Jaki telefon do 2000zł?

W tym przedziale cenowym konkurencja jest naprawdę mocna i Xiaomi ma tego pełną świadomość.
Po raz kolejny rzuca niemal wszystkie siły na jeden parametr w najmocniejszej wersji Poco X6 Pro, który przy okazji debiutuje z odświeżoną nakładką Hyper OS. Ale po kolei.

Widok tego pudełka, a konkretnie jego rozmiaru, to gwarancja tego, że tutaj od lat się nic nie zmienia. I dobrze.
Bo w środku znajdziemy przewód, ładowarkę, podstawowe etui, a do tego telefon ma fabrycznie naklejoną folię na ekran, więc taka wyprawka od producenta jest zawsze godna docenienia.
A jeśli będzie Wam nadal mało, to nic nie stoi na przeszkodzie aby zajrzeć do naszej oferty akcesoriów :)

Poco zmienia się co generację i odnoszę wrażenie, że z każdym kolejnym modelem ładnieje.
Zwłaszcza, kiedy przypomnimy sobie jak wyglądał chociażby Poco X3 Pro, który przecież był wydany zaledwie kilka lat temu.

Więc doceniam to, że Poco próbuje naśladować te wszystkie proste, symetryczne i schludne konstrukcje.

Ubolewam jednak nad tym, że wersja wykończona ekoskórą występuje tylko w kolorze żółtym, bo niestety szary i czarny wariant występują już z błyszczącym wykończeniem plecków.
Przypomnijmy, że poprzednik posiadał matowe wykończenie.

Naturalnie zarówno plecki, jak i ramka, są w tych wariantach wykonane z plastiku.
Producenci przyzwyczaili nas jednak, że poziom wykonania przy użyciu tworzyw sztucznych nie musi oznaczać, że bije tutaj taniością.
Poza tym jest to bardziej praktyczne, niż szklana obudowa w dużo droższym smartfonie.

Niestety mam złą informację dla osób, które lubiły do tej pory korzystać z portu mini jack - tutaj takowy już nie występuje.

Przypominam również, że nie znajdziecie tutaj tacki na kartę micro sd - jest za to dual sim.

Ze względu na zupełnie płaski ekran oraz ramki, musimy liczyć się z tym, że chwyt urządzenia nie będzie najwygodniejszy z jakim można mieć do czynienia, ale to już z mojej strony czepianie się detali.
Ekran w Poco X6 Pro

Przypomnijmy, że telefon nie jest najmniejszy, bo mamy tutaj ekran o przekątnej blisko 6.7 cala.
Jeśli więc ktoś z was rozgląda się za czymś bardziej kompaktowym w tej cenie, to z pewnością odradzam Poco.
Zresztą w ogóle w tej cenie mamy raczej mocno ograniczony wybór jeśli chodzi o godny uwagi smartfon z ekranem bliżej 6 cali.

Sam ekran to z całą pewnością jeden z dwóch największych atutów Poco X6 Pro. Względem poprzednika zmieniło się tu dość sporo.
Jest to ponownie 120hz Amoled, ale tym razem mamy tutaj wyższą rozdzielczość przekraczającą full hd, co przełożyło się na większe zagęszczenie pikseli.

Do tego jest tutaj zdecydowanie większe pokrycie gamy kolorów, co oczywiście brzmi trochę jak marketingowa gadka.
Doszła do tego także wyższa jasność samego panelu oraz odchudzone ramki, co przełożyło się na poprawione proporcje ekranu do obudowy.

No i moja praktyka pokazuje, że w tym aspekcie nie można na nic narzekać.
Dostajemy jasny, czytelny ekran z możliwością dodatkowej kalibracji i wyborem częstotliwości odświeżania - adaptacyjnej lub stałej w przedziale od 60 do 120hz.

Do tego tym razem mamy czytnik linii papilarnych zaszyty pod ekranem. Reaguje on odpowiednio szybko i rzadko się myli.

Dźwięk, który generuje Poco X6 Pro uznałbym za przeciętny, gdzie wyraźnie dominuje dolny głośnik.
Jeśli jesteście wrażliwi na punkcie jakości audio, to musicie wiedzieć, że tutaj nie dostaniecie niczego extra.
Hyper OS i wydajność w Poco X6 Pro


Za to duże extra jak na tę cenę urządzenia otrzymujemy w ramach jego wydajności i tu przyznam jestem pod wrażeniem, bo tak. Procesor to 4 nanometrowy Mediatek Dimensity 8300 Ultra.
Do tego w standardzie mamy tutaj 8 gb ramu i opcjonalnie 12 gb ram.

Smartfon startuje z wersją 256 gb pamięci na dane i tutaj chyba jedynymi słusznymi wariantami ze względu na małe różnice w cenie jest wersja 256/12 albo 512/12.

Jakby tego było mało, to wszystkie odmiany obsługują standard pamięci ufs 4.0, co też dodatkowo przekłada się na szybszą pracę pamięci.
Zresztą nie wiem, czy aktualnie w tej kwocie znajdziemy inny smartfon z taką przepustowością, która raczej kojarzy się głównie z flagowcami.
Jeśli znacie jakieś inne przykłady, to dajcie znać w komentarzu.

No i jak się można było domyślać, telefon pracuje naprawdę żwawo i w codziennym użytkowaniu trudno go czymś zdławić.
Jest tu spory zapas mocy by telefon w dobrej kondycji potowarzyszył nam przez następne lata.

Dodajmy do tego, że Poco X6 Pro ma już zainstalowany fabrycznie nowy Hyper Os.
Nakładka ta w odróżnieniu od MIUI jest przede wszystkim lepiej zoptymalizowana i zajmuje mniej miejsca w pamięci telefonu.
Wszystko jest płynnie animowane, nic nie klatkuje - no czysta przyjemność dla oka.

Hyper OS ma docelowo stanowić jeden integralny system dla wszystkich urządzeń Xiaomi, bo jak wiadomo, klienci chętniej kupują kolejne urządzenia tego samego producenta jeśli w jakiś sposób mogą się one nawzajem przenikać i wymieniać funkcjami w ramach jednego ekosystemu.

U podstaw to jest w zasadzie ta sama nakładka, więc uspokajam, użytkownicy MIUI odnajdą się tu bez trudu.
Z nowości w interfejsie, które dość łatwo napotkać, to przeprojektowane centrum sterowania przełącznikami systemu i aplikacji.
Do tego mamy segregowanie aplikacji na podstawie koloru ikon, czy choćby spersonalizowany ekran blokady. No krótko mówiąc, trwa w najlepsze ściąganie pomysłów z iOS’a, a poza tym cóż.

Na początku trzeba poświęcić te kilkanaście minut by usunąć trochę niepotrzebnych gier i aplikacji.
Przy okazji natknąłem się na aplikację mi pilot, co oznacza, że dalej mamy tutaj naszą ulubioną diodę na podczerwień.
Potem oczywiście musimy się upewnić, że system nie będzie miał już możliwości by nękać nas irytującymi reklamami, które zwykle pojawiają się w natywnych aplikacjach i ustawieniach systemowych.

W ramach ustawień prywatności udało mi się, mam nadzieję, wyłączyć na stałe wszystkie belki, czy pełnoekranowe filmiki z reklamami.
Natomiast ubolewam nad tym, że póki co widgety sprowadzają się do dość skromnego wyboru.
Tych praktycznych jest znacznie mniej w stosunku do różnego rodzaju paneli reklamowych, czy optymalizatorów systemu.

Producent deklaruje wsparcie trzema dużymi aktualizacjami - przypomnijmy, że u poprzednika były to tylko dwie duże aktualizacje.
Jak rozumiem w tym wypadku startujemy od tutejszego Androida 14, więc urządzenie powinno pracować w przyszłości na Androidzie 17.
Do tego mamy 4 lata wsparcia zabezpieczeń. Uznaję to dzisiaj za takie absolutne minimum i mam nadzieję, że terminowość oraz jakość tych aktualizacji nie będzie wzbudzać zastrzeżeń.
Szczególnie, że mamy na pokładzie naprawdę mocne podzespoły, które gwarantują płynną pracę tego telefonu na lata.
Bateria w Poco X6 Pro

