Realme GT 7 Pro znika ze sklepów

A zaczniemy od wczorajszej polskiej premiery Realme GT 7 Pro.
26 listopada telefon ten trafił do sprzedaży w Polsce i na oficjalnej stronie producenta zadebiutował z kwotą 4,5 tysiąca złotych za wariant 12 GB RAMu i 256 GB pamięci na dane.

Cena ta jest mocno zawyżona, kiedy porównamy ofertę tego modelu sprowadzanego zza granicy, ale za to wszystkie polskie markety elektroniczne wystartowały z promocją.

Podstawowa wersja Realme GT 7 Pro była dostępna za 3700 złotych i do tego za dodatkową złotówkę mogliśmy także nabyć oryginalną ładowarkę od Realme obsługującą szybkie ładowanie.

Mówię o tym w czasie przeszłym, bo z tego co widzę, na ten moment telefon jest już niedostępny w sprzedaży online.

Na szczęście Realme u mnie dzisiaj wylądował więc zaczynam jego testy. Jeśli macie jakieś pytania, bądź prośby związane z jego recenzją, to śmiało piszcie w sekcji komentarzy.
Trump straszy wyższym cłem

Wprawdzie kadencja Donalda Trumpa wystartuje 20 stycznia 2025 roku, ale coraz więcej mówi się o planach handlowych nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych oraz powoływanej przez niego administracji.
Jeden z bardzo istotnych postulatów w trakcie kampanii prezydenckiej opisywał wizję przeniesienia masowej produkcji towarów z powrotem do USA.
Celem tego działania miało być wspieranie krajowych miejsc pracy oraz rozwój amerykańskiego przemysłu.

Dzisiaj słyszymy coraz częściej o kolejnych krokach jakie miałyby stopniowo uniezależniać gospodarczo Stany Zjednoczone od Chin.
Mowa tu o ponownie podniesionej taryfie celnej - tym razem do wysokości 60 proc. na chiński import.

W niedalekiej przyszłości może to wpłynąć na losy amerykańskich producentów elektroniki - w tym także na giganta z Kaliforni.
Jak dobrze wiemy, Apple jest nadal mocno uzależniony od produkcji swoich urządzeń w Chinach.

Szacuje się, że aż prawie 90% jego produktów jest montowanych za pośrednictwem producentów kontraktowych właśnie z Chin.
Wyższa stawka cła stawiałoby Apple przed prostym wyborem. Albo podnosimy końcową cenę produktu, albo godzimy się na zmniejszenie marży.

Przypomnijmy, że mówimy tu o sprzedaży na jednym z najbardziej strategicznych rynków dla Apple.

W takim scenariuszu jest prawdopodobne, że potencjalne koszty zostałyby przerzucone na konsumentów, choć firma musi liczyć się z ryzykiem, że nagły wzrost cen mógłby zniechęcić lojalną bazę klientów.

Dyrektor Generalny Apple - Tim Cook, mógłby ponownie próbować negocjować ulgi celne, jak to robił podczas pierwszej kadencji Trumpa.
Marka ta ma bogatą historię jeśli chodzi o nawigowanie w skomplikowanych relacjach z liderami politycznymi.

Tym razem sprawy nie ułatwia sojusznik Trumpa, czyli Elon Musk, który w otwarty sposób krytykuje model biznesowy Apple i może być on kluczową postacią w kwestii wnioskowania Apple o ulgę celną.

Przyszłość marki zależy od tego jaką tym razem przyjmie argumentację, czy nową władzę przekonają krajowe inwestycje Apple jak choćby fabryka czipów w Arizonie, czy nowy kampus w Karolinie Północnej.
Wiele zależy także od tego jak będzie postępować proces adaptacji produkcji ich urządzeń w innych krajach.

Zatem wysokie cła stawiają firmę w naprawdę trudnej sytuacji.
Praktycznie każda decyzja może mieć znaczące konsekwencje dla jej pozycji na rynku, a także może wpłynąć na odczuwalny wzrost cen ich produktów.

Tim Cook będzie musiał ponownie wznieść się na wyżyny jeśli chodzi o polityczne manewry. Co za tym idzie, jego rola może okazać się ważniejsza, niż kiedykolwiek wcześniej.
Mac Mini M4 Stand & Hub

A skoro już mowa o marce Apple, to pozwólcie, że wspomnę o jeszcze jednej rzeczy.
Otóż w mojej recenzji Maca Mini z procesorem M4 wspomniałem o tym, że w przeszłości korzystałem z huba od Satechi by w ten sposób mieć łatwy i dużo tańszy dostęp do dodatkowej pamięci masowej.

No i na szczęście nie trzeba było długo czekać, bo marka Satechi zapowiedziała właśnie wydanie nowej wersji swojej podstawki wiosną 2025 roku.

Ponownie będzie oferować rozbudowę pamięci masowej, co oznacza obsługę uniwersalnych portów i daje nam spory wybór dysków SSD - maksymalnie będziemy mogli rozbudować swoją pamięć o kolejne 4 TB.

Do tego marka ponownie wprowadza porty USB-A umieszczone a froncie, a także czytnik kart SD. Całość ma zapewnić odpowiedni przepływ powietrza.
Obudowa jest wykonana z aluminium i pozwoli na zachowanie smukłej sylwetki całego zestawu.

Na stronie naszego sklepu już niejednokrotnie pojawiały się produkty marki Satechi, więc polecam zaglądać do nas regularnie i wypatrywać przyszłorocznych nowości m.in. od tego właśnie producenta.
One UI 7

Jak pewnie dobrze wiecie, Samsung intensywnie przygotowuje się do premiery swojej nowej wersji nakładki One UI 7.
Podczas ostatniej konferencji dla deweloperów, Samsung ogłosił, że One UI 7 tym razem nie zostanie wydany publicznie w 2024 roku i że powinien zostać udostępniony na początku przyszłego roku.
W końcu ma to być jedna z najważniejszych aktualizacji w ciągu ostatnich lat.

One UI 7.0 ma oznaczać gruntowną przebudowę strony wizualnej oraz tej funkcjonalnej.
Ostatnie przecieki coraz bardziej mogą utwierdzać nas w przekonaniu, że Samsung mocno inspirował się interfejsem Apple.

Jedno ze źródeł wskazuje na zastosowanie podobnego rozwiązania jakie znamy z dynamicznej wyspy w iPhonie w postaci interaktywnego powiadomienia pojawiającego się pod górną krawędzią ekranu.

Ogólne animacje, projekt ikon, czy choćby rozwijane centrum sterowania również potwierdzają te doniesienia.
Zmianie ma także ulec natywna aplikacja aparatu. Pikanterii dodał także zwiastun koncepcyjny, który zdaje się, mocno czerpać ze wszystkich dotychczasowych doniesień.

To jak się okazuje nie jedyne inspiracje marką Apple, bo w ostatnim czasie mogliśmy zobaczyć zdjęcia atrap przedstawiające rzekomo nowe modele Galaxy S25 Ultra.

Ponownie potwierdzają one, że przyszłoroczny Samsung znany dotąd z charakterystycznych prostokątnych narożników, doczeka się bardziej zaokrąglonych kształtów obudowy.

Również w popularnym serwisie Reddit wylądowało właśnie wideo przedstawiające praktyczny test tego smartfona.
Według informatora Ice Universe w 10 sekundowym klipie mamy ujrzeć prawdziwy model.

Co prawda, może być on jeszcze egzemplarzem prototypowym, ale tu ponownie widzimy, że telefon posiada zaokrąglone narożniki.
Tylko czekać aż Apple w odpowiedzi zdecyduje się w przyszłym roku na taki oto design:

W pierwszym tygodniu grudnia mają ruszyć publiczne beta testy nowej nakładki - jak się łatwo domyśleć, w pierwszej kolejności będą je obsługiwać smartfony z serii Galaxy S24.

Program ma jednak nie być dostępny globalnie - ma się ograniczać tylko do wybranych regionów.
To z kolei każe przypuszczać, że zapowiadana na 22 stycznia seria Galaxy S25, będzie oferowana z preinstalowaną wersją beta One UI 7.

Na pewno byłoby to ważnym argumentem by przyciągnąć do siebie pierwszych nabywców nowych flagowców.
Będę trzymać rękę na pulsie i jak tylko pojawi się możliwość, to postaram się jak najszybciej przygotować dla Was prezentację nowych funkcjonalności One UI 7. Z mojej strony to wszystko.

Dziękuję jak zawsze, za Wasz czas i uwagę, czekam na Wasze sugestie w kontekście recenzji Realme GT 7 Pro, tymczasem pora na mnie. Także, do zobaczenia i do usłyszenia już niebawem.