Pancernik.eu
Kategorie blog
Chmura tagów
Adam Brzozowski Trading Bizon
Lotnicza 35A
63-400, Ostrów Wielkopolski
Archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31
Recenzja OnePlus 12: jak najwiecej za jak najmniej 4
Recenzja OnePlus 12: jak najwiecej za jak najmniej

 

OnePlus 12 to opłacalny smartfon? 

oneplus-12-recenzja

 

Gdybym miał przyznawać laur o nazwie „jak najwięcej za jak najmniej”, to z pewnością na ten moment OnePlus 12 byłby głównym kandydatem, mimo, że z roku na rok producent wycenia już wyżej swoje smartfony, niż to bywało wcześniej.

Oczywiście jest też na kilka rzeczy, na które tutaj ponarzekam, ale ogólnie nie mam zamiaru wodzić was za nos i udawać, że ostateczny werdykt podam na końcu, bo w tym telefonie niemal wszystko się zgadza.

 

oneplus-12-recenzja

 

Oczywiście jak to u OnePlusa wita nas solidne czerwone pudełko - jak zawsze ładnie wykończone, a jego zawartość dająca wyraźnie do zrozumienia, że ktoś cały czas docenia tutaj klienta.

I nie mówię tu tylko o charakterystycznym czerwonym przewodzie, czy 100 watowej ładowarce w zestawie, ale o ogólnym wrażeniu jakie można odnieść po otwarciu pudełka.

 

oneplus-12-recenzja

oneplus-12-recenzja

 

Bo z jednej strony mamy producentów, którzy robią co mogą by ich pudełko z flagowcem w środku było jak najbardziej płaskie by można było przewieźć ich więcej jednym transportem, a ich lichą zawartość wytłumaczyć względami ekologicznymi.

 

oneplus-12-recenzja

 

Z drugiej strony mamy marki, które są wierne starej szkole, że klient lubi mieć tę przyjemność z rozpakowywania i otrzymywania bogatej zawartości, zwłaszcza kiedy wydaje tyle pieniędzy na urządzenie.

I takie unboxingi flagowców to już pomału rzadkość i człowiek czuje się jakby dostał specjalny egzemplarz recenzencki albo dopłacił do limitowanej edycji.

Co prawda mam wrażenie, że chyba u poprzednika było dołączone jeszcze do zestawu przezroczyste etui.

Ale jest to dobry moment by przypomnieć Wam, że wszelkiego rodzaju etui oraz inne akcesoria do telefonów znajdziecie nieodmiennie na stronie naszego sklepu.

 

oneplus-12-recenzja

 

Dzisiaj zaburzę trochę kolejność i powiem od razu o cenie. My ten telefon zamówiliśmy w przedsprzedaży i wybraliśmy wersję z 16gb pamięci ram i 512 gb pamięci na dane w kwocie 5 tysięcy złotych.

 

oneplus-12-recenzja

 

I w tej cenie w ramach promocji otrzymaliśmy jeszcze OnePlus Buds Pro2, których regularna cena wynosi 900 złotych.

Mając więc z tyłu głowy cenę oraz to co za nią dostaliśmy, to przyznam, że czuje się lepiej potraktowany, bo widzę, że producent jednak łaskawiej podchodzi do swoich kalkulacji zysków. 

 

OnePlus 12 - wygląd, to nie moja bajka 

oneplus-12-recenzja

 

OnePlus jaki jest każdy widzi. Kolejny rok producent częstuje nas mocno zaznaczoną wyspą aparatów - tym razem drugi raz z rzędu jest to ten sam okrągły projekt, który może zagości na dłużej, bo jest on bardzo charakterystyczny.

 

oneplus-12-recenzja

 

I w tym miejscu podtrzymuję swoje zdanie sprzed roku, kiedy miałem w rękach poprzednika.

To nie jest moja bajka jeśli chodzi o wygląd, ale jednocześnie doceniam, że OnePlus nie idzie na łatwiznę i nie tworzy prostego wzoru, który schlebiałby masowym gustom, a wręcz idzie trochę pod prąd i eksperymentuje z formą. I to jest samo w sobie ciekawe.