Xiaomi w swoich materiałach sugeruje, że Hyper OS, to również lepsze zarządzanie energią ze względu na mniejszą ilość procesów aktywnych w tle.
Ja z kolei nie zauważyłem aby Poco X6 Pro odznaczał się jakąś ponadprzeciętną wytrzymałością, a raczej trzeba bezpiecznie założyć, że mamy tutaj zapas energii na pełen dzień.
Oczywiście całość rekompensuje szybkie ładowanie wynoszące w szczycie 67 watów, więc maksymalnie potrzebujemy trzy kwadranse by nabić baterię do stu procent.
Aparaty w Poco X6 Pro

I teraz bardzo ważna informacja.
Poco X6 Pro to smartfon, który dobrze zniesie upływ czasu jak można sądzić po jego ponadprzeciętnej wydajności, ale już dzisiaj jego zdjęcia każą sądzić, że jest to kilkuletnie urządzenie.
I żebyśmy się dobrze zrozumieli. To nie jest tak, że tutejsze zdjęcia są złe, ale z pewnością to nie jest smartfon, który kupujesz z powodu jego aparatów.
Mam wrażenie, że Xiaomi komponując ten model sięgało po nadwyżki magazynowe i wykorzystało jakieś kilkuletnie matryce opierając je na równie niewyrafinowanej optyce.

Ogółem polecam trzymać się głównej jednostki, która nawet w dwukrotnym powiększeniu i mówię tu głównie o świetle dziennym, potrafi trzymać jeszcze fason, ale nie liczcie tutaj na wysoki poziom detali.
Algorytm mocno musi ingerować w zdjęcia, wiec często napotkacie zbyt mocno podbitą cyfrowo ostrość, czy wygładzanie tekstur.
Nie polecam opcji rozmywania tła, która właściwie jest gotową nakładką, a nie analizą obiektu na pierwszym planie, więc efekt jest daleki od zadowalającego.
O dziwo jakość wideo w 4k jest całkiem niezła - szkoda, że nie wtóruje jej jakość stabilizacji.
Czy warto kupić Poco X6 Pro?

Podsumowując Poco X6 Pro, to ogółem udany smartfon, który pod względem ekranu, a w szczególności wydajności - stanowi na pewno solidną propozycję w tym budżecie.
Ale nie możemy zapominać, że z samej stajni tego producenta w ramach jego submarek mamy jeszcze choćby Redmi Note 13 Pro czy zbliżający się Poco F6.
No i na koniec kwestia ceny. Aktualnie wersja, którą mam, czyli 12/512, to 1900 złotych.

I gdybyśmy mieli kierować się tutaj głównie aspektem wydajności, to jest to w tym budżecie absolutna topka.
Niektóre marki nawet za kilkaset złotych więcej nie dadzą Wam takiej mocy przerobowej jaką daje Poco i to na pewno należy docenić.
Inne parametry z pewnością będą trudniejsze w konfrontacji z innymi modelami w tym przedziale cenowym.
Jeśli są tutaj użytkownicy Poco, to koniecznie dajcie znać co myślicie o tych smartfonach i jakie są Wasze doświadczenia.
Piotr
Jest super
Julia
Trzeci rok mam Poco x3 Pro i jest mega, teraz zastanawiam się nad wymianą i prawdopodobnie padnie na właśnie ten
Anna
Zamieniłam Infinix Zero 30 Pro 5g na Poco X6 Pro z powodu rozbicia Infinix. Jeśli chodzi o szybkość, design i aparat to góruje Infinix ale chciałam nieco tańszy telefon i Poco jak na swoją cenę (1499 zł) niewiele mu ustępuje
Andy
Teraz w promocjach wersja 12/512 w cenie ok 1290 pln warty jest uwagi. Ja polecam.
Grzegorz
Dzisiaj jest do kupienia za 1199zl wersja 12/512.
Jan
Po co wypuszczać na rynek mocny telefon z tragicznym aparatem? Redmi Note 13 Pro będzie zdecydowanie lepszym wyborem.