Telefony marki Oppo

Na początek jestem wam winien wyjaśnienie, a właściwie nie ja, a marka Oppo, która trochę tutaj namieszała, bo tak. Po pierwsze ten telefon pojawił się już raz na rynku i miał premierę w styczniu tego roku.
A ten telefon, o którym chcę Wam opowiedzieć jest z lipca tego roku i jak rozumiem ma on zastąpić ten ze stycznia. Ten w cudzysłowie starszy A78 wystartował z kwotą 1400 złotych, a omawiany model na start kosztuje 999 złotych.
No i nie dość, że jest tańszy, to zasadniczo jest lepszy - poza właściwie jedną rzeczą, bowiem nowszy model nie obsługuje standardu 5g.
Jaki jest Oppo A78?

Wariant czarny jest zbyt stonowany i zachowawczy, a mamy przecież jeszcze odrobinę lata i warto to jakoś wyrazić. Dlatego wybrałem telefon w kolorze turkusowym z diamentową powłoką, bo czemu nie.

Fajnie się mieni na słońcu i wyraża taką chęć cieszenia się urokami życia. Ale oprócz tego, że możemy się pozytywnie wyróżnić wśród smutnych czarnych telefonów, możemy też zadawać szyku, bo ta tylna część obudowy, mimo ceny, wygląda naprawdę dobrze.
Sylwetka jest smukła, krawędzie są płaskie, wyspa aparatów nie kradnie przesadnie uwagi, a ogólny design jest minimalistyczny, czyli to co wszyscy lubimy.


Do tego warto pochwalić matowe wykończenie, które jest odporne na jakiekolwiek odciski. Miałbym tylko zastrzeżenie do napisu znajdującego się pod wyspą aparatów będącym takim słodkim kłamstewkiem, na które raczej nikt się nie nabierze.

No i druga sprawa, to taka mała niekonsekwencja jeśli chodzi o ramki ekranu, bo aż chciałoby się, żeby dolna część była proporcjonalna względem górnej, a tak mamy tę nieszczęsną bródkę.
Niektórzy mogą się również niepochlebnie wyrażać na temat położenia frontowej kamery, ale jeśli mam być z wami zupełnie szczery, to wolę ten układ, niż centralnie umieszczoną łezkę w poprzedniku.

To co należy odnotować to to, że mamy tutaj certyfikat Ip54, więc telefon jest odporny na zachlapania i kurz.


Do tego mamy gniazdo słuchawkowe, oraz w pełni funkcjonalną tackę, która jednocześnie obsługuje dwie karty sim oraz kartę micro sd do pojemności 1 terabajta. Do tego mamy głośniki stereo oraz naklejoną fabryczną folię na ekran.
Pod tym względem trudno mieć tutaj jakiekolwiek zastrzeżenia, szczególnie, że sam telefon leży dobrze w dłoni. No i obsługuje płatności nfc, a to w tym przedziale cenowym nie zawsze jest takie oczywiste.
Ekran w Oppo A78

Podobnie zresztą jak sam ekran, który w tym wypadku jest oledowy - w przeciwieństwie do styczniowego poprzednika, który jest naprawdę źle wycenionym smartfonem, bo posiada ips lcd z naprawdę niskiem zagęszczeniem pikseli, a całość chroni szkło Panda Glass.
Tutaj z kolei mamy Gorilla Glass 5, a to nam każe sądzić, że panda nie ma raczej szans z gorylem.

Sam wyświetlacz oferuje bardzo dobre zagęszczenie pikseli na cal, do tego mamy ostry, wyraźny obraz, żywe kolory, smolistą czerń i odświeżanie na poziomie 90hz. Tak więc Oppo już na tym etapie dołącza do grona solidnych budżetowych propozycji wśród takich marek jak Xiaomi, czy Motorola.


Będąc przy ekranie warto podkreślić dwie rzeczy, które w sumie są oczywistością w tym przedziale cenowym, ale mimo wszystko trzeba o nich powiedzieć.
Otóż odtworzymy tutaj treści w maksymalnej rozdzielczości full hd, co nie jest jakoś przesadnie uciążliwe, bo filmy i tak wyglądają dobrze i można je oglądać w bardzo komfortowych warunkach.
Ale z pewnością nie będzie już tak komfortowo, kiedy będziemy korzystać z ekranu w dziennym świetle na zewnątrz, bo legitymuje się on jasnością nieco ponad 400 nitów.

Haptyka w tym telefonie generuje bardzo delikatne wibracje i nie ma możliwości by zwiększyć ich intensywność.

Do tego mamy optyczny czytnik linii papilarnych znajdujący się pod ekranem - działa jak trzeba i naprawdę rzadko się myli.
Moja opinia o Color OS

W trakcie konfigurowania telefonu oprogramowanie zaproponuje nam instalację pakietu gier i kilku innych zbędnych aplikacji, ale na szczęście nie musimy tego robić, zaś aplikacje, które są domyślnie zainstalowane, a które uznałbym za zbędne to ledwo dwie.
Także nakładka Color OS działająca na Androidzie 13 wita się z nami usłużnie i nie próbuje na siłę wpychać nam niepotrzebnych śmieci.

Za to oferuje nam wiele ciekawych funkcji jak elastyczne okna, pasek boczny, czy podzielony ekran.
Za każdym razem, kiedy zmienimy tapetę to zmienia się również cała kolorystyka systemu, do tego można zmieniać tutaj czcionki, wygląd ikon, animacje czytnika linii papilarnych, oświetlenie krawędzi, nawet można dostosować tryb ciemny.

Warto natomiast wiedzieć, że domyślnie ekran zawsze aktywny jest wyłączony i należy go uruchomić po wejściu w tapety i styl w ustawieniach. Również inteligentny pasek boczny wymaga na początku włączenia.

Sam system działa płynnie, aplikacje dobrze trzymają pamięć, przełączanie się pomiędzy nimi również odbywa się sprawnie - w końcu mamy tutaj Snapdragona 680 w połączeniu z 8 gigabajtami ramu, który możemy dodatkowo rozszerzyć za pomocą wirtualnej pamięci.
Oczywiście to nie oznacza, że będziemy mieli wydajność odpowiadającą 16 gigabajtom, ale w dużym skrócie telefon po prostu wesprze się pamięcią na dane.
Bateria w Oppo A78

Fanów gier mobilnych uspokajam, że tutejszy procesor graficzny Adreno 610 na średnich ustawieniach udźwignie praktycznie każdą gierkę. A fanów rozkręcania imprez z telefonów również uspokajam, że jest tutaj dostępny tryb super głośności.
A wszystkie te dobrodziejstwa utrzymuje przy życiu akumulator o pojemności 5000 mAh, który pozwala na cały dzień intensywnej pracy, albo na dwa pełne dni jeśli korzystacie z telefonu bardziej okazjonalnie.


W zestawie znajdziemy zarówno przewód, jak i ładowarkę o mocy 67 watów, co oznacza, że potrzebujemy nieco ponad 15 minut by naładować telefon do 50%, a w pół godziny dobijemy już do 80%. Do pełna potrzebujemy łącznie jakichś 45 minut.
Ładowania indukcyjnego tutaj naturalnie nie uświadczymy, bo nieśmiało przypominam, że nadal mówimy o telefonie za 1000 złotych, więc nie bądźmy już tacy zachłanni.
Aparat w Oppo A78

A o tym, żebyśmy nie byli właśnie przesadnie zachłanni przypominają nam tutejsze aparaty - dokładnie takie same znajdują się w modelu prezentowanym w styczniu.
Teoretycznie do dyspozycji mamy dwa aparaty - główny o rozdzielczości 50 mpx i świetle 1.8 oraz portretowy o rozdzielczości 2 mpx i świetle 2.4.
A zatem wynika z tego jasno, że praktycznie powinniśmy polegać wyłącznie na głównej jednostce, która zresztą utrzymuje całkiem solidny poziom w dobrych warunkach oświetleniowych.
potem proporcjonalnie do upływającego czasu, czyli do zmierzchu, obniża już swoje loty by wreszcie po zmroku ryć już po ziemi dając nam coraz mniej użyteczny obrazek, który raczej nie odpowiada nazwie funkcji ultra night.
Kamerka do selfi to 8mpx i światło 2.0 i w zasadzie wystarczy do robienia w miarę szczegółowych zdjęć za dnia - poza tym zawsze można wspomóc się funkcją doświetlenia, która coś niecoś pomoże.

Największy niedosyt może pozostawić funkcja wideo, która działa wyłącznie w full hd i 30 klatkach na sekundę. Zresztą ten widok totalnej pustki jeśli chodzi o jakiekolwiek funkcje wyraźnie pokazuje, że ten telefon robi filmy nie dlatego, że musi, tylko dlatego, że jest miły i mu się chce.
Czy warto kupić Oppo A78?

Podsumowując dajemy tysiaka i w zamian otrzymujemy smartfon z modnym designem, z oledem, głośnikami stereo, z możliwością rozbudowy pamięci na dane, dobrym procesorem, 8 gb ramu, bardzo dobrym akumulatorem.
No i wreszcie aparatem, który może nie jest w pełni elastyczny, ale za dnia wstydu nie przyniesie. Do tego w zestawie przewód i ładowarka, także jest to naprawdę solidna propozycja w tym budżecie i niewątpliwie jedna z lepszych jakie aktualnie możemy otrzymać.

Dajcie znać, czy ktokolwiek z was korzysta z tego telefonu i jakie są Wasze osobiste wrażenia, no i podzielcie się również innymi propozycjami w tej cenie, które waszym zdaniem są godne uwagi. Będzie to pomocna lektura dla poszukujących.