Pancernik.eu
Kategorie blog
Chmura tagów
Adam Brzozowski Trading Bizon
Lotnicza 35A
63-400, Ostrów Wielkopolski
Archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
Macbook Air M1 w 2023 roku: czy żałuję? 1
Macbook Air M1 w 2023 roku: czy żałuję?

 

Sztuczka sprzedażowa by Apple 

 

macbook-air-m1-recenzja

 

Zdradzę Wam pewien sekret. Podobno jedną z technik sprzedażowych w salonach Apple jest ustawianie ekranów laptopów pod odpowiednim kątem.

Polega to na tym, że kiedy podchodzicie do ekspozycji z MacBookami, to żeby dobrze widzieć treści na ekranie, musicie go odpowiednio przekrzywić w swoją stronę, a ta właśnie potrzeba wymusza na was pierwsze dotknięcie sprzętu od Apple.

I właśnie wtedy ma następować ta specjalna więź, która każe wam natychmiast udać się do kasy i poprosić o swój egzemplarz MacBooka.

Natomiast ja chciałbym was przekonać, że jest także wiele racjonalnych i takich pozazmysłowych przesłanek by rozważyć zakup właśnie tego laptopa.

 

Jaki kupić laptop od Apple? 

 

macbook-air-m1-recenzja

 

Kiedy zajrzymy do oficjalnego sklepu Apple możemy doznać nie lada konsternacji, bo oto naszym oczom ukazuje się MacBook Air z procesorem m1, MacBook Air z procesorem m2 w wersji 13 i 15 calowej, potem MacBook Pro w wersji 13,14 i wreszcie 16 calowej.

Nie wspominając o tym, że jak ktoś szuka przenośnego urządzenia z dużym ekranem, to może także rozważać zakup iPada, a tych również jest tutaj spory wybór, co razem wzięte może być już nieco przytłaczające.

 

macbook-air-m1-recenzja

 

Natomiast już na tym etapie mogę Wam zdradzić, że moim skromnym zdaniem to właśnie ten laptop będzie dla większości z was najlepszym wyborem, kiedy w tym wypadku rozważymy stosunek ceny do możliwości. A dodajmy, że nie mówimy tutaj o najnowszej odmianie tego laptopa.

 

macbook-air-m1-recenzja

 

Zresztą dokładnie tak samo było z MacBookiem Air z procesorem intel, który również w swoich czasach był liderem sprzedaży, mimo, że w międzyczasie pojawiały się już 12-calowe MacBooki z ekranem Retina.

Zresztą ja sam przyczyniłem się do zakupu kilku sztuk polecając pierwszego Air’a znajomym i rodzinie. I dzisiaj gdybym miał polecić jedno przenośne urządzenie od Apple, to byłby to właśnie MacBook Air z procesorem m1.

 

MacBook Air to najładniejszy laptop na rynku?

 

macbook-air-m1-recenzja

 

Po pierwsze dlatego, że jest to być może ostatni MacBook Air reprezentujący jeszcze tę charakterystyczną sylwetkę, która zresztą stała się znakiem rozpoznawczym i jak to zwykle bywa, inspiracją dla wielu innych producentów laptopów z windowsem.

Okazało się bowiem, że laptop nie musi wyglądać topornie, nie musi wyglądać jak walizka z przyciskiem atomowym, a może wręcz stać się eleganckim i estetycznym urządzeniem, które chętniej będziemy eksponować na spotkaniu biznesowym, czy po prostu lansując się w kawiarni, czy na uczelni.

 

macbook-air-m1-recenzja

 

Ta sylwetka mimo tylu lat na karku cały czas wygląda dobrze i ja nadal jestem wielkim fanem tego zwężającego się profilu, który nadaje lekkości całej konstrukcji.

I dodajmy, że nie jest to pozorna lekkość, bo ten laptop naprawdę jest lekki, poręczny ze względu na te wszechobecne wyoblenia i to tym bardziej zachęca nas by zabierać go wszędzie ze sobą.

Każdy plecak z małą przegrodą, czy też cienkie zgrabne etui, bez problemu pozwoli przechować ten mały, smukły komputer. 

 

macbook-air-m1-recenzja

macbook-air-m1-recenzja

 

Bardzo długo na rynku nie było drugiego takiego laptopa, który byłby tak wykonany i który miałby taką ładną zwartą i zamknięta obudowę.

Dzisiaj oczywiście takie marki jak Asus, Dell, czy choćby Microsoft odrobiły lekcje i również wpisują się w ten trend eleganckich, dobrze wyglądających laptopów, chociaż służbowy Dell mojej żony potrzebował zaledwie kilku miesięcy by jego touchpad zamienił się w zaorany hektar pola.

 

macbook-air-m1-recenzja

 

A dodajmy, że konkurencyjne laptopy występują w podobnych cenach, często nawet w wyższych jak w przypadku wspomnianego della i możecie uznać, że jestem uprzedzony, ale dla mnie nadal MacBook będzie stanowić synonim jakości wykonania i gwarancji.

Nic tutaj nie będzie za jakiś czas trzeszczeć, odkształcać się, czy wycierać. A wiem o czym mówię, bo sam mam już ponad 10 lat MacBooka Pro, który mimo wieku nadal trzyma fason.

 

macbook-air-m1-recenzja

 

Także mamy tutaj ponadczasową sylwetkę i porządną, wytrzymałą konstrukcję, ale trzeba też uczciwie oddać, że te obfite ramki wokół ekranu są już znakiem minionych czasów i dzisiaj sporo laptopów w tym rozmiarze wyciąga znacznie więcej przestrzeni roboczej z tej przekątnej ekranu.

Zresztą nawet MacBook Air z procesorem m2 dzięku odchudzeniu tych ramek pozwolił przejść z rozmiaru 13,3 cala na 13,6 cala.

 

Czy MacBook Air M1 ma dobry procesor?

 

macbook-air-m1-recenzja

macbook-air-m1-recenzja

 

O samym ekranie powiemy sobie zaraz więcej, ale to co chciałbym przede wszystkim wyróżnić, to to, że nawet decydując się na najtańszą bazową wersję nie dostajemy laptopa, który jest w jakiś sposób wybrakowany i że z miejsca należałoby rozważyć zakup bardziej rozbudowanej wersji.

To oznacza, że aktualnie w cenie 4400 złotych dostajemy kompletny i solidny sprzęt napędzany naprawdę zaawansowanym procesorem.

Przypomnę tylko, że w poprzednim układzie sił MacBook Air stanowił typowy biurowy laptop, który nie mógł pochwalić się wyrafinowanym procesorem i w dodatku miał natywną rozdzielczość 1440 na 900 pikseli, więc ekran również nie powalał jakością wyświetlanych treści.

 

macbook-air-m1-recenzja

 

A teraz ten teoretycznie odchudzony MacBook ma ekran Retina, który był zarezerwowany dla modeli pro, ma jeszcze wydajniejszą baterię, na starcie oferuje 256 gigabajtów pamięci i wreszcie ma procesor, który zjada na śniadanie mój leciwy model pro.

I przypomnę, że mówimy tutaj o bazowym modelu.

 

macbook-air-m1-recenzja

 

Bazowym modelu, na którym nie tylko możemy wygodnie przeglądać internet, czy obsługiwać pakiet biurowy. Jest tu wystarczający zapas mocy by równie wygodnie skorzystać np. z Ligthrooma i wywołać na nim Rawy z 26 megapikselowej matrycy.

Jest też zapas na zmontowanie materiału filmowego w 4k. To są rzeczy, które jeszcze do niedawna były domeną modeli Pro. Dzisiaj robi to najtańszy model Air.

A to z kolei oznacza, że ten laptop pokrywa potrzeby niemal każdego użytkownika, a MacBooki Pro stają się urządzeniami do naprawdę wyrafinowanych zadań dla osób, które, jak sama nazwa wskazuje, zajmują się czymś profesjonalnie.

A zatem wchodzą już w bardziej zniuansowane rzeczy, których ilość albo charakterystyka samej pracy wymaga zdecydowanie większej mocy obliczeniowej by na przykład coś wyrenderować i rzeczywiście wtedy potencjał procesora m1 mógłby okazać się niewystarczający.

 

macbook-air-m1-recenzja

 

Ale jeśli jesteś typowym użytkownikiem, który po prostu potrzebuje otworzyć laptopa, przenieść się szybko do interfejsu i wykonać kilka prostych zadań, to MacBook Air będzie wykorzystany przez Ciebie dopiero w połowie możliwości jakie daje procesor m1 w połączeniu z systemem MacOS Ventura.

Warto też podkreślić, że to połączenie, czyli jednostka m1, system MacOS, 60 herzowy panel ips  przekładają się razem na naprawdę fenomenalny czas pracy na jednej sesji baterii.

 

Bateria w MacBook Air M1

 

macbook-air-m1-recenzja

 

Poprzedni MacBook Air z procesorem intel był reklamowany 12 godzinami pracy bezprzewodowej - model z procesorem m1 z 8-rdzeniową jednostką GPU ma wykręcać do 18 godzin.

Oczywiście należy traktować to z przymrużeniem oka, bo nawet apple w oficjalnym komunikacie zastrzega te informację odpowiednią adnotacją. Moja praktyka pokazuje, że taki realny czas to 11, maksymalnie 12 godzin, co i tak jest bardzo dobrym wynikiem.

8 godzin to takie pewne minimum na jakie możemy się nastawiać przy intensywniejszej pracy.

 

macbook-air-m1-recenzja

macbook-air-m1-recenzja

 

Ładowanie do pełna trwa około 2,5 godziny przy założeniu, że korzystamy z dołączonego 30-watowego adaptera, natomiast ja potem zacząłem korzystać z tej 4 portowej ładowarki sieciowej od Belkina, która maksymalnie dostarcza 96 watów do urządzenia.

Kiedy potrzebowałem szybko naładować MacBooka do pełna, to wykorzystywałem ten najmocniejszy port i byłem w stanie zejść do ok. 1,5 godziny by z 10% dobić do 95%. 50% byłem w stanie osiągnąć po 40 minutach. 

No i przy okazji wystarczy mieć dostęp do zaledwie jednego gniazdka by jeszcze w tym samym czasie naładować z pełną mocą np. iPhone’a i kontroler do drona, także fajna rzecz - pamiętajcie tylko, że trzeba to jeszcze skomunikować odpowiednim przewodem, który pozwala na przesył większej mocy.

 

MacBook Air M1 Akcesoria 

 

macbook-air-m1-recenzja

 

A skoro jesteśmy już przy dodatkowych akcesoriach, to chciałbym wyróżnić jeszcze trzy, po które sięgam najczęściej i bez których nie wyobrażam sobie korzystania z tego MacBooka.

Pierwsza sprawa to naturalnie hub (w tym wypadku od marki Fixed), z którym praktycznie się nie rozstaję ze względu na to, że często korzystam z kart micro sd i sd, a dzięki temu adapterowi mogę wygodnie przenosić dane.

 

macbook-air-m1-recenzja

macbook-air-m1-recenzja

 

Druga sprawa, to ta składana podstawka od Ugreen, która mieści się w tym małym futerale, a po rozłożeniu pozwala na wygodne korzystanie z komputera w każdych warunkach. 

 

macbook-air-m1-recenzja

 

No i wreszcie uchwyt od Belkina działający poprzez magsafe dzięki czemu łatwo przyczepia się do tych nowszych iPhonów, które potem mogę przymocować na górnej krawędzi ekranu od MacBooka. 

I w ten magiczny sposób mogę wygodnie korzystać z iphony’a jako kamery internetowej w ramach funkcji w iOS 16 i w ramach systemu MacOS Ventura.

Jest to niezwykle przydatna funkcja ze względu na niskiej jakości kamerę w tym MacBooku Air, która niestety legitymuje się rozdzielczością zaledwie 720p.

A tak wystarczy zawiesić iPhone'a i mogę wykorzystywać pełną moc jego aparatów w trakcie rozmów na FaceTime, czy na Google Meet. I wszyscy zachodzą w głowę jak to się stało, że jestem taki wyraźny.

 

Czy warto kupić MacBook Air M1?

 

macbook-air-m1-recenzja

 

Osoby, które nie miały wcześniej do czynienia z laptopami od Apple, a w szczególności z macbookiem air, mogą odnieść wrażenie jakby obcowały bardziej z tabletem, aniżeli przenośnym komputerem.

Głównie za sprawą tego, że nie mamy tutaj aktywnego chłodzenia, obudowa urządzenia jest zamknięta, a całość pracuje zupełnie bezgłośnie. Do tego wystarczy podnieść klapkę by wybudzić komputer, a szybki skan palca przeniesie nas natychmiast do systemu.

 

macbook-air-m1-recenzja

macbook-air-m1-recenzja

 

Działa to wszystko naprawdę świetnie, szczególnie jeśli dodamy do tego ten solidnych rozmiarów TouchPad i gesty interfejsu, które bardzo szybko wchodzą w nawyk i które sprawiają, że tradycyjne nawigowanie po Windowsie odchodzi szybko w zapomnienie.

Jeśli np. Tak jak ja korzystacie z wersji stacjonarnej maca, możecie np. Jednym kliknięciem bezprzewodowo sklonować obraz z komputera na monitor, nie wspominając o wszystkich innych dobrodziejstwach, które wynikają z ekosystemu Apple, kiedy posiadamy więcej, niż jedno urządzenie tej marki.

 

macbook-air-m1-recenzja

 

W samych superlatywach możemy wypowiedzieć się również o klawiaturze, która wykorzystuje ponownie klasyczny system nożycowy, czyli ten zdecydowanie lepiej znoszący eksploatację, niż mechanizm motylkowy, który odznaczał się niższym skokiem i twardym zakończeniem przy wciśnięciu.

To też potrafiło dawać się we znaki przy dłuższym pisaniu, po którym bardziej męczyły się palce.

 

macbook-air-m1-recenzja

 

Tak jak wspominałem te szerokie ramki ekranu są archaiczne i z dzisiejszej perspektywy niepraktyczne, ale na całe szczęście złego słowa nie możemy powiedzieć o samym wyświetlaczu, który odznacza się wysoką gęstością pikseli, szeroką gamą kolorów.

Do tego naturalnie mamy tutaj technologię True Tone, która dopasowuje temperaturę barw do warunków otoczenia.

Jedyne na co mógłbym ponarzekać to to, że ta błyszcząca matryca mocno odbija światło, kiedy pracujemy na zewnątrz i brakuje tych stu, może dwustu nitów jasności by mieć zachowany komfort pracy w każdych warunkach.

 

macbook-air-m1-recenzja

 

No więc jest dużo tych MacBooków w sklepie Apple, ale powtórzę, że godnym uwagi dla większości z was i również wliczam w ten zbiór osób siebie, jest kilkuletni model z procesorem m1.

Warto rozważyć jego zakup, bo aktualnie kosztuje 4400 złotych - przypominam, że premierowo kosztował 5200 złotych, a na stronie Apple jest za 5800 złotych, czego zupełnie nie rozumiem, ale marka Apple nigdy nie była od rozumienia.

Ewentualnie możecie rozważyć zakup wersji z powiększoną pamięcią ram, jeśli planujecie zakup komputera na długie lata. Pstrzeń dyskową zawsze możecie uzupełnić później kupując zewnętrzny dysk albo korzystając z pakietu iCloud.

Może niektórych kusić alternatywa w postaci Aira z procesorem m2, ale umówmy się m2 to nie to samo co m2 pro czy m2 max, więc nie będzie to jakaś miażdżąca różnica.

Za to różnica jest już w cenie, bo najtańsze m2 w Airze jakie znalazłem kosztuje obecnie 5600 złotych, czyli prawie tyle co m1 na oficjalnej stronie sklepu Apple.

 

macbook-air-m1-recenzja

 

Także podsumowując za 4400 złotych macie dzisiaj laptop z jabłkiem w pięknej obudowie premium, zamknięta konstrukcję, do której nie przedostaną się wszędobylskie pakuły.

Do tego macie szybki i prosty w obsłudze system, świetny ekran, głośniki, klawiaturę, wydajną baterię i plus 5 do charyzmy w każdej sieciówce kawowej.

Komentarze do wpisu (1)

26 czerwca 2024

Dzięki!

Submit
pixel do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium