Pancernik.eu
Kategorie blog
Chmura tagów
Adam Brzozowski Trading Bizon
Lotnicza 35A
63-400, Ostrów Wielkopolski
Archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
iPhone 15 Pro Max po 9 miesiącach: serio, jestem zawiedziony … 0
iPhone 15 Pro Max po 9 miesiącach: serio, jestem zawiedziony …

 

iPhone 15 Pro Max: długoterminowa recenzja 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

W tym materiale chciałbym skupić się wyłącznie na moich wnioskach płynących z użytkowania iPhone’a 15 Pro Max.

Pozwólcie więc, że nie będę ponownie wymieniać wszystkich zmian względem jego poprzednika i powtarzać parametry, które zresztą doskonale znacie. 

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Zaczynając od wyglądu powtórzę to, co już powiedziałem na jego temat w ubiegłym roku.

Użyte materiały, delikatne zmiany w design’e wpływające na lepszy odbiór, kiedy trzymamy to urządzenie ... 

Wreszcie ta wersja kolorystyczna, czyli naturalny tytan, to jedna z lepszych rzeczy jaka mogła trafić się temu modelowi, dlatego przez niemal cały czas nosiłem go w etui …

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Tak, to jest ta ironia losu, że każdy z nas zachwyca się wyglądem iPhone’a głównie po wyjęciu go z pudełka, a potem i tak zabezpiecza go za pomocą etui.

W drodze kompromisu zdecydowałem się na dwa przezroczyste modele - jeden z nich to Panzerglass z dodatkowo przyklejonym pierścieniem MagSafe - całość przyciąga do siebie akcesoria z odczuwalnie wiekszą siłą.

Drugi, to Urban Armor Gear - zwiększa on co prawda sylwetkę telefonu, ale te wzmocnione narożniki dbają o mój święty spokój. 

 

iPhone 15 Pro Max: port usb-c - tego było mi trzeba!

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Rzecz, która jest w sumie oczywistością, ale warto o niej powiedzieć, to port usb-c, którego obecność niejednokrotnie już doceniłem w tym telefonie.

Naprawdę szybko zapomniałem, że było kiedyś coś takiego jak port Lightning.

W moim przypadku podnosi to znacząco komfort w kontekście nagrywania filmów.

Mogę nagrać materiał w formacie pro res, który dużo waży i potem szybko przenieść go na zewnętrzny dysk, a potem do komputera.

To zarządzanie tutejszymi plikami, zwłaszcza, tymi większymi, stało się znacznie wygodniejsze.

Nie mówiąc o tym, że po prostu port usb-c jest zwyczajnie bardziej uniwersalnym rozwiązaniem, co też zdążyłem niejednokrotnie tutaj docenić.

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Zamykając temat cech fizycznych przypomnę, że to pierwszy iPhone wyposażony w przycisk czynności, który zastapił znany nam do tej pory suwak ściszania.

No i przycisk czynności jest dla mnie najlepszym dowodem na to, że pewne nawyki naprawdę trudno zmienić.

Podczas, gdy przycisk ten oferuje szybki dostęp do praktycznie wszystkich kluczowych narzędzi i aplikacji, tak u mnie nadal służy za przełączanie telefonu w tryb cichy.

Mimo, że tryb ten mogę ustawić sobie w centrum sterowania albo jako skrót na ekranie blokady.

Poza tym z tego co mi wiadomo producent nadal nie wprowadził żadnej zmiany, która dodałaby kolejne funkcjonalności związane z podwójnym, czy potrójnym naciśnięciem tego przycisku.

 

Granie na iPhonie ...

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Procesor A17 Pro zarezerwowany dla najnowszych modeli Pro był przedstawiony jako ten, który naturalnie będzie jeszcze wydajniejszy i zarazem mniej prądożerny.

Oczywiście w codziennym użytkowaniu telefon działa bardzo dobrze - nawet teraz, kiedy korzystam z drugiej bety iOS 18 nie zauważyłem spadku w wydajności.

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Bateria zaś, to nadal dzień bardzo intensywnego użytkowania z możliwością dobicia do nawet dwóch dni z dala od ładowarki, kiedy wyraźnie mniej korzystamy z telefonu i ładujemy go do pełna.

