Google sprzedaje Pixele w Polsce
![]()
Zacznijmy od tego, że marka Google pojawia się w Polsce, a niektórzy nawet mówią wprost, że, cytuję „docenia” Polskę.
To z kolei sugeruje jakbyśmy byli krajem trzeciego świata na dorobku, który po tylu latach nieobecności Kalifornijskiego giganta może wreszcie liczyć na oficjalną dostępność tak deficytowego towaru w naszym kraju jakim są smartfony.
![]()
A skąd to moje ironizowanie? A no stąd, że oficjalny sklep on-line i jego oferta prezentuje się tak jakby przez ostatnie pół roku nikt w Polsce nie kupił Pixela 8, z tego, czy innego źródła, tylko grzecznie czekał by móc zapłacić za niego w złotówkach.
Tutejsze ceny są mocno zawyżone, szczególnie, że odkąd sięgam pamięcią podstawowe Pixele w czasie premiery zawsze były osiągalne w przeliczeniu na naszą walutę w okolicach 3 tysięcy złotych.
Nasz egzemplarz testowy ósemki kupiliśmy jakieś pół roku temu na niemieckim Amazonie za 670 euro, a dzisiaj ten telefon u polskich sprzedawców z wysyłką nazajutrz jest dostępny za 2550 złotych.
![]()
Mówię o tym dlatego, że już pobieżne porównanie specyfikacji nowego Pixela 8a i Pixela 8 sprawia, że zaczynamy drapać się po głowie i zastanawiać dlaczego ten pierwszy startuje z kwotą 2450 złotych.
I tutaj nie muszę chyba nikogo przekonywać, że w tym wypadku dopłata stu złotych do modelu 8 będzie najlepszą decyzją jakiej możecie dokonać - szczególnie jeśli szukacie telefonu w kwocie do 2500 złotych.
![]()
Jeśli z kolei waszym pragnieniem jest wydać 2000 złotych, a najlepiej jeszcze mniej, to zawsze można odsprzedać przy zakupie Pixela 8a swój stary smartfon.
Wówczas jest szansa, że ów Pixel będzie wasz za np. 1800 złotych, czyli za kwotę, która zdecydowanie lepiej odpowiada jego możliwościom.
Wiemy doskonale, że w tym segmencie cenowym panuje zażarta konkurencja i że Pixel 8a nie ma papierów na to by tutaj narobić wielkiego zamieszania, ale tylko wtedy, gdy dość dobrze znamy ogólną ofertę i aktualny krajobraz smartfonów.
Natomiast, gdy skupimy się na pierwszym wrażeniu jakie wywołuje ten telefon, to możemy popaść w niemałą konsternację. No bo tak.
Google Pixel 8a, czyli idealny rozmiar
![]()
Ten segment rynku jest zdominowany przez urządzenia z przekątną ekranu wynoszącą 6.5 cala i więcej i znalezienie tutaj bardziej poręcznej i zwartej konstrukcji graniczy z cudem.
I kiedy bierzemy do ręki takiego Pixela 8a, to czujemy, że wreszcie przyszło wybawienie i że nie trzeba rozglądać się za droższymi flagowcami.
Oczywiście przy założeniu, że ten telefon udaje nam się kupić za wspomniane 1800 złotych, bo w przeciwnym razie zbliżamy się cenowo do rocznego Samsunga S23, a to już stanowi dużo lepszą propozycję.
![]()
Ale skupmy się na tej nowości. No fajnie widzieć, że mamy jakąś realną alternatywę wobec dużo większych smartfonów w tej cenie i to na pewno należy docenić.
Chociaż też trzeba tutaj podkreślić, że ta bryła jest dość pękata i to nie jest mimo wszystko ten sam rodzaj wrażenia, kiedy bierzemy do ręki taki telefon jak S23. Swoją bryłą zdecydowanie bliżej mu do Galaxy A55 albo S23 Fe.
![]()
![]()
Nie ukrywam, że aktualny design Pixeli jest moim zdaniem najlepszy w historii, a ta wersja kolorystyczna i wykończeniowa naprawdę trafia w mój gust.
