iPhone 16e: internet znowu się mylił?
![]()
A zacznę od informacji, która z jednej strony mnie dziwi, a z drugiej nie. Otóż iPhone 16e sprzedaje się szybciej, niż tańszy iPhone SE.
Dziwi mnie to, ponieważ sam w jego recenzji uznałem, że nie powinien być zaliczany do grona budżetowych smartfonów tego producenta.
![]()
W trakcie filmu kilkukrotnie podkreśliłem, że cena iPhone’a 16e została, mówiąc kolokwialnie, przestrzelona i że w takim wydaniu nie wróżę mu spektakularnej kariery.
Bloomerg, na którego zaraz w całości się powołam, określił to trafnie „hazardem budżetowym Apple”.
![]()
Z drugiej strony jednak nie powinno mnie to dziwić.
W końcu trzeba patrzeć na sprawy szerzej i zauważyć, że marka, projektując ten i inne modele, kieruje się przede wszystkim przyzwyczajeniami zakupowymi największych, strategicznych rynków poza USA.
![]()
Należą do nich m.in. Chiny, które charakteryzują się szybkim rozwojem gospodarczym i dużą aktywnością tamtejszych klientów.
I to właśnie te tzw. rynki wschodzące mogą często zadecydować o powodzeniu lub o porażce danego produktu.
![]()
Innymi słowy, po raz kolejny mogliśmy się przekonać, że nasze reakcje w internecie niekoniecznie muszą odwzorowywać te rzeczywiste decyzje zakupowe.
Według danych analityków rynku z International Data Corporation (IDC), na które powołuje się Bloomberg, sprzedaż iPhone'a 16e w Chinach wzrosła o imponujące 60% w ciągu pierwszych trzech dni.
![]()
To znaczący wynik w porównaniu z premierą iPhone'a SE w 2022 roku.
Również na takich rynkach jak Indie, czy Indonezja, iPhone 16e ma szansę na spory sukces.
![]()
Prognozuje się, że w Indiach model ten może stanowić nawet 20% sprzedaży iPhone’ów w drugiej połowie roku, szczególnie dzięki świątecznemu popytowi.
Jednak mimo udanego debiutu iPhone’a 16e, pod znakiem zapytania jest długoterminowa sprzedaż Apple w Chinach, która szacuje się, że może spaść o 2% w tym roku, głównie z powodu lokalnej konkurencji.
![]()
Chińskie marki, takie jak Xiaomi, Vivo i Huawei, korzystają z rządowych dotacji o wartości 41 miliardów dolarów, co sprawia, że wyższe ceny Apple są mniej atrakcyjne dla klientów.
![]()
Z globalnej perspektywy decyzja Apple o wycofaniu serii SE wydaje się przemyślana: upraszcza ona ofertę w niższym segmencie cenowym i często motywuje budżetowych klientów do wyboru droższych modeli.
![]()
Pomimo wyższych cen wielu użytkowników niechętnie opuszcza ekosystem Apple, co zmusza ich do zaakceptowania kosztów.
Alternatywą jest przejście na Androida, jednak większość dotychczasowych klientów Apple rzadko się na to decyduje.
One UI 7 - w końcu wieści o aktualizacji!
![]()
19 marca Samsung ogłosił w polskim newsroomie oficjalną premierę interfejsu One UI 7 planowaną na 7 kwietnia.
Aktualizacja nie będzie wymagać już od nas wzięcia udziału w programie beta i ma objąć serię S23 łącznie z modelem S23 FE, S24 łącznie z modelem S24 FE.
Składaki od Z Fold5 i Z Flip5 w górę, oraz Galaxy Tab S9 oraz S10.
![]()
Globalny komunikat prasowy na polskiej stronie Samsunga informuje, że „dostępność może się różnić w zależności od rynku”.
Firma potwierdza w kolejnych komunikatach prasowych z różnych krajów, że One UI 7 nie zostanie udostępnione masowo 7 kwietnia.
Tego dnia aktualizacja najprawdopodobniej pojawi się jedynie w Korei Południowej, macierzystym kraju Samsunga.
![]()
Natomiast w koreańskim komunikacie prasowym nie wspomniano o konkretnym terminie, a jedynie zaznaczono, że aktualizacja „będzie udostępniana stopniowo” w Korei, Ameryce Północnej i Europie.
Od tego czasu pojawiły się informacje, że w niektórych krajach komunikaty Samsunga wskazują późniejszą datę rozpoczęcia aktualizacji, niż ta w Korei Południowej.
![]()
Na ten moment oficjalny harmonogram wydania One UI 7, który ogłosił Samsung, przedstawia się następująco:
7 kwietnia – Korea Południowa
10 kwietnia – Stany Zjednoczone, Norwegia, Szwecja
14 kwietnia – Malezja
„Początek kwietnia” – Belgia, Holandia
![]()
W przypadku Polski dysponujemy jedynie przypisem brzmiącym „Dostępność może się różnić na poszczególnych rynkach.”
Miejmy więc nadzieję, że aktualizacja zawita do nas w pierwszej połowie kwietnia.
Siri nie rozumie i przeprasza…
![]()
Tydzień temu w moim materiale poświęconym iOS 19 powiedziałem wam o tym, że opracowanie usług sztucznej inteligencji okazało się być dla Apple bardziej czasochłonne, niż przypuszczali.
