Wygląda na to, że obserwujemy obecnie jedną z największych zmian na globalnej mapie handlowej od dekad.
Zdecydowałem się zgłębić ten temat i wspólnie z Wami przyjrzeć się zarówno diagnozom, jak i prognozom, które pojawiają się przede wszystkim w zagranicznych mediach.
Nie ukrywam, że jest to zagadnienie niezwykle złożone, wykraczające daleko poza moją wiedzę i kompetencje. Żywię jednak nadzieję, że analiza kluczowych źródeł napływających do nas informacji pozwoli nam odrobinę lepiej zrozumieć przynajmniej niektóre zależności jakie tu panują.
Być może przybliży nas to do odpowiedzenia sobie na pytanie, czy, symboliczny w tym wypadku, iPhone, okaże się dla nas zwiastunem gigantycznych podwyżek cen elektroniki, która to jest w polu naszych wspólnych zainteresowań.