Pixel 8 oraz 8 Pro mają to do siebie, że wymieniają się wykończeniem i tak ósemka ma błyszczący tył obudowy z matową wyspą aparatów.
8 Pro zaś oferuje fajne matowe wykończenie na odwrocie, ale niestety błyszczącą wyspę, a tutaj z kolei jest dokładnie tak jak mógłbym sobie tego życzyć, czyli bez połysku, wszędzie mat i taka satynka po bokach - dla mnie bomba.
![]()
Do tego mamy aluminiowe ramki, a tylna obudowa jest wykonana z plastiku i powiem wam, że to jest coś co w tym wypadku w ogóle nie kłuje w oczy, ani nie wywołuje wrażenia taniości.
Poza tym chyba się już wyleczyłem z tego fetyszyzowania szkła jakby to właśnie ten materiał miał wyznaczać jakość premium, zwłaszcza, kiedy weźmiemy pod uwagę jego dłuższą eksploatację.
W to miejsce może byłby na przykład lepszy poliwęglan w przyszłości? Tak, czy inaczej obudowa otrzymała certyfikat odporności ip67.
Ekran w Google Pixel 8a
![]()
No i tu przechodzimy do małej kontrowersji, czyli do frontowej części Pixela 8a, a konkretnie do ramek ekranu. I tu walczą we mnie dwa temperamenty.
Z jednej strony mam ochotę krytykować i powiedzieć, że dokładnie z taką samą ramką miałem ostatnio do czynienia w budżetowym Galaxy A15 i że to nie przystoi w czterokrotnie droższym produkcie.
![]()
A z drugiej strony nie powinniśmy się znowu tak burzyć, bo w przypadku Pixela 7 i 7a mieliśmy dokładnie taką samą zależność, więc to nie jest nic nowego.
Poza tym, powiedzmy to sobie wprost - utyskiwanie na grubość ramek, to jednak głównie domena recenzentów, bo w tym czasie większość użytkowników tego, czy innego telefonu, niespecjalnie zwraca na takie rzeczy uwagę. No chyba, że się mylę?
![]()
Przyjmijmy więc, że nie jest to z pewnością coś za co będziemy chwalić ten telefon, ale nie róbmy też z tego wielkiej sprawy.
Gdybym miał tutaj robić z czegoś wielką sprawę, to już zdecydowanie bardziej przyczepiłbym się do tutejszej technologii frontowego szkła, która obchodziła niedawno swoje dziesięciolecie istnienia.
No i ponowne użycie Gorilla Glass 3 w odmianie a uważam za coś co należy wypunktować.
![]()
Sam ekran odpowiada już dzisiejszym standardom i w dodatku do najtańszego modelu wędruje od teraz 120hz, tylko pamiętajcie, że domyślnie telefon pracuje wykorzystując odświeżanie na poziomie 60hz.
Można też w opcjach programisty wymusić by telefon zawsze oferował najwyższą jakość animacji, ale oczywiście będzie się to odbywać kosztem większego zużycia baterii.
![]()
Oledowy panel jest jasny, spokojnie w trakcie ostatnich słonecznych dni mogłem bez problemu przeglądać treści, do tego mamy tutaj oczywiście wysoką rozdzielczość, wsparcie dla hdr, a także always on display.
![]()
Ukryty pod ekranem optyczny czytnik linii papilarnych spisuje się bardzo dobrze.
![]()
W kwestii jakości emitowanego dźwięku powiem tylko tyle, że nikt tutaj nie powinien narzekać, natomiast chciałbym czuć się zwolniony z obowiązku opowiadania o tym czy słyszę tutaj wyraźne basy.
Natomiast mogę podtrzymać to co wie każdy fan Pixela, że ponownie i w tym modelu uświadczymy jedne z lepszych wibracji i reakcji haptycznych jakie są dostępne na rynku.
Wydajność w Google Pixel 8a
![]()
Oczywiście wita nas tutaj goły Android 14, a to oznacza, że na starcie system prezentuje się dość skromnie, ale w dobrym tego słowa znaczeniu.
Nie musimy zaczynać konfigurowania telefonu od przeprowadzania gruntownych porządków, tylko od razu możemy przejść do instalowania swoich aplikacji.