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Aktualnie mam za sobą 156 cykli ładowania, a maksymalna pojemność wynosi 99%.

Przez większość czasu korzystam z limitu ładowania i nie dopuszczam do rozładowania baterii, więc ta degradacja ogniwa postępuje tutaj wolno. 

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Ale wróćmy do procesora A17 Pro, bo to co miało najlepiej zaświadczać o jego nowym potencjale, to duże tytuły gier, które ma on obsługiwać, a które do tej pory bardziej kojarzyliśmy z konsolami, czy handheldami.

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Nie podobało mi się to, że kiedy ruszyła regularna sprzedaż iPhonów z linii 15, a pierwsze egzemplarze trafiały do ich nabywców, to nikt z tej możliwości nie mógł od razu skorzystać.

Pierwszy tytuł miał swoją premierę po ponad miesiącu, co już samo w sobie było zastanawiające.

Kiedy z kolei zainstalowałem już demo gry Resident Evil Village, to szybko zrozumiałem, że moja wyobraźnia na temat grania na iPhonie mocno wyprzedziła rzeczywistość.

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Po pierwsze interfejs dotykowy nawet na większym ekranie modelu pro max odbierał już na wstępie przyjemność z grania, ale na szczęście byłem na to przygotowany i szybko podpiąłem telefon pod kontroler Backbone.

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Po drugie, szybko przekonałem się, że w ustawieniach gry nie można zbytnio przesadzać z podbijaniem parametrów.

Otóż stosunkowo łatwo doprowadzić do bardzo wyraźnego spadku płynności gry i przy okazji do szybko nagrzewającej się obudowy.

Pomimo oferowanych ustawień graficznych, trzeba mocno się powściągnąć i z rozwagą dobierać ustawienia.

Mimo to i tak gra niejednokrotnie potrafiła się nieoczekiwanie wyłączyć i działo się to pomimo kilku następnych poprawek w ramach jej aktualizacji.

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Po trzecie, zauważyłem, że skądinąd imponujące wrażenia graficzne, są sprytnie reglamentowane i zamknięte lokacje były zdecydowanie bogatsze w detale.

Z kolei poruszanie się naszym bohaterem po bardziej otwartych przestrzeniach wymagało od deweloperów zastosowania wielu sztuczek tak by gra utrzymywała względną płynność.

W tych miejscach widać było, że tekstury są mniej szczegółowe, a spektakularne odbicia świetlne wybrzmiewają tylko w przygotowanych na ten efekt miejscach.

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Wreszcie po czwarte. Bateria w trakcie grania rozładowuje się w tempie atomowym i moje doświadczenie pokazuje, że byłem w stanie grać maksymalnie jakieś 3 godziny.

No krótko mówiąc pierwszy kontakt z graniem na iPhonie pozostawiał sporo niedosytu i szybko zrozumiałem dlaczego nikt specjalnie nie śpieszył się z wydaniem tego tytułu zaraz na premierę telefonu. 

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Oszczędzę wam opowieści o moich dalszych próbach grania i skupię się na ostatnim tytule, który testowałem, czyli nowość jaką jest Assasins Creed Mirage.

Grę włączyłem jeszcze na iOS’e 17 i nauczony doświadczeniem polegałem na domyślnych ustawieniach graficznych.

Mimo to, gra niemal od samego początku notowała spadki w klatkowaniu, a kiedy wreszcie doszło do pierwszej rozgrywki, to spowolnienia były na tyle długie i częste, że praktycznie gra była … niegrywalna.

Po zainstalowaniu iOS 18 w pierwszej wersji beta i skorzystaniu z trybu game mode nie zauważyłem poprawy, a wręcz doszło do tego, że gra po prostu przestawała działać.

Ponownie pierwsze wrażenia i ocena oprawy graficznej schodziły na dalszy plan, bo całość po prostu zastępowała zwykła frustracja.

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Dopiero druga beta iOS 18 okazała się być światełkiem w tunelu, bo gra zdecydowanie odżyła.