 

oneplus-12-recenzja

 

Za dnia wersja o nazwie Silky Black jest jak na OnePlusa dość stonowana i zachowawcza, chociaż nadal mamy tutaj cały czas na pierwszym planie naprawdę sporych rozmiarów wyspę aparatów zaakcentowaną efektem takiego nazwałbym to gwiezdnego pyłu.

 

oneplus-12-recenzja

 

Ale kiedy zapada zmrok, a nas zewsząd otacza sztuczne światło bijące z różnych miejsc, to ta dama przywdziewa wieczorową suknię i błyszczy nam jak największa gwiazda na bankiecie i ja serio, doceniam takie zabiegi, ale to jest trochę tak jak z tatuażami.

Bardzo lubię je u innych, ale sam chyba nigdy sobie żadnego nie zrobię.

 

oneplus-12-recenzja

oneplus-12-recenzja

 

Fenomenalne jest to, że plecki zgodnie z nazwą silky, są istotnie miłe, takie wręcz aksamitne w dotyku i co równie ważne praktycznie w ogóle nie da się zostawić tutaj jakichkolwiek śladów.

 

oneplus-12-recenzja

 

Ceną za ten rodzaj wykończenia jest to, że bryła telefonu nie leży pewnie w dłoni, ale trzeba oddać, że wraz z zaokrąglonymi brzegami ekranu stanowi naprawdę bardzo miły w dotyku przedmiot.

I tu też warto zaznaczyć, że suma tych wrażeń sprawia, że inaczej odbieramy sam rozmiar tego smartfona, bo w końcu mamy tutaj przekątną ekranu wynoszącą 6.8 cala.

A jednak trzymając równolegle choćby S24 Ultra czuję wyraźną różnicę na korzyść OnePlusa. I to trzeba mu oddać.

 

oneplus-12-recenzja

 

Na szczęście obyło się bez niepotrzebnych eksperymentów, więc producent zachował trójstopniowy suwak przyciszania, który dyskretnie zajmuje miejsce po lewej stronie ramki, a jednocześnie jest wyraźnie wyczuwalny pod palcem za sprawą wykorzystanej faktury.

 

oneplus-12-recenzja

 

OnePlus jest nadal szczodry biorąc pod uwagę konkurencję, ale nie na tyle by częstować nas tutaj tacką obsługującą karty micro sd, czy najwyższy standardem odporności ip68. Ale za to zawędrowało tutaj usb 3.2.

 

Ekran w OnePlus 12

oneplus-12-recenzja

 

A teraz czas na ekran. W zasadzie w tym względzie dostajemy absolutnie wszystko to czego moglibyśmy wymagać od flagowca.

Jest Amoled, jest obsługa hdr, dolby vision, wysoka rozdzielczość dająca nam ponad 500 pikseli na cal.

 

oneplus-12-recenzja

 

Do tego LTPO, które, jak sprawdziłem, działa w pełnym zakresie od 1 do 120hz. Na finał typowa maksymalna jasność to 1600 nitów, a jasność szczytowa to rekordowe chyba w tej chwili 4500 nitów.

 

oneplus-12-recenzja

 

Oczywiście nie ma się co przywiązywać do tego ostatniego, bo jak można podejrzewać, taką wartość osiągnięto w syntetycznych warunkach być może badając małą grupę białych pikseli, więc to fajnie brzmi, ale jednocześnie nic nam nie mówi.

Dlatego ostatecznie powinniśmy polegać na wrażeniach w realnym użytkowaniu. A te pokazały mi, że istotnie, ten panel w różnych warunkach oświetleniowych świeci bardzo jasno i operowanie w świetle dziennym nie będzie stanowiło tutaj żadnego problemu dla użytkownika.

Jeśli dla kogoś z was jest to ponad wszystko ważny parametr, to rzeczywiście tutaj możecie polegać na nieprzeciętnie jasnym ekranie.