![]()
Jeśli miałeś już Pixela, to poczujesz się tu jak w domu, a jeśli to Twoja pierwsza styczność z Androidem bez nakładki, to myślę, że również szybko się tutaj odnajdziesz.
Pod warunkiem, że zaakceptujesz takie dziwactwa jak choćby przypięta na stałe funkcja w skrócie, której nigdy nie udało mi się w całości usunąć.
Moim zdaniem niepotrzebnie zajmuje cały górny segment głównego ekranu pozbawiając nas miejsca na cały rząd ikon albo jakiś widget.
Nowością jest deklaracja producenta o 7 letnim wsparciu systemowym. Do tego tematu najchętniej wrócę za 7 lat, bo wtedy będziemy już wiedzieć, czy Google dotrzymało słowa i czy tak długie wsparcie w tym modelu miało rzeczywisty sens.
![]()
Jak doskonale wiecie tutejszy chipset, czyli zastosowany we wszystkich ósemkach Tensor G3 nie jest odpowiedzią na panujący wyścig zbrojeń i nikt tutaj nie próbuje stawać w szranki choćby z Mediatekiem, czy Snapdragonem.
Mamy tu raczej typową synergię pomiędzy systemem, a zastosowanymi parametrami, która po prostu ma razem działać. No i właśnie.
Jeśli chodzi o ogólną płynność interfejsu, ładowanie się aplikacji, czy transfery danych, mam wrażenie, że jest naprawdę dobrze - mimo, że wciąż Pixel legitymuje się nie najnowszym standardem pamięci masowej.
![]()
Natomiast to co mnie niepokoi w tym modelu, a czego nie przypominam sobie przy okazji ani ósemki, ani ósemki pro, to to, że ten telefon szybko łapie wyższą temperaturę.
W moim przypadku najczęściej jest odczuwalna, kiedy edytuję zdjęcia w galerii. Dosłownie po kilku minutach telefon robi się ciepły i nie rozumiem, czy ta czynność tak mocno obciąża cały układ?
Rozumiem, że w trakcie grania telefon będzie mieć naturalną tendencję do nagrzewania, ale tu? Mam nadzieję, że mimo wszystko jest to jakieś okresowe zjawisko.
![]()
Nie mamy tutaj rozbuchanych wersji pamięciowych do wyboru. A zatem mamy 128 albo 256 gigabajtów na dane w duecie z 8 gigabajtami ramu.
Firma ewidentnie nastawia się na wykupywanie pakietów dyskowych w chmurze. Jedynie model Pro oferuje wariant 500 gb.
Ai w Google Pixel 8a
![]()
Naturalnie nowa linia Pixeli jest reklamowana w Polsce pod hasłem „AI od Google – zawsze pod ręką”, bo jakżeby inaczej …
No i na ten temat mógłbym spokojnie stworzyć osobny materiał, ale w skrócie powiem, że na ten moment panuje tutaj specyficzna sytuacja.
Mamy do dyspozycji asystenta Google i wszystkie związane z nim funkcje, ale jednocześnie w stanach zjednoczonych jest już także dostępna osobna aplikacja Gemini znajdująca się na główym ekranie.
Natomiast docelowo cały model bazowy dla urządzeń mobilnych, czyli Gemini w wersji nano ma zostać zintegrowany z Androidem i tym samym zastąpić asystenta Google oraz połączyć się z innymi usługami.
W Polsce ten model językowy wciąż nie jest dostępny w postaci preinstalowanej aplikacji mobilnej na telefonach.
![]()
![]()
Na ten moment mamy tutaj do dyspozycji te same rozwiązania, które możemy kojarzyć choćby z Galaxy Ai.
Mamy więc opcję zakreśl by wyszukać, która owszem, jest wygodna, ale umówmy się - narazie spełnia najbardziej podstawową funkcję, chociaż wkrótce ponoć będziemy mogli zakreślić np. Jakieś działanie matematyczne i otrzymać gotowy wynik.
Ale póki co są to narazie rzeczy reagujące na proste polecenia i też nie zawsze działające tak jakbyśmy tego chcieli, a czasami budzące wręcz politowanie.
