlacze, to naturalnie OLED LTPO o przekątnych 6,78 cala i 6,82 cala. Obydwa warianty otrzymają akumulatory 5000 mAh z ładowaniem 100 W.

Oppo Find X6, pojawił się w marcu 2023 roku. Możemy się zatem podziewać, że w podobnym czasie pojawi się nowy model. No i miejmy nadzieję, że trafi również do sprzedaży w Polsce.
Samsung Galaxy S24


Oczywiście najbardziej wyczekiwaną premierą przez wszystkich jest oficjalnie ogłoszona prezentacja nowej serii S od Samsunga, która odbędzie się 17 stycznia o godzinie 19:00 polskiego czasu.
Producent już teraz zachęca nas do tego, aby zapisać się na transmisję tego wydarzenia, co oczywiście wiąże się z dodatkowymi benefitami obowiązującymi w trakcie przedsprzedaży.
A będzie ona trwać od 17 do 23 stycznia, co każe sądzić, że z kolei 24 stycznia ruszy regularna sprzedaż i wysyłka zamówionych wcześniej egzemplarzy.

Jak się można było spodziewać tegoroczny marketing dużych marek będzie mocno stawiać na najnowsze możliwości AI.
Samsung nie pozostawił najmniejszych złudzeń zapowiadając swoje Galaxy AI, czyli przypuszczalnie nowe, przełomowe funkcje zaszyte w One U I obsługiwane przez najnowsze procesory, które znajdziemy we flagowych galaktykach.
Zresztą więcej na ten temat powiemy sobie w osobnym materiale, w którym podsumujemy sobie wszystkie informacje.
OnePlus 12


Tuż przed końcem roku OnePlus Polska opublikował jednoznacznie brzmiący wpis, w którym ogłosił premierę modeli 12 oraz 12R. To oznacza, że już 23 stycznia OnePlus globalnie zaprezentuje swój nowy flagowy model, który trafi do sprzedaży również w Polsce.

Jak łatwo się domyśleć, 12stkę będzie napędzać nowa generacja Snapdragona 8 w najwyższym wariancie wsparta 24 gb ramu. Do tego na pokładzie mamy pamięć LPDDR5x oraz ufs 4.0.
Nie muszę chyba podkreślać, że taki zestaw zapewni nam być może nawet rekordową wydajność w tym roku, więc maniacy cyferek będą mieli nowy obiekt westchnień.

Zresztą producent nie oszczędza również na innych parametrach i uwodzi nas kolejnymi liczbami, które wyrażają się w między innymi w rozdzielczości WQHD+ dla Amoledowego ekranu o przekątnej 6.8 cala i 120hz w technologii LTPO. Jasność maksymalna ma punktowo dobić do nawet 4500 nitów.
Pojemność baterii to 5400 mAh, do tego szybkie ładowanie przewodowe 100 W, a bezprzewodowe do 50 W.


Główna jednostka aparatu, podobnie jak we flagowcach Oppo, działa w oparciu o nowy sensor Sony LYTIA-808 - do tego naturalnie ultraszeroki kąt oraz trzykrotny zoom optyczny. Także nominalnie jest to z pewnością jedna z topowych specyfikacji na rynku.
Miejmy tylko nadzieję, że nikt nie przesadzi z ceną.

Ale gdyby tak się stało, to na otarcie łez mamy wariant 12R, w którym znajdziemy poprzednią już generację Snapdragona 8, warianty pamięci, które maksymalnie rozbudujemy do 16 gb ram przy w sparciu ufs. 4.0

Główna jednostka aparatu to już ex topowy sensor IMX890 od Sony i niestety wygląda na to, że w tutejszym zestawie aparatów zabraknie teleobiektywu.
Ale jeśli doczekamy się dobrej ceny, a w późniejszym czasie równie dobrych promocji, to kto wie - może będzie to jedna z ciekawszych propozycji w segmencie średniak premium.
Xiaomi 14

Na koniec ostatni telefon, który bardzo mnie interesuje, szczególnie, że są plotki mówiące o tym, że jego topowa odmiana miałaby tym razem trafić na Polski rynek. Ale po kolei.

Pod koniec października, już wypada powiedzieć, ubiegłego roku, Xiaomi oficjalnie zaprezentowało w Chinach swoje najnowsze flagowce, czyli model 14 oraz 14 pro i jednocześnie był to pierwszy ogłoszony smartfon bazujący na Snapdragonie 8 generacji trzeciej.

Na stronie MIUI Polska możemy przeczytać, że „Według zapowiedzi z wiarygodnych źródeł globalna premiera Xiaomi 14 ma nastąpić podczas Światowej Konferencji Mobilnej (MWC) 2024.
Smartfon zadebiutuje kilka dni wcześniej niż zwykle, a konkretnie w lutym zamiast w marcu, miesiącu zwykle wybieranym na premiery nowych produktów.
Targi MWC 2024 odbędą się w dniach 26-29 lutego, a największe zapowiedzi często pojawiają się dzień przed tym wydarzeniem, sugerując tym 25 lutego, jako możliwą datę premiery.”

Przedstawione w październiku flagowce , czyli 14 oraz 14 pro ponownie są sygnowane firmą Leica, która odpowiada za zaplecze fotograficzne w Xiaomi.

Na całe szczęście producent rozwija ubiegłoroczny projekt obudowy i wprowadza delikatne zmiany wizualne.
Mamy tutaj zapowiadany system HyperOS oraz akcenty związane z funkcjami opartymi na sztucznej inteligencji, której działanie umożliwia oczywiście najnowsza generacja procesora.
Mówimy tutaj nie tylko o dużych modelach językowych do rozpoznawania mowy, ale także o zupełnie nowych nowych możliwościach fotograficznych tych smartfonów - już nie mogę się doczekać by przetestować usuwanie obiektów z filmów wideo.

A skoro mowa o aparatach, to wart przypomnieć, że tutejszy zestaw obejmuje główny sensor 50 MP OmniVision OV50H, do tego mamy teleobiektyw o ogniskowej 75 mm i obiektyw ultraszerokokątny.
W modelu Pro pojawia się dodatkowo system zmiennej przesłony dla głównej jednostki. W obu modelach możemy liczyć na maksymalną konfigurację pamięci z 16 GB pamięci RAM i do 1TB pamięci masowej.

Jeśli chodzi o ekrany, to mamy tutaj panele OLED LTPO o częstotliwości odświeżania do 120 Hz i maksymalnej jasności 3000 nitów. Xiaomi 14 ma do zaoferowania kompaktowy, płaski wyświetlacz o przekątnej 6,36” i rozdzielczości 1,5 K.
Tymczasem na pokładzie Xiaomi 14 Pro dostajemy 6,73-calowy ekran o rozdzielczości 2 K. Model Pro otrzymał akumulator o pojemności 4880 mAh z szybkim ładowaniem przewodowym z mocą 120 W i bezprzewodowym 50 W.
Xiaomi 14 zasilany jest przez ogniwo 4610 mAh, które obsługuje ładowanie przewodowe 90 W i bezprzewodowe 50 W.

Według nieoficjalnych informacji w kodzie globalnej wersji systemu HyperOS, pojawia się wyłącznie podstawowy wariant flagowca, co każe przypuszczać, że być może producent celowo pomija wersję Pro szykując się na międzynarodowy debiut Xiaomi 14 Ultra.
Czy tak będzie? Przekonamy się najpewniej już w lutym.

A zatem już pierwsze miesiące tego roku zapowiadają się naprawdę interesująco, bo ostatecznie zostanie odsłoniętych kilka znaczących kart.
Jestem ciekaw nowego sensora od Sony, nowej odsłony systemu od Xiaomi, co oznaczać będzie dla nas Galaxy AI, no i czy nowy Snapdragon będzie ponownie święcić triumfy jak w ubiegłym roku.
Dajcie znać w komentarzu na co Wy czekacie w najbliższym czasie, czy być może jest to jakaś propozycja średnio półkowa a może jakiś nietypowy budżetowiec jak choćby zapowiedzi o tańszej wersji Nothing Phone’a.
Jestem ciekaw Waszych opinii, tymczasem dziękuję za Wasz czas i uwagę - polecam się w przyszłości. Do zobaczenia, cześć!