S23 Ultra jest już ze mną ponad trzy miesiące i myślę że to już wystarczający czas by wypowiedzieć się na chłodno, bez emocji, czy ten smartfon byłby w stanie skłonić mnie do zmiany iOS’a na rzecz Androida, gdyż od ponad dekady korzystam na co dzień z telefonów od Apple.
Kategorie blog
- Android (1)
- Pixel 11 Pro (1)
- Pixel (1)
- One Ui (1)
- News (0)
- iPhone 18 Pro Max (2)
- iPhone 18 Pro (2)
- color os (1)
- Poco F8 Ultra (1)
- technologia (1)
- premiera (1)
- akcesoria rowerowe (1)
Za moment miną dokładnie cztery miesiące odkąd zawitał u nas iPhone 14 Pro i to czas, który można uznać za dostatecznie miarodajny by móc wypowiedzieć się o tym właśnie smartfonie. Z tej perspektywy czasu odczuwam wręcz niezwykłą radość płynącą z faktu, że nie uległem emocjom i nie kupiłem nowego iPhone’a z linii pro. Chociaż przez moment było naprawdę blisko.
Bizon kojarzył się dotąd z kuzynem naszych żubrów, który przemierza równiny Ameryki Północnej. Bizon to również wakacje na polskiej wsi, kiedy wybudzał nas ryk kombajnu o tej wdzięcznej nazwie. Do zbioru tych skojarzeń możemy od teraz dołączyć etui sygnowane właśnie tym dużym ssakiem, który przywodzi na myśl siłę, trwałość i majestatyczne piękno. Przyjrzyjmy się rodzinie Bizona i sprawdźmy na jakie schronienie może liczyć nasz telefon.
Od premiery iPhone’a 14 minęło już odrobinę czasu, więc chyba największe emocje mamy za nami, a kto miał kupić nową i-słuchawkę od Apple, już na pewno to zrobił. Ci, którzy zdecydowali się na model Pro zostali, chcąc nie chcąc, zmuszeni do ponownego zakupu etui, gdyż model ten ma ponownie przeprojektowaną wyspę aparatów i przesunięty przycisk wybudzania. Jeśli średnio interesują Was oryginalne pokrowce od Apple i przy okazji chcecie wydać mniej pieniędzy, to rzućcie okiem na propozycje Pancernika.
Wszyscy obśmiewają, że iPhone 14 pro jest wtórny, że jest opakowany w sprawny marketing, że dymająca wyspa, że droższy jest już tylko ekogroszek, a kiedy wybiła godzina 14:00 dnia pamiętnego, to oficjalny sklep Apple już wieczorem informował o czasie dostawy wynoszącym cztery do pięciu tygodni. Dlatego popędziliśmy do innego sklepu i tylko dzięki niezłomności zwykłych ludzi, którzy codziennie pakują i wysyłają niezliczone ilości pudełek od Apple, mogliśmy na czas dostać ten telefon. A teraz opowiem, czy ten cały trud ludzkości miał w ogóle sens.
Blog Pancernik.eu