Z drugiej strony wiedzieli, że rok 2024 jest rokiem premier AI i że muszą ogłosić start funkcji Apple Intelligence tak naprawdę robiąc przy tym dobrą minę do złej gry.
![]()
Przypomnijmy, że jedną z kluczowych funkcji ma być zupełnie nowa generacja asystentki głosowej Siri.
Będzie ona oparta na zaawansowanych modelach językowych, co pozwoli jej na interakcję z użytkownikiem za pomocą naturalnego języka oraz obsługę bardziej złożonych poleceń.
![]()
Ale to jak narazie jest melodią przyszłości, zaś to co jest tu i teraz, jest po prostu przygnębiające.
Siri jest już naprawdę stara i że tkwi bardziej w roku 2011, kiedy debiutowała wraz z premierą iPhone’a 4s.
![]()
Na forum Reddit zdobył ostatnio popularność wątek zatytułowany „Inteligencja Apple to, inteligencja Apple tamto. Siri nadal jest po prostu okropna.”
Autor umieścił screen zawierający krótką wymianę zdań, gdzie pyta Siri o to jaki mamy miesiąc, a ta odpiera, że nie rozumie.
![]()
Z ciekawości sprawdziłem to u siebie i cóż… mogę potwierdzić, że to pytanie przerasta jej możliwości.
Przyzwyczaiłem się do tego, że służy mi ona do wykonywania bardzo prostych poleceń w stylu: ścisz muzykę, włącz odtwarzanie filmu, czy ustaw alarm.
![]()
Z kolei interakcje z asystentem Gemini 2.0, to minięcie kilku epok w technologii, choć i tu oczywiście wciąż będziemy napotykać błędy.
Użytkownicy w odpowiedzi na ten wątek podzielili się swoimi doświadczeniami z Siri, która miała problemy z odtworzeniem podcastu oraz poprawnym ustawieniem czasu dla przypomnienia.
![]()
Jeden z nich stwierdził, że Siri nadaje się tylko jako timer do gotowania, ponieważ w kwestii innych zadań nie jest godna zaufania.
Również częstym zarzutem jest to, że Siri wykonuje polecenia tylko w obrębie aplikacji systemowych.
![]()
Przykładowo, jeśli jadąc autem poprosisz ją o odtworzenie konkretnego utworu muzycznego, to Siri zrobi to tylko pod warunkiem, że korzystasz z usługi Apple Music.
Często lubimy utyskiwać na to, że Siri wciąż nie obsługuje języka polskiego, a tymczasem język polski na ten moment nie jest tu przepustką do jakichś unikalnych doświadczeń. No właśnie.
![]()
Dajcie znać jakie Wy macie doświadczenia z Siri. Czekam na wasze komentarze.
Pixel 9a znika z internetowych sklepów
![]()
Planowana na marzec premiera Pixela 9a zostanie przesunięta z powodu wykrycia poważnej usterki jednego z komponentów.
Google wstrzymało również możliwość składania zamówień przedpremierowych na swojej stronie internetowej, gdzie obecnie można jedynie włączyć powiadomienie o dostępności produktu.
![]()
Ostatecznie data premiery została przesunięta z marca na kwiecień, a zamówienia w przedsprzedaży zostały anulowane - zarówno za pośrednictwem Google Store, jak i innych sprzedawców detalicznych.
Marka nie ujawnia szczegółów dotyczących usterki, wiadomo jedynie, że problem ma dotyczyć niewielkiej liczby urządzeń i że wymagane jest sprawdzenie problemów z jakością podzespołów.
![]()
Tego typu istotne defekty zwykle wychwytywane są na wcześniejszych etapach testów, dlatego decyzja firmy o podjęciu interwencji tuż przed premierą budzi zdziwienie.
Z kolei w niektórych lokalizacjach urządzenia pojawiły się w sprzedaży, zanim Google zdążyło je oficjalnie zaprezentować, co dodatkowo wpłynęło na wizerunek samej firmy.
![]()
Dla Google bardziej rozsądne jest przesunięcie premiery Pixela 9a niż wypuszczenie go na rynek i ryzykowanie, że powaga problemu ujawni się dopiero w rękach użytkowników.
Pewniejsze wydaje się być to, że w dłuższej perspektywie kilkutygodniowe opóźnienie nie wpłynie znacząco na ogólny odbiór urządzenia.
![]()
Można jednak zauważyć, że ruszyła już machina marketingowa, a zagraniczni twórcy, po upływie embargo, opublikowali już swoje pierwsze wrażenia.
Pixel 9a pojawi się w sprzedaży w przyszłym miesiącu, z ceną 499 dolarów za wersję 128 GB i 599 dolarów za wariant z 256 GB pamięci.
![]()
W Polsce przekłada się to finalnie na 2399 złotych za wersję 128 GB i 2849 złotych za wersję 256 GB.
To jest ten moment, kiedy sekcja komentarzy pozostaje do Waszej dyspozycji.
![]()
Jestem ciekaw Waszych spostrzeżeń, tymczasem jak zawsze dziękuję za wasz czas i uwagę.
Będę niewymownie wdzięczny za każdy wasz ślad, który tu po sobie zostawicie. Do zobaczenia i do usłyszenia!