 

oneplus-12-recenzja

 

Z kolei wyświetlanie treści HDR, czy Dolby Vision jest tutaj absolutną ucztą dla oka - bardzo to doceniam, kiedy przeglądam choćby galerię zdjęć zrobionych tym telefonem - tutaj dosłownie i w przenośnie iPhone po prostu blednie.

 

oneplus-12-recenzja

 

Jeśli chodzi o aspekt czysto wizualny, to nie ukrywam, że jestem fanem zupełnie płaskich ekranów.

Po prostu taka bryła telefonu podoba mi się bardziej, ale za to powrót do takowej, kiedy przez jakiś czas poruszasz się po interfejsie korzystając z obłych krawędzi jest czymś za czym szybko człowiek tęskni.   

 

oneplus-12-recenzja

 

Pod ekranem znajduje się czytnik linii papilarnych, który oczywiście działa szybko i precyzyjnie.

 

oneplus-12-recenzja

 

Chciałbym mówić pieśni pochwalne również na temat odtwarzanego dźwięku, ale tutaj mimo, że jest to bardzo subiektywne wrażenie, to jednak nie da się nie zauważyć, że OnePlus gra wyraźnie gorzej od Samsunga, czy iPhone’a.

OnePlus porusza się w węższym spektrum dźwięków, gdzie trudniej wyłowić uchem niższe, a zwłaszcza wyższe tony - charakterystyka jest tutaj bardziej płaska, pomimo, że próbowałem wspomóc się korektorem.

 

oneplus-12-recenzja

 

Ale za to w kwestii haptyki, one plus jest dla mnie bezkonkurencyjny. Informacja zwrotna od interfejsu jest tutaj bezbłędna. Możemy bardzo precyzyjnie regulować funkcje czuciowe oraz sposób reakcji. Działa to po prostu wyśmienicie.

 

OnePlus 12 i nowy OxygenOS 14

oneplus-12-recenzja

 

Na pokładzie mamy oczywiście Androida w wersji 14 i nakładkę OxygenOS 14, a wszystko to napędzane najnowszą generacją snapdragona 8 i w naszej wersji przy udziale 16gb pamięci ram.

Na rynkach zagranicznych jest także dostępna wersja z 24 gb pamięci ram występująca w wariancie z terabajtem pamięci na dane.

Do tego naturalnie ufs 4.0 i przeprojektowany system chłodzenia. No więc było pewne, że OnePlus 12 będzie tutaj odznaczać się wysoką kulturą pracy i wykręcać wysokie wyniki w różnych testach syntetycznych.

 

oneplus-12-recenzja

 

No i znowu. Odłużmy na bok liczby, a spójrzmy jak to wygląda w praktyce. A w praktyce jest tak jak można się było tego spodziewać, czyli rewelacyjnie.

Ten interfejs to jest tak naprawdę nasz drugi układ nerwowy - wszystko tutaj reaguje natychmiast, jest płynne, szybkie i do tego pamięć pozwala na bardzo długie przechowywanie informacji.

Więc jeśli przykładowo ustawicie pod siebie wartość ekspozycji w aplikacji aparatu, to macie pewność, że jak nazajutrz będziecie chcieli zrobić zdjęcie, to system będzie pamiętać wszystkie wasze ustawienia. To jest standard, do którego można łatwo się przyzwyczaić.

 

oneplus-12-recenzja

 

Jeśli chodzi o oprogramowanie to mamy tutaj wszystko to co znamy, ale w wielu przypadkach zostało poprawione, czyli elastyczne okna, tryb jednoręczny, pasek boczny, tryb zen i kilka nowych elementów interfejsu.

Na pierwszy rzut oka nie wprowadzają rewolucji do samego systemu, natomiast one plus przede wszystkim stawia tutaj na takie rzeczy jak akceleracja ram-u, kompresję plików, czy energooszczędność.

Krótko mówiąc na pierwszym planie jest tutaj optymalizacja wydajności w każdym aspekcie. To też dobra wiadomość dla graczy mobilnych, którzy chcieliby obciążyć ten telefon bardziej wymagającymi tytułami.   

Jest też wydłużony czas wsparcia. W przypadku OnePlus 12 firma zdecydowała się na 5 lat łatek bezpieczeństwa, a Android 14 doczeka się aktualizacji do Androida 18.

 

Bateria w OnePlus 12

oneplus-12-recenzja

 

Jeśli chodzi o czas pracy na baterii, to tutaj naprawdę można bić rekordy - 2 pełne dni są tutaj jak najbardziej osiągalne, zwłaszcza, że ustawienia baterii oferują rozbudowane opcje oszczędzania energii.

Łatwiej będzie nam ustanowić priorytety dla systemu i jednocześnie zrezygnować z mniej potrzebnych rzeczy.

No i nie zapominajmy o błyskawicznym ładowaniu, które jest tutaj dostępne.

Dla mnie akurat ten parametr jest najmniej istotny, ale jeśli z kolei dla kogoś jest on kluczowy, to tutaj może mieć pewność, że nawet podłączenie tego telefonu na kwadrans pozwoli na podładowanie do ponad 60%.

Do tego mamy jeszcze 50 watowe ładowanie bezprzewodowe, także w kwestii baterii i ładowania absolutnie nie można na nic narzekać. 

 

Aparaty w OnePlus 12

oneplus-12-recenzja

 

Aparaty. No tutaj otwiera się przed nami naprawdę poważny rozdział, ale nie ukrywam, że chciałbym zrobić kompleksowe porównanie z innymi flagowcami i wtedy bardziej szczegółowo omówić poszczególne rzeczy, więc teraz skupię na najważniejszych zmianach.

Po pierwsze mamy tutaj w głównej jednostce najnowszą matrycę od Sony, a mianowicie LYTIA-808 w rozdzielczości 50 mp i teoretycznie ma ona przewyższać technologicznie sensor znany nam z wielu dotychczasowych fotosmartfonów, czyli Sony IMX989.

Do tego obiektyw o stałym świetle f/1.6 

 

oneplus-12-recenzja

 

Kolejna nowość, to aparat tele z trzykrotnym powiększeniem optycznym i programowe wsparcie dla sześciokrotnego zoomu hybrydowego. Całość działająca w oparciu o matrycę pracującą w rozdzielczości 64 mp. Obiektyw ma stały otwór przysłony wynoszący f/2.6.

Zacznę od tego, że bardzo pochwalam pomysł by w smartfonie mieć bardzo dobrze dopracowany aparat z trzykrotnym powiększeniem optycznym, który jednocześnie pozwala cyfrowo podwoić ekwiwalent tej ogniskowej i generować nadal bezstratny obrazek.

Moim zdaniem jest to lepszy pomysł, niż ulepszanie pięciokrotnych zoomów optycznych, bo po prostu mniejszy zakres ogniskowych jest jednak bardziej użyteczny w codziennym użytkowaniu. A przynajmniej takie jest moje zdanie.

 

oneplus-12-recenzja

 

Kiedy najpierw robiłem zdjęcia OnePlusem, to przyznam, że efekty od samego początku robiły na mnie wrażenie, a do tego uwielbiam znak wodny Hasselblada z ujętymi parametrami - nawet zwykłe zdjęcie nabiera od razu bardziej profesjonalnego wymiaru.

 

oneplus-12-recenzja

 

Natomiast, kiedy przeprowadziłem szybką konfrontację z S24 Ultra, to spostrzegłem, że choć OnePlus podgryza tu i ówdzie flagowca od Samsunga, ale na pewno nie jest w stanie go zdeklasować.

 

oneplus-12-recenzja

 

Przede wszystkim OnePlus ma tendencję do odszumiania, a z kolei Samsung nie boi się szumów, co ostatecznie przekłada się na większą ilość detali i widać to wyraźnie na przykładzie zdjęć z głównych jednostek.

 

oneplus-12-recenzja

oneplus-12-recenzja

 

Ale za to w Samsungu denerwuje mnie zbyt mocno podbijana cyfrowo ostrość, która sprawia, że miejscami krawędzie niepotrzebnie ząbkują i wygląda to nienaturalnie.

 

oneplus-12-recenzja

oneplus-12-recenzja

 

W pojedynku trzykrotnych zoomów, przyznałbym jednak delikatną przewagę one plusowi, który mimo ponownego odszumiania pokazuje, że jego aparat i i optyka jest w stanie wyciągnąć więcej szczegółów i lepiej odwzorować odbite światło. 

 

oneplus-12-recenzja

oneplus-12-recenzja

 

Kiedy jednak zaczniemy powiększać i Samsung przełączy się na swój pięciokrotny zoom optyczny, to one plus zostaje już bez szans i ponownie lekkie zaszumienie + wyraźnie lepszy duet optyki i matrycy, sprawia, że Samsung delikatnie dystansuje się od konkurencji z Chin.

 

oneplus-12-recenzja

oneplus-12-recenzja

 

Zauważyłem też, że OnePlus czasami aż za bardzo wydłuża czas pracy migawki, co sprawia, że trzeba bardzo stabilnie trzymać telefon by nie poruszyć ujęcia.

Z kolei, gdy przełączymy się na tryb manualny i tylko skrócimy ten czas, pozostawiając resztą parametrów bez zmian, to niestety nie będziemy już wspomagani algorytmem co z kolei przekłada się na zbyt zaszumione zdjęcia - na pewno będę chciał się temu bardziej przyjrzeć.

 

oneplus-12-recenzja

 

Z kolei w przypadki jakość video w 4k, widzę narazie, że w obu przypadkach są to bardzo porównywalne wyniki.

 

oneplus-12-recenzja

 

Oczywiście to są narazie takie bardzo powierzchowne testy, ale na tym etapie byłem ciekaw, gdzie mniej więcej plasuje się w tym momencie OnePlus.

Z pewnością więcej będę mógł powiedzieć, kiedy przeprowadzę bardziej kompleksowe porównanie bazując przy tym na zdecydowanie większej próbce zdjęć.

No i też biorę poprawkę na to, że zarówno jeden, jak i drugi telefon wkrótce otrzymają pierwsze aktualizacje, więc chciałbym wtedy na spokojnie porównać zarówno jeden, jak i drugi.

Może jeszcze dorzucę do tego zestawienia iPhone’a 15 Pro Max i zobaczymy, co nam z tego wyjdzie.

Podsumowując, to jest niewątpliwie wciąż wysoki poziom zdjęć, ale na pewnie nie najlepszy. Poza tym w tym przedziale cenowym może jednak uczciwszym porównaniem byłoby zestawienie one plusa z Samsungiem s24 plus.

 

OnePlus 12 - czy warto kupić?

oneplus-12-recenzja

 

Tak, czy inaczej podtrzymuję to co powiedziałem na początku. OnePlus 12 to już w pełni dojrzały flagowiec, właściwie można stwierdzić, że w tym wydaniu jest on już niemal kompletny.

Tu i ówdzie znajdziemy oczywiście kilka drobnych niedomagań, ale to niuanse. A powtórzę. Cena tego smartfona sprawia, że właściwie jest to gotowa propozycja dla każdego kto nie lubi płacić więcej, niż jest to konieczne.

Właściwie jedyna rzecz jaką musicie rozstrzygnąć w serduszku to ta, czy odpowiada Wam taki wygląd telefonu i czy ewentualnie rozważylibyście przesiadkę z innej nakładki systemowej na tę z OnePlusa.

 

Komentarze do wpisu (4)

5 czerwca 2024

Czy OP12 ma LDAC ?

18 lipca 2024

Nic o glosnoakch nie wspomnieliście? :(

6 stycznia 2025

Mam oneplusa 12 i muszę przyznać że śmiga jak ta lala, bestia

12 stycznia 2025

Dziś kupiłem:)

Submit
pixel do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium