Pancernik.eu
Kategorie blog
Chmura tagów
Adam Brzozowski Trading Bizon
Lotnicza 35A
63-400, Ostrów Wielkopolski
Archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
60Hz vs. 120Hz: czy Apple ma wciąż rację? 2
60Hz vs. 120Hz: czy Apple ma wciąż rację?

 

ProMotion, czyli moje odkrycie Ameryki 

 

60Hz vs 120Hz czy Apple ma wciąż rację

 

Pozwólcie, że na początku nakreślę krótki kontekst. Kiedy w grudniu 2020 roku zacząłem tworzyć dla Was treści, prywatnie korzystałem z iPhone’a 11.

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Co więcej, to jest telefon, który nadal jest moim ostatnim prywatnym urządzeniem, a dzięki uprzejmości Pancernika, mogę mieć do dyspozycji co roku flagowca od Samsunga i od Apple.
Część treści na ten kanał tworzę właśnie w oparciu o te dwa telefony, więc zwyczajnie warto mieć je pod ręką. 

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Dodam jeszcze, że przed iPhone’m 11, posiadałem modele 4s, 5, oraz 6. Więc jak się domyślacie jestem w ekosystemie Apple od naprawdę wielu lat. 

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

iPhone 13 Pro debiutował jako pierwszy smartfon od Apple z technologią ProMotion obsługującą maksymalne odświeżanie obrazu na poziomie 120Hz.
Swoją drogą jest to zaskakujące, bo to oznacza, że tegoroczny iPhone 16 Pro jest dopiero czwartym smartfonem z ProMotion.

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Chociaż warto dodać, że w 2021 roku nie była to zupełna nowość w portfolio tego producenta, bo najpierw mogliśmy uświadczyć ją w ówczesnym iPadzie Pro

I przyznam Wam się zupełnie szczerze, że wprawdzie mój kontakt z iPhonem 13 Pro nie był długi, ale pamiętam, że ProMotion nie zrobiło na mnie takiego wrażenia jakiego oczekiwałem.

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Co więcej, ówczesne smartfony na Androidzie, w tym głównie średnio półkowe i flagowe Samsungi uznawałem za płynniejsze.
Tamtejszy brak smużenia, reakcja wyświetlacza i poruszanie się po interfejsie traktowałem potem jako punkt odnesienia w trakcie kolejnych recenzji smartfonów. 

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Przypomnę, że byłem od lat użytkownikiem podstawowych iPhone’ów, które wspierały częstotliwość odświeżania ekranu na poziomie 60Hz.
Taka była maksymalna liczba cykli na sekundę w trakcie której był odświeżany obraz.

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Być może dogłębna znajomość systemu, nawigowania po nim i wreszcie same animacje sprawiały, że dużo trudniej było mi odczuć ten efekt „wow”. 

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

U swoich podstaw był i zresztą jest cały czas ten sam system, w którym zmieniają się pojedyncze elementy interfejsu. Taka jest też filozofia tej marki, czyli przede wszystkim budujemy przyzwyczajenia. 

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Nie rozumiałem wtedy fenomenu ProMotion - zresztą początki dla tej technologii też nie były łaskawe.

W pierwszych tygodniach życia tych telefonów na rynku miały one problem z obsługą aplikacji zewnętrznych, które były ograniczane przez iOS 15 i cały czas obsługiwały maksymalnie 60Hz.
Pojawiły się spekulacje, że powodem była oszczędność baterii, a nawet sugerowano, że to celowe pogarszanie w niestandardowych obszarach, tak by aktywność skupiała się na natywnych aplikacjach. 

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

iPhone 14 Pro był pierwszym flagowcem, którego mogłem już mieć do całorocznej dyspozycji i choć na jego temat nie wypowiadałem się zbyt ciepło, to z perspektywy czasu czuję, że mam do niego słabość.

Debiutujący wtedy tryb akcji przysporzył mi wielu fajnych ujęć z ręki i chyba pierwszy raz pozwolił mi uwierzyć w nazwę Pro w iPhonie.

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Potem coraz częstsze sięganie po format Apple prores doprowadziło mnie do wniosku, że ten telefon może być uzupełnieniem do mojej kamery, którą w niektórych sytuacjach może z powodzeniem wyręczyć.

A to co wreszcie uświadomiło mi, że w międzyczasie przesiadłem się na coś lepszego był … ekran ProMotion. 

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Pamiętam jak postanowiłem jakoś w połowie ubiegłego roku wrócić do mojej 11stki by stworzyć dla was odcinek o tym, czy warto jeszcze interesować się tym telefonem i przeznaczać na niego pieniądze.

Zaliczyłem wtedy bardzo głęboki powrót do przeszłości. 

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

11stkę i 14 Pro dzieli oczywiście więcej różnic, niż tylko ProMotion.

Mamy tu choćby jeszcze IPS Retinę, co tylko dodatkowo wzmaga odczucie tej przesiadki.

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację


Dopiero wtedy w moim przypadku potwierdziło się to, co mówi spora część osób, że możesz na początku nie odczuć spektakularnych różnic, kiedy przesiadasz się z 60 na 90, czy 120Hz.
Jednak prawdziwą różnicę odczujesz kiedy po dłuższym czasie użytkowania zamienisz te 120Hz z powrotem na 60Hz. Moje doświadczenie dokładnie to potwierdza. 

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Oczywiście wiele mówi się na temat animacji samych w sobie jeśli chodzi o iOS, które z zasady są dobrze zaprojektowane.
Zgadzam się - efekt zamykania aplikacji, wywoływanie stosu, czy choćby centrum sterowania - można tu łatwo stracić czujność. 

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Ale z kolei poruszanie się choćby po menu ustawień, szybko przypomina mi o tym z jakiego iPhone’a korzystam. 

 

Ciasny węzeł, to dobry węzeł 

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Po co właściwie Wam o tym wszystkim mówię?

Po pierwsze dlatego, że chciałem abyście dokładnie wiedzieli jaka jest moja perspektywa, a po drugie i to jest ten ważniejszy powód - śmiem sądzić, że takich osób jak ja jest znacznie więcej.

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Dlaczego tak uważam?
Bo skoro Apple nie boi się wystawiać w 2024 roku iPhone’a 16 z 60Hz, to znaczy, że doskonale zna swoich użytkowników i ich przyzwyczajenia.
Dotychczasowe wyniki sprzedaży podstawowych modeli też są chyba dostatecznie referencyjne.  

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Sam nie wiem, dokąd zawiodły by mnie moje poszukiwania następcy wysłużonego iPhone’a 11.
Nie wykluczam takiego obrotu spraw, że podobnie jak wielu innych użytkowników, zamieniłbym go np. na iPhone’a 15 - skądinąd jest to bardzo udany model. 

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Oczywiście niejednokrotnie rozważałem zmianę marki i systemu, ale Apple wie co robi i bardzo szybko łapie nas w ciasny węzeł swojego ekosystemu.
Setki gigabajtów zdjęć i filmów w iCloud, pęk kluczy, playlisty w Apple Music, notatki, pamiętnik, karta zdrowia, wiecie, te wszystkie rzeczy są fajne, łatwo do siebie przyzwyczajają.
Im bardziej z nich korzystasz, to tym wyższy staje się mur, który cię tu otacza. A wiem o czym mówię, bo spędziłem tu ponad dekadę, a odkąd testuję inne smartfony wiem, że istnieją też inne światy. 

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

I nie mówię tego wszystkiego po to by tworzyć tu teraz okazję do dzielenia użytkowników na tych gorszych, czy lepszych, tych mniej, lub bardziej oświeconych.

Próbuję powiedzieć, że Apple jako jedyna znana mi firma skutecznie doprowadziła do tego, że spora część tutejszych użytkowników nigdy nie szukała dla siebie alternatywy poza tym systemem.