Jednak pomimo aktywnego trybu grania, który w teorii powinien odciążyć procesor i ubić aktywność w tle innych aplikacji, nadal nie jest w stanie w pełni skutecznie sprawić, że rozgrywka jest płynna.

Trudno tutaj zapomnieć o bożym świecie, że nie wspomnę o cieszeniu się tutejszą grafiką.

Owszem, jest ponadprzeciętna jeśli chodzi o smartfon, ale daleka od wybitnej, kiedy przypomnimy sobie jak prezentuje się ten sam tytuł na konsoli.

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

I że byśmy się dobrze zrozumieli.

Jestem pod wrażeniem tego, że takie tytuły są w ogóle dostępne na telefon i że momentami ocierają się o graficzne popisy.

No i że to wszystko dzieje się w tak małym, jak na takie zastosowanie, urządzeniu - w dodatku nie posiadającym aktywnego chłodzenia.

Ale z drugiej strony nadal nie potrafię odgonić myśli, że od września ubiegło roku cały czas obcuję z telefonem, który powinien mieć przydomek beta.

Tutejsze granie jest tego najlepszym dowodem.

Coś co miało być jednym z największych atutów najnowszego procesora jest bardziej udręką i wiecznym poprawianiem czegoś co po rozpakowaniu powinno od razu działać i robić od pierwszej chwili wrażenie.

Temat grania na iPhonie ewidentnie wystartował za wcześnie.

 

iOS 18 na iPhone 15 Pro Max 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Równie przedwczesne okazały się być predykcje tych, którzy kupowali albo zamierzali do niedawna kupić ten telefon.

Najpewniej pomyśleli sobie, że modele pro na pewno dostaną wszystkie dobrodziejstwa jakie przyniesie ze sobą nowy iOS.

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Każdy kto zna markę Apple, doskonale wiedział, że nowy rewolucyjny iOS 18 będzie reglamentowany między wszystkie urządzenia i że całość najpewniej zgarną tylko nowe piętnastki.

To i tak jest dość agresywnym ruchem wobec posiadaczy starszych modeli.

A jak się potem okazało, nawet i tu marka poszła o krok dalej w swoim wyrachowaniu i funkcjonalność nowego systemu ograniczyła do modeli Pro. 

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Jeśli ktoś wyszedł z założenia, że po to kupuje topowy model, żeby za rok otrzymać wszystkie potencjalne nowości w oprogramowaniu, to i tak na końcu spotkała go przykra niespodzianka.

Oto najpierw Apple publikuje prezentację z nowościami w iOS 18, a potem przedstawia dość mętnie kalendarz nadchodzących zmian.

Jakiś czas później formułuje oficjalny komunikat o tym, że na ten moment większość znaczących funkcji, w tym główna zmiana, czyli Apple Intelligence nie będzie dostępna dla użytkowników na terenie unii europejskiej.

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

I mam wrażenie, że to jest dokładnie ta sama sytuacja jak z grami na iPhone. Marka ponownie przegrywa walkę z czasem, tym razem nie udaje jej się w porę dostosować do Aktu o Rynkach Cyfrowych.

Apple utrzymuje, że spełnienie obecnych wymogów zagroziłoby “prywatności i bezpieczeństwu” użytkowników, ale z pewnością powód jest bardziej prozaiczny.

Bo co byśmy nie mówili o styczniowej premierze serii S24 i Galaxy Ai, to trzeba jednak oddać, że zaprezentowane nowości od Samsunga były dostępne zaraz po wyjęciu telefonu z pudełka.

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Tymczasem aktualny flagowiec Apple i jego super wydajny procesor są aktualnie w Polsce sprzętem niekompletnym jeśli chodzi o dostępne funkcje.

Klienci w stanach mogą już je testować, podczas, gdy nas objęły głównie zmiany wizualne interfejsu. 

I w tym miejscu mam ochotę zapytać, czy w takim razie jest przewidziana jakaś istotna obniżka na iPhony z linii 15-stek i na premierę iPhone’ów 16.

Na ten moment jest to nic innego jak wybrakowany produkt. Oczywiście jest to pytanie retoryczne. 

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Dla części osób, które nadal po prostu chcą kupić iPhone’a nie będzie mieć to tak dużego znaczenia, a nawet śmiem sądzić, że niektórych kompletnie obejdzie ten temat.

Z kolei dla takich osób jak ja, które obiecywały sobie dużo po iOS 18 i po tym, że ów system uraczy nas wreszcie przełomowymi zmianami, jest to po prostu czysty zawód.

Szczególnie, że nadal nie mamy informacji o tym, czy w ogóle cokolwiek się zmieni i jaki jest horyzont czasowy tych zmian.

Trudno wobec tego przedstawiać zalety tego telefonu i polecać jego zakup, skoro obecnie nie jest on w pełni aktualizowany przez producenta.

 

Aparat w iPhone 15 Pro Max

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Na koniec kilka słów o chyba ostatniej nowości, która tutaj zagościła, czyli nowy aparat z teleobiektywem oferującym tym razem pięciokrotne powiększenie.

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Podejrzewam, że jedną z motywacji by nie był to ponownie trzykrotny zoom optyczny było to, że klienci zarzucą brak wyraźnych zmian w systemie aparatów.

Zresztą i tak ma tutaj miejsce, bo wszystkie inne elementy są tutaj dokładnie takie same.

Zdaje się, że cyfrowa zmiana głębi ostrości w postprodukcji i  tryb zapisu zdjeć z głównej jednostki do 24 megapikseli zostały też udostępnione w iPhone’ach 14 Pro.   

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Mój problem z pięciokrotnym powiększeniem jest taki, że jest to zdecydowanie mniej użyteczna ogniskowa, która w dodatku pracuje z matrycą o rozdzielczości zaledwie 12 megapikseli.

Więc nie dość, że zaczynamy od powiększenia, z którym często nie wiadomo co zrobić, to w dodatku dalsze powiększanie cyfrowe dość szybko zubaża jakość wyjściowego obrazka.

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Moim zdaniem zdecydowanie lepszą decyzją byłoby ponowne zastosowanie trzykrotnego optycznego zoomu, ale opartego np. Na 48 megapikselowej matrycy, zupełnie tak jak jednostka główna.

Wówczas mielibyśmy bardziej efektywne pokrycie szerokiego zakresu ogniskowych, gdzie wyjściowa jakość startowałaby od bardziej użytecznego trzykrotnego powiększenia.

Spokojnie moglibyśmy piąć się dalej i nie bać się szybko postępującej degradacji obrazka.

Tymczasem dostaliśmy przeciętny jeśli chodzi o właściwości aparat, który tak naprawdę nic tutaj istotnego nie wnosi, ale w przekazie marketingowym lepiej brzmi powiedzenie, że od teraz mamy czegoś więcej.

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

Tak naprawdę gdyby modele pro z serii 14 wyszły już z portami usb-c, to iPhone 15 Pro w obecnym kształcie nie miałyby kompletnie racji bytu.

Zdjęć lepszych nie zrobisz, w super gry i tak z przyjemnością nie zagrasz, iOS’a 18 nie uświadczysz, a obudowa pokryta warstwą tytanu to jednak trochę za mało by uzasadnić sobie w głowie zakup tego telefonu.

 

iPhone 15 Pro Max: Czy warto go jeszcze kupić?

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

iPhone 16 Pro musiałby naprawdę stanąć na rzęsach by jakkolwiek przekonać do siebie jeszcze tych, którzy są obecnie w ekosystemie Apple.

Pewne jest to, że już na starcie ma on zdecydowanie trudniej, niż jego poprzednik, bo będzie debiutować w trudnym dla marki czasie.

Jak najbardziej rozumiem deklaracje osób w komentarzach, które nie chcą kontynuować przygody z Apple.

 

iPhone-15-Pro-Max-recenzja-po-9-miesiacach

 

I tym pesymistycznym akcentem zakończę mój wywód na temat tego telefonu. Dajcie znać co wy sądzicie o iPhonie 15 Pro Max i tym co ostatnio dzieje się w kontekście samej marki.

 

Komentarze do wpisu (0)

Submit
pixel do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium