Jaki jest S24 Ultra po dłuższym użytkowaniu? Czy Samsung dał nam w tym roku wystarczające powody by kupić ich najnowszego flagowca? No właśnie. Pogadajmy.
Kategorie blog
- technologia (1)
- premiera (1)
- akcesoria rowerowe (1)
- kask rowerowy (1)
- Ładowanie indukcyjne (5)
- kable usb-c (2)
- grudzień 2025 (4)
- ładowarka sieciowa (6)
- ranking (12)
- modne etui do iPhone 15 Plus (1)
- Etui do iPhone 15 Plus (1)
- etui do iPhone 15 (1)
Produkt dnia
119,00 zł
Cena regularna:
155,00 zł
Archiwum
Postanowiłem nadrobić zaległości i w związku z tym sprawdziłem co tam ciekawego dzieje się wśród budżetowych telefonów i jaką obecnie minimalną kwotę trzeba przeznaczyć by móc cieszyć się wystarczająco dobrym urządzeniem. Moją uwagę najbardziej przykuł Samsung Galaxy A15, czyli jedna z obecnie najtańszych propozycji Samsunga i już teraz mogę Wam zdradzić, że fajnie być czasami pesymistą, bo, jak się okazuje, można potem być mile zaskoczonym.
Uznałem, że poczekam. Wiedziałem, że tegoroczny Exynos wywoła sporo emocji i najlepiej było dać sobie czas. Byłem też ciekaw jaki będzie społeczny odzew po tych kilku miesiącach od premiery Samsunga S24. Oto moje przemyślenia.
Są już u mnie dwa nowe flagowce od Samsunga - Galaxy S24 i S24 Ultra. Tak się uroczo składa, że są też u mnie poprzednie modele, czyli S23 i S23 ultra. Założenie było takie, żeby się nie śpieszyć, tylko spokojnie je wszystkie potestować. Ciekawość skłoniła mnie by zacząć od modelu Ultra i po kilku dniach z tym telefonem stwierdziłem, że jednak nie wytrzymam i muszę podzielić się z Wami moimi pierwszymi przemyśleniami ...
To jest klasyczna historia miłosna. Na początku zero zainteresowania z mojej strony i mnóstwo uprzedzeń. Potem bliższe poznanie i delikatne zauroczenie, które spodziewałem się, że będzie raczej takie chwilowe. A teraz jestem bliski pisania poematów na temat tego telefonu. Czy ja zwariowałem, czy Samsung zrobił wreszcie to co miał zrobić już dawno?
Dzisiaj skupimy się na aktualnie trzech smartfonach, które na ten moment będą fajnym i bezpiecznym wyborem w budżecie do 1000 złotych. No … raz lekko nagniemy ten budżet, ale o tym za chwilę … Zaczynamy!
Samsung ma ambicje by podobnie jak jego główny konkurent, opatrywać swoje urządzenia nazwami plus, czy ultra, więc nie mogło również zabraknąć do kolekcji nazwy pro, chociaż zastanawiam się, co stało na przeszkodzie by ten w teorii lepszy Galaxy Watch z serii piątej nazwać po prostu Ultra, a nie Pro. Mógłby się łatwo kojarzyć z S22 ultra i tworzyć z nim linię najlepszych produktów w gamie producenta. No, ale moment na ewentualne zmiany już minął, bo świat niedawno dowiedział się o istnieniu Apple Watch Ultra ... Spróbujmy się w tym wszystkim połapać i sprawdźmy jak radzi sobie pierwszy pro smartwatch od Samsunga!
Dokładnie rok temu trzymając model Z Flip 3 powiedziałem, że jest to smartfon nie będący odpowiedzią na potrzeby wszystkich i to fajne uczucie, kiedy można zgodzić się ze sobą z przeszłości. Bo dzisiaj trzymam w rękach Z Flip 4 i mam wrażenie, że urządzenia ze zginanymi ekranami są chyba jeszcze wciąż ekstrawagancją, aniżeli zwiastunem przyszłości. Zupełnie jak w przypadku aut elektrycznych i uśmiechniętych właścicieli tesli stojących w kolejce do stacji ładowania. Zatem co zmieniło się od poprzedniej generacji Z Flip? Czy jest to nowa, ulepszona wersja, która sprawi, że zginane smartfony staną się produktem masowym i pożądanym? Przekonajmy się!
Apple i Samsung wiodą swój żywot niczym pies z kotem, ale jednocześnie ich udział w sprzedaży na rynku europejskim to obecnie około 60 %, więc bez względu na nasze sympatie i antypatie, musimy uznać, że są oni nieustającymi liderami w produkcji smartfonów. Blisko pół roku obecności modelu S22 i nadchodząca premiera iPhone’a 14 sprawi, że oba smartfony, które obecnie kosztują ok. 4 tysiące złotych, będą systematycznie tanieć, zresztą S22 już miał swoją pierwszą promocję i do końca sierpnia był on dostępny w kwocie 3600 zł. To oznacza, że już niebawem część osób będzie rozważać zakup jednego z tych flagowców, a aspektem, który może być tym rozstrzygającym o wyborze będą naturalnie możliwości aparatów. Sprawdźmy zatem jak wypadnie konfrontacja tych wszystkich soczewek i czy pozwoli ona wyłonić jednoznacznego zwycięzcę.
Jeśli wydeptujecie dywan w oczekiwaniu na kuriera albo macie już nową S klasę od Samsunga, to spodziewam się, że większość z Was będzie chciała sięgnąć po jakieś solidne etui, więc wychodząc naprzeciw Waszej potrzebie przygotowaliśmy propozycje case'ów od Pancernika. Dzisiaj skupimy się wyłącznie na ofercie samego producenta, co oznacza kilka unikatowych właściwości niedostępnych u firm trzecich.
Dokładnie rok temu uznałem, że Samsung Galaxy A52 ma wybitnie duże szanse, by stać się jednym z kilku smartfonów, które w tejże plątaninie będą wyznaczać właściwy kierunek poszukiwań. Że jeśli ktoś zapyta nas o godny polecenia smartfon w kwocie do, w tym wypadku, dwóch tysięcy złotych, to bez wahania wymienimy kilka konkretnych modeli, w tym właśnie A52 od Samsunga.
Czołem pancerniki! Witam Was w trzeciej odsłonie filmów o etui dla S22 ultra. Dzisiejsza ostatnia część będzie poświęcona tym, którzy cenią sobie nietuzinkowe dodatki i po prostu lubią markowe rzeczy!
Lubię oglądać walki mma i sporadycznie również wywiady z zawodnikami, którzy pytani o swoje szanse na zwycięstwo bardzo często odpierają lakonicznym zdaniem „oktagon zweryfikuje”. Z kolei zdanie, które często jest nadużywane w trakcie recenzji technologicznych brzmi:
„nie jest to urządzenie dla każdego”. I taki też jest bohater dzisiejszego filmu. Nie jest dla każdego i upływ czasu go z pewnością zweryfikuje.
Ostatnio miałem przyjemność zrecenzować dla was samsunga a52, który ma szansę mocno odcisnąć swój ślad na rynku średniej półki cenowej, a dzisiaj przyjrzymy się kilku propozycjom etui dla tego właśnie modelu. No to zaczynamy!
Dzisiaj mamy dla Was etui, które zapowiedzieliśmy jako damskie, ale ostatnio tyle się mówi o tożsamości płciowej, że chyba wypada powiedzieć: niech każdy znajdzie tutaj coś dla siebie, nawet jeśli masz brodę bujną jak rododendron w maju i jednocześnie masz słabość do brokatu …
Można odnieść wrażenie, że tzw. średnia półka cenowa to ten segment rynku smartfonów, gdzie trwa największy wyścig by w całkiem przyzwoitej kwocie zawrzeć jak najlepszą jakość. Co za tym idzie, producenci nie ułatwiają nam wyboru i kiedy skonfrontujemy ze sobą średniopółkowców ze stajni Samsunga, czy choćby Xiaomi, to od porównywania ich parametrów można po krótkim czasie nabawić się nerwicy.
Blog Pancernik.eu