Ta recenzja właściwie nie miała się wydarzyć. Z czystej ciekawości sprawdziłem archiwum i szybko okazało się, że recenzję POCO F7 Ultra przygotowałem dla Was pod koniec kwietnia tego roku, czyli zaledwie miesiąc po jego premierze. Tym większe było moje zdziwienie, gdy internet pod koniec listopada obwieścił już jego następcę — POCO F8 Ultra.
W kwietniu nazwałem POCO F7 Ultra „zawstydzaczem” flagowców - tak trochę w kontrze do tych najczęściej padających określeń. Dziś zaś, trzymając w rękach jego następcę, zaczynam się poważnie zastanawiać… gdzie tu jest haczyk?