![]()
![]()
Przykładowo w odpowiednich warunkach magiczny edytor w zdjęciach sprawdzi się całkiem nieźle, ale ma on jednak wciąż swoje ograniczenia i na ten moment jedno zakreślenie nie zastąpi nam zaawansowanych narzędzi Photoshopa.
![]()
Sugestia jakoby tutejsze Ai analizowało niebo na zdjęciach i je odpowiednio dostosowywało jest też sporym nadużyciem. Po prostu algorytm zmienia balans bieli, dodaje filtr i tyle.
I efekt ten w dodatku obejmuje całe zdjęcie, więc naprawdę, traktujmy się poważnie.
Ogólnie rzecz biorąc mam narazie takie same odczucia jak w trakcie korzystania z Galaxy Ai - jeśli chcielibyście dowiedzieć się na ten temat czegoś więcej, to zachęcam was do obejrzenia mojej recenzji Galaxy S24 Ultra.
![]()
Schodząc jednak na ziemię chciałbym odnotować, że Pixele mają pełną certyfikację conajmniej jednego polskiego operatora, a to oznacza, że mamy dostęp do 5g, a także do Voice over LTE oraz wifi.
Bateria i ładowanie w Google Pixel 8a
![]()
Bateria oraz ładowanie Pixela 8a, to raczej mało chlubny aspekt tego telefonu, bowiem tutejsza moc ładowania wynosi maksymalnie 18 watów, a to zaś przekłada się na ponad dwie godziny ładowania urządzenia do pełna.
Opcjonalnie mamy tutaj także ładowanie bezprzewodowe z mocą 7,5 wata.
Pojemność tutejszego ogniwa to niespełna 4500 mAh i moje krótkie doświadczenie pokazuje narazie, że mogę poruszać się tutaj maksymalnie w obrębie jednego dnia.
W dużej mierze korzystając z wifi i katując YouTube oraz aplikację aparatu. Do tego odbierając kilka połączeń dziennie. W trybie gotowości spadki energii utrzymują się w normie i telefon przez noc wytraca jakieś 5-6 procent.
Aparaty w Google Pixel 8a
![]()
Rzecz, która z kolei przywraca wiarę w ten telefon, to jego aparaty i mimo, że jest to kropka w kropkę ten sam zestaw, który mieliśmy w poprzedniku, to sprawdza się on nadal dobrze i daje bardzo satysfakcjonujące ujęcia.
Śmiem sądzić, że w ślepym teście część osób mogłaby przypisać im pochodzenie z bardziej zaawansowanych modeli.
Zdjęcia, szczególnie te wykonane głównym aparatem, odwzorowują sceny dokładnie tak jak lubię, czyli w sposób realistyczny, bez przesadnego podbijania kolorów, zachowując przy tym także umiar jeśli chodzi o balans bieli.
Zakres dynamiczny jest szeroki, ale Pixel nie chce wyduszać z zacienionych miejsc ostatnich potów i stawia bardziej na kontrast. Również szczegóły nie są podbite nadmierną ostrością.
Nie zapominajmy, że mamy tutaj do dyspozycji aż 64 megapiksele w głównym aparacie, więc dwukrotny zoom cyfrowy prezentuje ponadprzeciętne wyniki.
Również aparat szerokokątny nie zawodzi i pomimo braku autofocusa, można uznać go za godnego kompana dla głównej jednostki, który reprezentuje ten sam styl i nie rejestruje rozbieżnych wartości np. Innego balansu bieli.
Zdjęcia z frontowej kamery również nie zawiodły moich oczekiwań.
![]()
Jeśli chodzi o jakość rejestrowanych filmów, to tutaj mój entuzjazm lekko gaśnie, ale być może wynika to z tego, że tutejsze zdjęcia rozbudzają apetyt na coś więcej.
To nie jest tak, że tutejsze video jest złe.
Nie podoba mi się ta niekorespondująca ze zdjęciami tendencja do rejestrowania bardzo szerokiej rozpiętości tonalnej, która w efekcie generuje zbyt dużo cyfrowego szumu, widocznego zwłaszcza w ciemniejszym partiach obrazu.
Również sama stabilizacja w trybie domyślnym dla 4k nie należy do najlepszych, a ta dodatkowa dostępna dla full hd również znacząco nie poprawia ostatecznego rezultatu.
Wprawdzie można w późniejszej edycji filmu skorzystać z narzędzia stabilizacji, ale mam wrażenie, że nadal różnica jest niewielka. Jeśli przymkniemy oko na takie detale, to myślę, że większość i tak będzie zadowolona.
Czy warto kupić Google Pixel 8a?
![]()
Ubolewam ostatnio nad jedną rzeczą. Producenci smartfonów zalewają nas już tak dużą ilością urządzeń, że zostaje coraz mniej czasu by zapoznać się z każdym z osobna.
To w sumie dobrze dla nich, bo jeśli tylko jakiś telefon zrobi na recenzencie ogólne dobre wrażenie, to już reszta nie znaczenia.
Po tygodniu ma już inny telefon do testowania, a tak naprawdę tymi poważnymi testerami stają się ci, którzy zdecydowali się na zakup.
![]()
![]()
I w przypadku Pixela 8a mam takie właśnie poczucie, że tutejsze pierwsze wrażenie jest dobre i ten telefon ma swoje mocne strony, ale ma także swoje wyraźne niedomagania.
Dodatkowo na jego niekorzyść gra fakt, że ma lepszą alternatywę we własnym obozie w postaci podstawowej ósemki, a już w drugiej połowie tego roku ujrzymy serię dziewiątą.
Nie zdziwię się też jeśli Google wówczas nie wróci już do kontynuacji odmiany a i skupi się na różnych rozmiarach urządzenia i ulepszaniu modelu pro.
![]()
Pixel podobnie jak Samsung stara się w tym przedziale cenowym dać nam urządzenie możliwie jak najbardziej wszechstronne.
Tutejsze wolne ładowanie baterii, dość jednak nieprzewidywalna kultura pracy procesora w kontekście emitowanego ciepła, czy choćby prędkość tutejszego standardu pamięci sprawia, że czuje zwyczajne zawahanie.
Nie potrafię z pełnym przekonaniem polecać ten model jako smartfon na kolejne lata. A decyzję o tym oczywiście pozostawiam już do Waszej analizy.
Być może problem polega też na tym, że marka wyszłaby na tym lepiej gdyby zechciała stworzyć bardziej budżetowy model.
Mógłby on mieć z powrotem 90hz, nie miałby always on display, tego niepotrzebnego zresztą wolnego ładowania bezprzewodowego i paru innych rzeczy, tak by jego cenę startową ustalić grubo poniżej 2 tysięcy złotych.
To by też uzasadniało wydawanie go w połowie cyklu pomiędzy jedną, a drugą generacją.
Dajcie znać w komentarzach co myślicie o modelu 8a i debiucie Pixela w Polsce.
JaśNieMofa
Recenzet złomu Pixel 8A stoi i cofa się zarazem, takue "2 na 1 um pa pa um". FOTOCOM to jest zwykła LIPA. Lubisz płacić za logo monopolisty nieudacznika to se płać, ale nie wciskaj kitu o ramkach, bo nie ma EIS, OTG,TÜV, a procek jak stary KOMAREK, pyrk, pyrk. To to Pixel 8A.
JONDROPOLISTA MARYJAN
GOOGLE PIXEL ? NO NIE W III DEKADZIE XXI WIEKU. RACZEJ NIE. NOKIA I MOTO TEŻ MAJĄ CZYSTY ANDROID. NOKIA MAX, TO CUDO, ALE NIE DLA EU. SZKODA.
Xiaopao Che
My Chińczycy kupujemy OPPO i POCO, Nigdy Samsung, bo podkoloryzowane fotki. Nie iPhone z płatnymi apkami i tonami reklam. My wiemy co kupić i mieć satisfaction czyli orgasm na sucho.
Co Ty powiesz...
Sardoniczna i nieco prześmiewcza recenzja. Generalnie Pixel jest super. Moim zdaniem-po dość długim użytkowaniu marki-jedynym minusem jest bateria i szybkie jej nagrzewanie w trakcie pracy. Wracając do recenzji: pisze się " na razie", " co najmniej", oraz " nie korespondująca".Pozdrawiam