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Apple uchodzi wiele rzeczy na sucho tylko ze względu na lojalność fanów tej marki.
Wyobraźcie sobie taką sytuację, że marka Samsung ogłasza w swojej nowej linii flagowców z serii S, że tylko model Ultra będzie mieć Always on display, albo, że S25 będzie obsługiwać maksymalnie 60Hz. 

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Domyślacie się więc, że ani nie pochwalam, ani w żaden sposób nie usprawiedliwiam praktyk Apple, które wypływają z zupełnie innej filozofii jaką przyjęto tu na gradację modeli.

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Ale z drugiej strony, czy to oznacza, że do czasu, aż używałem iPhone’a 11 byłem ogólnie niezadowolony? Jak to ktoś mądry powiedział - „porównywanie jest złodziejem radości”.

 

60Hz a może nie ma o co bić pianę? 

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Ja wiem co teraz część z Was myśli. Będę tu fikać kozły w swojej argumentacji by obronić entuzjastów 60Hz.

Można by mnie zripostować, że jak oglądałem filmy w Full HD na DVD, to byłem zadowolony i mam mnóstwo fajnych wspomnień, ale teraz są już projektory laserowe, 8K w telewizorach i nie wiadomo co jeszcze.

I ja się z tym absolutnie zgadzam i też lubię dawać kroki do przodu, bo tli się we mnie jeszcze ta dusza gadżeciarza. 

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Ale jednocześnie uważam, że nie można swoich oczekiwań rozciągać na ogół społeczeństwa.
Niemożna mieć komuś za złe, że gdy przesiada się z iPhone’a 11 na Phone’a 15 i jedną ze zmian, którą najbardziej docenia, to przejście z 64 na 128 gigabajtów pamięci.
To jest zresztą autentyczny komentarz, który przeczytałem pod jednym z filmów i uświadomił mi, że nie każdy tak jak ja, czy Ty drogi widzu, ma taki rozbuchany apetyt. 

I w ten sposób docieram do herezji, którą pragnę wygłosić, że również te nieszczęsne 60Hz nie dla wszystkich ma tak duże znaczenie.  

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Żeby daleko nie szukać. Ja sam, gdybym dzisiaj chciał kupić prywatnie smartfona wiem, że te 120Hz to jest dla mnie abolutnie niezbędna rzecz, bo daje mi zdecydowane lepsze doświadczenie systemu.

A jednocześnie ekran, z którym mam najwięcej do czynienia ona co dzień, to ekran mojego monitora zewnętrznego, który obsługuje maksymalnie 60Hz. I wiecie co?

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Kompletnie nie mam z tym problemu i nie spędza mi to snu z powiek. A może po prostu i tak większość telewizorów, czy monitorów w polskich domach ma te rzeczone 60Hz.

Może to właśnie rynek smartfonów jest pod tym względem bardziej unikatowy, bo wśród nowości nawet tych budżetowych, na próżno szukać czegoś co miałoby 60Hz. 

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Z ciekawości sprawdziłem i nawet każde budżetowe Oppo, Vivo, czy choćby Samsung mają już w standardzie 90Hz.

To jest zmiana, która, zaryzykuję stwierdzenie, jest trochę poza preferencjami samych użytkowników. Tylko producenci wiedzą, że to przestarzały parametr.
Apple w swojej nieskończonej grze psychologicznej dochodzi do wniosku, że uczyni z tego powód, byś po pierwszej przesiadce na model Pro już nie chciał wracać do modelu bazowego.
Tam te animacje jakoś dziwnie smużą.

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Zupełnie jakby ktoś zadał tam sobie pytanie - z czego zrezygnowałbyś w ekranie, gdybyś musiał?
No wyszło im, że każdy chce mieć jasny, czytelny ekran, a takie rzeczy jak płynność przewijania mogą najwidoczniej spaść na koniec. 

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Coś co jest już dzisiaj właściwie nowym standardem jeśli chodzi o płynność aplikacji i systemu, tutaj jest dostępne po dopłaceniu za wyższy model.

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Według ostatnich plotek nowa gradacja miałby wyglądać z kolei tak, że 60Hz przejmie model SE 2024, ProMotion w swoim obecnym kształcie dostanie podstawowy model.
Dodajmy, po pięciu latach od debiutu tej technologii u Apple, a z kolei wersja pro będzie mogła pochwalić się jakąś zupełnie nową technologią - być może będzie to też zmiana związana z dynamiczną wyspą. 

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Musimy pogodzić się z tym, że Apple to w końcu firma i są już na nią narzucane pewne obowiązki wynikające z rozporządzeń krajów, w których handlują swoim towarem.
Ale i tak będą nadal funkcjonuje ona głównie w obszarze tego co może, a nie tego co musi. 

 

A co jeśli nie ma tu 120Hz?

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Na koniec skomplikuję nieco sprawę. Myślę, że możemy się chyba zgodzić w tym, że poza tą całą dyskusją 60Hz versus 120Hz, to naprawdę świetne ekrany.

Oczywiście niemal cała uwaga skupia się na tym, że hur dur 60Hz za 4 tysiące, ale co gdyby się okazało, że ten bufor 120Hz w ProMotion nie jest tak bardzo wykorzystywany jakbyśmy sobie tego życzyli?

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Zacznijmy od tego, że 120Hz, czyli maksymalnie 120 cykli na sekundę to dostępny zasób, który czeka na wykorzystanie. 

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Ice Universe na platformie X przekonuje, że te eleganckie animacje w iOS 18 nie są wcale tak płynne jak moglibyśmy sądzić.
System ogranicza częstotliwość odświeżania większości scen do 80Hz, co daje odczuwalną różnicę dla użytkowników Androida, którzy są z kolei przyzwyczajeni do pełnych 120Hz.
Ponoć iOS 18 odblokowuje pełne 120Hz, tylko wtedy, kiedy włączamy funkcję nagrywania ekranu. 
 

I tu przyznam się szczerze, że chyba jeszcze nie osiągnąłem tego poziomu wtajemniczenia, bo nie dostrzegam wyraźnej różnicy.

Jak już sobie powiedzieliśmy - wiele osób korzystających z 60Hz na samym początku nie widzi pełnych 120Hz.

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Tak więc na koniec powiem tak. Cieszę się, że wyczerpałem, przynajmniej w mojej głowie ten temat, bo nigdy wcześniej nie było okazji by jakoś szerzej z Wami o tym porozmawiać.

Uważam, że jeśli ktokolwiek z Was rozważa zamianę podstawowego iPhone’a na model Pro, to nie powinien traktować ProMotion jako główny powód, dla którego dopłaca dzisiaj minimum 1300 złotych.
To absolutnie nie jest warte takich pieniędzy.

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

ProMotion powinien być po prostu dla Was jedną z wielu rzeczy na liście potencjalnych benefitów, bo i tak na koniec dnia łatwo zapomnieć o tym jak często odświeża się nasz ekran.  

Jestem szalenie ciekaw Waszych spostrzeżeń, z pewnością są jakieś aspekty, których nie wziąłem pod uwagę, więc będę wdzięczny za wszystkie wasze argumenty - zarówno te na „tak”, jak i na „nie”.

 

60hz vs. 120hz: czy Apple ma wciąż rację

 

Oczywiście zachęcam do kulturalnej dyskusji w komentarzach, przypominam także, że jesteśmy kanałem sklepu internetowego Pancernik.
Oznacza to, że jeśli szukacie akcesoriów do urządzeń mobilnych takie jak etui, czy choćby szkła ochronne na ekrany, to trafiliście pod dobry adres.

Tymczasem dziękuję za Wasz czas i uwagę, fajnie wróć do was po tej krótkiej przerwie - widzimy się i słyszymy już wkrótce!

Komentarze do wpisu (2)

28 października 2024

1

16 lipca 2025

Srajfony nadal nie mają okazywania czasu do końca ładowania, nie mają trzech przycisków na dole i innych rzeczy, których nie wiem

Submit
pixel do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium