Jak bezpiecznie kupić używanego iPhone’a? Kompletny poradnik krok po kroku
Ten tekst powstał na podstawie materiału wideo, który znajdziesz na naszym kanale YouTube. Zobacz film tutaj.
Nowy, używany, czy odnowiony? Oto jest pytanie
No właśnie. To jest pierwsza rzecz, z którą się zderzamy i zarazem jest to punkt wyjścia do podjęcia dalszych decyzji.
Warto przy tym zaznaczyć, że każda z tych opcji może być bezpieczna i korzystna, ale pod zupełnie innymi warunkami.

Naturalnie najbezpieczniejszym wyborem będzie zakup nowego egzemplarza, który znajdziemy w autoryzowanym sklepie lub bezpośrednio od Apple.
To zdanie właściwie powinienem, gdyby było to możliwe, wymówić dużymi literami.

Autoryzowane sklepy, bądź bezpośrednio od producenta, bowiem oferty niektórych sklepów udowodniły nie raz, że nowe nie zawsze w rzeczywistości oznacza nowe.
Opcjonalnie można również zakupić nowy telefon wraz z ofertą u operatora telefonii komórkowej.

Zatem tylko w taki sposób praktycznie eliminujemy ryzyko, zaś nasze urządzenie jest od chwili pierwszego uruchomienia objęte roczną gwarancją producenta.
Oczywiście tu warto zaznaczyć, że gwarancja ta obejmuje głównie wady produkcyjne, materiałowe, problemy wewnętrznych komponentów, jeśli nie wynikają one z winy użytkownika.

Wymienia się także wadliwe działanie wyświetlacza, aparatu, czy głośników. Nie są tu zaś ujęte wszelkiego rodzaju uszkodzenia mechaniczne spowodowane upadkiem.
Gwarancja również nie obejmuje normalnego zużycia np. Baterii, nieprawidłowego użytkowania, czy próby naprawy lub modyfikacji przez nieautoryzowany serwis.

I to tyle, jeśli chodzi o oficjalną ścieżkę. Dodatkowo w Polsce obowiązuje dwuletnia lub roczna rękojmia u sprzedawcy, w zależności od tego, czy towar jest nowy, czy używany.
Rzecz jasna działa ona niezależnie od gwarancji Apple oraz ewentualnej dobrowolnej gwarancji, którą może dodatkowo zadeklarować sprzedawca.

Rękojmia jest świadczeniem ustawowym, a co za tym idzie – obowiązkowym.
Obejmuje ona wady fizyczne oraz prawne, dlatego często można na jej podstawie reklamować usterki niewchodzące w zakres gwarancji producenta.

Na tym jednak postawię kropkę, aby nie wikłać się w przepisy zobowiązujące sprzedawców do ponoszenia odpowiedzialności za sprzedawany towar.
W to miejsce zróbmy wszystko, abyśmy nie musieli narażać się na ewentualne spory i sięganie po kodeks cywilny.

Krótko mówiąc, nowy iPhone z legalnego źródła daje nam stosunkowo dużą łatwość w egzekwowaniu swoich praw jako konsumenta na wypadek nieprzewidzianej sytuacji, która nie wynika z naszej winy.
Dla formalności podkreślę jeszcze raz: nowy iPhone w fabrycznie zaplombowanym pudełku powinien pochodzić bezpośrednio od producenta albo ze sprawdzonego sklepu z elektroniką.

W przeciwnym razie istnieje ryzyko, że trafimy na egzemplarz objęty umową z operatorem sieci, a wtedy nie mamy żadnej pewności, czy przypisany do telefonu abonament będzie faktycznie regulowany.
Do tego dochodzą urządzenia pochodzące z niepewnego źródła, a w skrajnych przypadkach – zwyczajne podróbki.

I tu przechodzimy do zasadniczej części tego materiału. Szukając używanych iPhone’ów w internecie, często trafiamy na pozornie atrakcyjne okazje, ale mogą one kryć różnego rodzaju pułapki.
Historia takich egzemplarzy z reguły nie jest w pełni pewna, co często oznacza ukryte wady.

Jak już wspomniałem, decydując się na używany egzemplarz, możemy zaoszczędzić sporo pienie∂zy, ale w zamian trzeba poświęcić więcej czasu na sam proces zakupu.
Oprócz nowego bądź używanego iPhone’a mamy również do wyboru egzemplarz odnowiony.

W wielu przypadkach jawi się on jako naturalny kompromis, choć — wbrew pozorom — również tutaj kryją się potencjalne ryzyka.
W zależności od oferty możemy natrafić na opis „odnowiony” lub „refurbished”. Odnowiony iPhone to urządzenie, które po zwrocie do producenta przeszło proces przywracania do stanu fabrycznego.

Najczęściej oznacza to nową obudowę i nową baterię, pełne testy oraz niższą cenę w porównaniu do nowego egzemplarza.
Taki telefon działa tak samo płynnie jak nowy i otrzymuje te same aktualizacje oprogramowania.

Apple oferuje odnowione i certyfikowane produkty z roczną gwarancją, które są dokładnie przetestowane i sprzedawane ze zniżką sięgającą nawet 15%.
Urządzenia te trafiają do klienta w nowym opakowaniu i posiadają odpowiednie oznaczenia oraz certyfikaty.

Na polskiej stronie Apple znajdziemy obecnie odnowione różne typy urządzeń, jednak aktualnie nie ma tam iPhone’ów.
Warto to wyraźnie podkreślić, bo wielu sprzedawców używa określenia „odnowiony” jedynie po to by ich oferty lepiej pozycjonowały się w sieci.

Ostatecznie często jesteśmy przekierowywani do telefonów powystawowych albo poleasingowych, które nie przeszły profesjonalnego procesu regeneracji.
W przypadku prawdziwego odnowienia kluczowe jest to, że zużyte komponenty zostały wymienione, urządzenie przeszło gruntowne testy i objęte jest gwarancją.

W polskich realiach takie naprawy najczęściej wykonują niezależne serwisy, a ich certyfikacja nie zawsze daje taką samą pewność jakości, jak proces przeprowadzany bezpośrednio przez producenta.
Dlatego, jeśli interesują Cię odnowione iPhone’y z ostatnich generacji, musisz wiedzieć, że Apple oficjalnie nie sprzedaje ich obecnie w naszym regionie.

Zdaje się, że w Polsce działa tylko jedna sieć salonów Apple, która współpracuje bezpośrednio z producentem i posiada status partnera premium.
To właśnie ona oferuje odnowione iPhone’y w ramach własnego programu.

W tym przypadku można więc założyć, że urządzenia przed ponowną sprzedażą przechodzą rygorystyczny proces odnawiania w autoryzowanym serwisie Apple.
Trzeba jednak pamiętać, że nie mówimy tu o najtańszej możliwej opcji.

W praktyce często bywa tak, że np. odnowiony iPhone 16 w sprawdzonym sklepie kosztuje 3150 zł, podczas gdy w pierwszym lepszym elektromarkecie można znaleźć zupełnie nowy egzemplarz za 3350 zł.
Więc często mówimy tu o niewielkiej oszczędności. Ta jest bardziej osiągalna, gdy interesujemy się poprzednimi generacjami, gdzie przykładowo nowy iPhone 15 kosztuje 2700 zł, a odnowiony 2300 zł.

Tu już różnica dwukrotnie nam się zwiększa. Polegając na ofercie w innych krajach, mierzymy się ze sporym ograniczeniem w przypadku odnowionych egzemplarzy.
Ich dostępność jest dość skąpa. Dodatkowo oferta ma wyraźnie sezonowy charakter, dlatego zwykle trzeba nastawić się na dłuższe poszukiwania i regularne przeczesywanie internetu.
Źródło zakupu, czyli komu naprawdę warto zaufać.

Jak już wspomniałem sytuacja jest stosunkowo łatwa, gdy interesujemy się fabrycznie nowym modelem, ale co w przypadku, gdy naszym celem jest egzemplarz używany?
I tu kluczowe jest to, czy kupujesz telefon od osoby prywatnej, czy od sklepu dającego fakturę i gwarancję.

Polecam więc zastosować się prostej zasady. Zanim spojrzysz na telefon, spójrz na sprzedawcę.
W przypadku sklepów i komisów warto zwrócić uwagę na realne dane firmy, regulamin i politykę zwrotów, oraz na oferowaną długość gwarancji, gdzie 3 miesiące powinniśmy traktować jako niezbędne minimum.

Jeśli z jakiegoś powodu sklep nie chce wystawić faktury ani paragonu, powinniśmy potraktować to jako jednoznaczny sygnał ostrzegawczy.
W takiej sytuacji nie jest to dobre miejsce na robienie zakupów i na tym etapie lepiej odstąpić od transakcji.

W przypadku osoby prywatnej powinniśmy kierować się zasadą: spotkanie na żywo albo brak transakcji.
Wysyłka oferowana po uregulowaniu płatności w formie na przykład przelewu, to zwyczajne proszenie się o kłopoty. Jako miejsce spotkania najlepiej zaproponować galerię handlową lub inne miejsce publiczne.

Będziecie tam czuć się bezpiecznie, a przy okazji zyskacie łatwy dostęp do Wi-Fi oraz gniazdka z prądem na wypadek nieprzewidzianych sytuacji.
Brzmi to trochę jak gotowy scenariusz filmu szpiegowskiego, ale w końcu zależy nam na naszym bezpieczeństwie, komforcie i udanej transakcji.
Okazja cenowa

Traktuję to jako absolutną oczywistość, czyli kwestię ceny. Zakładam, że interesując się danym modelem na rynku wtórnym, zdołałeś szybko zorientować się w jego aktualnej wartości.
Dzięki temu jesteś w stanie łatwo określić, jaka kwota stanowi średnią cenę rynkową, a jaka wyraźnie odbiega od niej w dół, co może wskazywać na potencjalne ryzyka związane z takim zakupem.

Warto również brać poprawkę na to, że niektóre ceny mogą wydawać się akceptowalne, choć w rzeczywistości są zawyżone.
Często wynika to z faktu, że ktoś kupił dany telefon np. w punkcie serwisowym i oferuje go w internecie po wyższej cenie. W efekcie czasami nieświadomie dopłacamy jedynie za czyjąś fatygę.
Numer IMEI. Absolutna podstawa!

Rzecz absolutnie podstawowa, to numer IMEI. Jest to unikalny, 15-cyfrowy kod identyfikujący każde urządzenie mobilne i działaja jak taki cyfrowy dowód tożsamości.
Zanim więc zaczniesz oglądać telefon, należy go wylegitymować.

Numer IMEI znajdziemy w ogólnych ustawieniach telefonu, w zakładce „To urządzenie”, lub po wpisaniu w aplikacji Telefon kombinacji *#06#.
Numer powinien zgadzać się z tym widniejącym na pudełku, jeśli sprzedający je oferuje. Pamiętajcie, że w przypadku telefonów obsługujących eSIM mogą występować dwa numery IMEI.

Równie istotne jest sprawdzenie, czy telefon jest oryginalny.
W tym celu warto wejść na stronę producenta i wpisać numer seryjny urządzenia, który również znajdziemy w ustawieniach ogólnych w zakładce „To urządzenie” lub po wpisaniu *#06#.

Upewnijmy się, że telefon wyświetla się na stronie producenta, a następnie sprawdźmy, czy zgadzają się nazwa modelu oraz kolor.
W tym miejscu uzyskamy także informację o dacie zakupu urządzenia - https://checkcoverage.apple.com/?locale=pl_PL

Jeśli w tym miejscu nie pojawia się żadna informacja o oglądanym telefonie, można podejrzewać, że urządzenie było uszkodzone i doszło do znacznej ingerencji w jego oprogramowanie.
Inną możliwością jest to, że mamy do czynienia z nieoryginalnym egzemplarzem. W takiej sytuacji warto sprawdzić, czy bez problemu uruchamia się sklep z aplikacjami App Store oraz czy działa asystentka Siri.

Należy również zweryfikować, czy telefon nie posiada portu USB-C, mimo że fabrycznie dana generacja była wyposażona w port Lightning.
Jest całe mnóstwo rzeczy, które dość łatwo zdradzają, że iPhone jest zwykłą podróbką, a to zaś oznacza na pokładzie Androida z nakładką nieudolnie imitującą system iOS.

To raczej mało prawdopodobny scenariusz w przypadku transakcji realizowanych osobiście, ale myślę, że mimo wszystko warto o tym wiedzieć.
Jeśli po włączeniu iPhone'a i po przejściu do ekranu powitalnego pojawia się prośba o podanie Apple ID poprzedniego użytkownika, oznacza to najpewniej aktywną blokadę iCloud.

Innymi słowy sprzedawca powinien wylogować się z iCloud przed sprzedażą urządzenia, abyście uniknęli niepotrzebnego problemu, zaś Wy powinniście bez przeszkód zalogować się na wasze konto iCloud.
Pamiętaj, jeśli widzisz ekran logowania do cudzego konta, a sprzedający rozkłada ręce, to to oznacza, że telefon jest bezużyteczny.

Blokada iCloud to zabezpieczenie przed kradzieżą, które uniemożliwia osobie nieuprawnionej korzystanie z iPhone'a, nawet po przywróceniu ustawień fabrycznych, bez danych logowania właściciela.
Dopóki blokada jest aktywna, bo najpewniej uruchomił ją zdalnie właściciel korzystając z konta iCloud w internecie, to urządzenie jest praktycznie bezużyteczne dla kogoś, kto nie zna danych Apple ID.

Warto również wiedzieć, że status blokady iCloud da się sprawdzić tylko bezpośrednio na telefonie.
Apple zablokowało wszystkie publiczne strony sprawdzające iCloud po numerze IMEI, więc jeśli ktoś Ci taki link podsyła w celu rzekomej weryfikacji, traktuj to jako sygnał ostrzegawczy.

Podsumowując telefon powinien dać się bez problemu wyzerować, aktywować od nowa i skonfigurować bez podawania czyjegoś Apple ID.
Skąd pan to ma?
Kolejnym etapem jest weryfikacja pochodzenia telefonu. Zawsze proś o jakikolwiek dowód zakupu i sprawdź go dobrze. Jest to o tyle ważne, że często telefony pochodzą z rat, umowy operatorskiej lub leasingu.
Może się na przykład zdarzyć, że ktoś sprzedaje telefon z przypisanym do niego abonamentem.
Jest to niezwykle ryzykowne dla kupującego, ponieważ operator ma możliwość zdalnego zablokowania takiego urządzenia w przypadku niezapłaconych rat lub zaległości.
Operator może zablokować telefon na poziomie sieci polegając właśnie na numerze IMEI, uniemożliwiając korzystanie z jakiejkolwiek karty.

Co więcej, sprzedaż takiego telefonu z aktywną umową na raty, bez wiedzy kupującego, może czynić umowę sprzedaży nieważną, a kupujący może mieć w dodatku kłopot z dochodzeniem swoich praw.
Pamiętajcie, że w razie jakichkolwiek wątpliwości możecie zadzwonić do operatora wskazanego przez sprzedającego.
Podajcie mu numer IMEI i upewnijcie się, że telefon jest wolny od zadłużeń lub że został już spłacony.
Niestety w praktyce nie zawsze otrzymamy natychmiastową odpowiedź, ale jest to jedno z tych ryzyk, o których warto pamiętać.

Można także korzystać z takich baz danych jak imei24.com/pl. Po wpisaniu naszego numeru możemy w łatwy sposób sprawdzić podstawowe dane i status urządzenia.
Po wybraniu płatnych raportów możemy upewnić się, czy figuruje na czarnej liście, w jakiej sieci działa, czy posiada blokadę SIM-lock oraz czy ciążą na nim jakieś zadłużenia.
Wówczas z całą pewnością obniżamy ryzyko kupienia telefonu, który może mieć bogatą przeszłość.
Pierwsze spojrzenie: obudowa mówi więcej niż myślisz.

Zanim włączysz telefon, albo wybudzisz ekran, dokładnie obejrzyj obudowę. Zwróć uwagę na nierówne szczeliny między ekranem a ramką, ostre krawędzie lub odstający wyświetlacz.
Osoby serwisujące iPhone’y w takiej sytuacji zwracają uwagę na rodzaj zastosowanych śrubek. Widok tych nieoryginalnych może zdradzać, że telefon był demontowany.

Podobnie w przypadku, gdy całość będzie źle spasowana.
Tak więc delikatne ryski na obudowie nie powinny zwracać naszej uwagi w pierwszej kolejności, a już na pewno, gdy sam sprzedający poświęca im zbyt dużo uwagi w trakcie spotkania.
Często problem tkwi tam, gdzie nie widać go na pierwszy rzut oka, czego najlepszym przykładem są często brudne porty. Czasami do tego stopnia, że zakłóca to komunikację z ładowarką.
Zalegający brud ma także wpływ na to jak działają głośniki, czy mikrofon. Warto również rzucić okiem na ogólną sylwetkę telefonu.

Czasami można w ferworze emocji przeoczyć lekko wybrzuszony ekran, co może oznaczać, że w środku znajduje się spuchnięta bateria.
Czasami można przeoczyć widoczny paproch, który znajduje się pod szkłem obiektywu, co również może wskazywać na ingerencje serwisu.

Wówczas warto dokładniej przyjrzeć się temu jak taki iPhone robi zdjęcia i czy nic nie wzbudza naszych wątpliwości.
Wyświetlacz i True Tone. Jeden z najczęstszych haczyków.

To chyba jeden z najważniejszych punktów całego naszego poradnika. Kiedy włączycie telefon, bądź wybudzicie ekran, powinniście upewnić się, że w opcjach wyświetlacza jest dostępna opcja True Tone.
Dlaczego to takie ważne? Brak True Tone najczęściej oznacza, że ekran był wymieniany w nieautoryzowanym punkcie i to najprawdopodobniej na nieoryginalny lub nieprawidłowo zaprogramowany.
Oczywiście są wyjątki i nie chciałbym, abyście byli podejrzliwi na każdym kroku, bo w końcu błąd może popełnić każdy.
Warto jednak mieć z tyłu głowy, że brak opcji True Tone powinien być dla nas sygnałem ostrzegawczym. Na tej podstawie warto też zapytać sprzedającego, czy telefon był serwisowany i w jakim miejscu.

Dodatkowo warto sprawdzić maksymalną jasność, reakcję na dotyk przy krawędziach oraz działanie automatycznego trybu jasności.
Również podejrzliwość powinna wzbudzić sytuacja, gdy jakieś nawet lekkie wgniecenie ramki obudowy dziwnym trafem kończy się w miejscu, gdzie przebiega idealnie gładki i niestrudzonym niczym wyświetlacz.
Face ID, Touch ID i czujniki. Test w 60 sekund.
Nigdy nie kupuj iPhone’a bez sprawdzenia biometrii. Face ID, bądź Touch ID należy skonfigurować od zera, zablokować ekran i sprawdzić, czy działa.
Każde zdanie bagatelizujące wasze pytania, czy chęć sprawdzenia czegoś powinno wzbudzać waszą czujność.

Nawet jeśli jest to czyimś zdaniem szukanie dziury w całym, to pamiętajcie, że w końcu to wasze pieniądze, często niemałe i macie prawo zachować ostrożność.
Nic co nie działa nie można nazwać drobiazgiem, bo często wiąże się to z drogimi naprawami, a nawet tym, że coś nie jest już naprawialne.

Pamiętajcie, że podczas rozmowy ekran powinien gasnąć, zaś żyroskop możecie sprawdzić korzystając z aplikacji umożliwiających zmianę orientacji ekranu.
Możecie też wypróbować aplikację kompas, albo miarkę. Telefon powinien prawidłowo reagować na wskazania ruchu, zmianę położenia i robić to w czasie rzeczywistym.

Jeśli telefon będzie zachować się nieprzewidywalne w tych zakresach, to jest ryzyko, że był on wcześniej na przykład zalany, mógł ulec poważnemu upadkowi, albo zwyczajnie jego naprawa została źle przeprowadzona.
Bateria. Nie patrz tylko na procenty!
Kolejną rzeczą, którą warto sprawdzić mając już aktywny ekran i interfejs to bateria. Ta jest dostępna w ustawieniach baterii w sekcji kondycja baterii.
Jeśli maksymalna pojemność wskazuje wartość nie mniejszą niż 90%, wówczas poziom 85% jest akceptowalny.
Natomiast w przypadku wartości poniżej 80% należy liczyć się z koniecznością szybkiej wymiany takiej baterii, co wiąże się z dodatkowymi kosztami.
Może być to również słuszny argument do podjęcia w trakcie negocjacji ceny.
Warto wiedzieć, że w starszych iPhone’ach możliwe było resetowanie liczników cykli oraz modyfikowanie danych kontrolera baterii.
W efekcie system pokazywał kondycję wynoszącą 100%, podczas gdy realna pojemność ogniwa była znacznie mniejsza.

Jeśli oglądamy urządzenie, które jest już jakiś czas na rynku, a sprzedawca deklaruje, że korzystał z niego na przykład przez ostatnie dwa lata, a kondycja wskazuje 100%, warto dopytać o taki stan rzeczy.
Na całe szczęście w nowszych iPhone’ach Apple utrudniło takie praktyki. W takich urządzeniach dość łatwo pojawia się komunikat o nieoryginalnej baterii, a często poziom kondycji w ogóle się nie wyświetla.

To już jasny sygnał dla nas, że bateria była wymieniana poza Apple.
Powodem do niepokoju mogą być także szybkie spadki procentów, nagłe wyłączanie się telefonu, czy duże nagrzewanie urządzenia przy wykonywaniu prostych czynności.
Szybka „checklista” przed zapłatą

Zdaję sobie sprawę, że padło tu wiele informacji, dlatego przygotowałem dla Was darmowy plik w pdf’e dostępny zarówno w komentarzu, jak i w opisie tego filmu.
Znajdziecie tu krótką i rzeczową listę, przygotowaną w odpowiedniej kolejności.

Dzięki temu możecie wygodnie odhaczać kolejne pozycje i mieć pewność, że w trakcie spotkania sprawdzicie wszystkie najważniejsze rzeczy.
Pamiętajcie też, że jeśli na tym etapie, gdy sprawdzacie oferowany telefon, cokolwiek wzbudzi wasze wątpliwości, macie pełne prawo zrezygnować, a waszą jedyną stratą będzie wówczas poświęcony czas.
Bezpieczny zakup iPhone’a to nie kwestia szczęścia, tylko świadomych decyzji. Czasami kilka minut sprawdzania może oszczędzić Ci setek złotych i niepotrzebnej frustracji.
Mam nadzieję, że ten materiał pomógł Ci lepiej zrozumieć, na co zwracać uwagę.

Jeśli ktoś z Was, widzów, uzna, że pominąłem coś istotnego, gorąco zachęcam do pozostawienia swoich sugestii w komentarzu.
Będzie to z pewnością dodatkowa wartość dla zainteresowanych.