Od premiery iPhone’a 14 minęło już odrobinę czasu, więc chyba największe emocje mamy za nami, a kto miał kupić nową i-słuchawkę od Apple, już na pewno to zrobił. Ci, którzy zdecydowali się na model Pro zostali, chcąc nie chcąc, zmuszeni do ponownego zakupu etui, gdyż model ten ma ponownie przeprojektowaną wyspę aparatów i przesunięty przycisk wybudzania. Jeśli średnio interesują Was oryginalne pokrowce od Apple i przy okazji chcecie wydać mniej pieniędzy, to rzućcie okiem na propozycje Pancernika.
Kategorie blog
- technologia (1)
- premiera (1)
- akcesoria rowerowe (1)
- kask rowerowy (1)
- Ładowanie indukcyjne (5)
- kable usb-c (2)
- grudzień 2025 (4)
- ładowarka sieciowa (6)
- ranking (12)
- modne etui do iPhone 15 Plus (1)
- Etui do iPhone 15 Plus (1)
- etui do iPhone 15 (1)
Produkt dnia
119,00 zł
Cena regularna:
155,00 zł
Archiwum
Wszyscy obśmiewają, że iPhone 14 pro jest wtórny, że jest opakowany w sprawny marketing, że dymająca wyspa, że droższy jest już tylko ekogroszek, a kiedy wybiła godzina 14:00 dnia pamiętnego, to oficjalny sklep Apple już wieczorem informował o czasie dostawy wynoszącym cztery do pięciu tygodni. Dlatego popędziliśmy do innego sklepu i tylko dzięki niezłomności zwykłych ludzi, którzy codziennie pakują i wysyłają niezliczone ilości pudełek od Apple, mogliśmy na czas dostać ten telefon. A teraz opowiem, czy ten cały trud ludzkości miał w ogóle sens.
Samsung ma ambicje by podobnie jak jego główny konkurent, opatrywać swoje urządzenia nazwami plus, czy ultra, więc nie mogło również zabraknąć do kolekcji nazwy pro, chociaż zastanawiam się, co stało na przeszkodzie by ten w teorii lepszy Galaxy Watch z serii piątej nazwać po prostu Ultra, a nie Pro. Mógłby się łatwo kojarzyć z S22 ultra i tworzyć z nim linię najlepszych produktów w gamie producenta. No, ale moment na ewentualne zmiany już minął, bo świat niedawno dowiedział się o istnieniu Apple Watch Ultra ... Spróbujmy się w tym wszystkim połapać i sprawdźmy jak radzi sobie pierwszy pro smartwatch od Samsunga!
Dokładnie rok temu trzymając model Z Flip 3 powiedziałem, że jest to smartfon nie będący odpowiedzią na potrzeby wszystkich i to fajne uczucie, kiedy można zgodzić się ze sobą z przeszłości. Bo dzisiaj trzymam w rękach Z Flip 4 i mam wrażenie, że urządzenia ze zginanymi ekranami są chyba jeszcze wciąż ekstrawagancją, aniżeli zwiastunem przyszłości. Zupełnie jak w przypadku aut elektrycznych i uśmiechniętych właścicieli tesli stojących w kolejce do stacji ładowania. Zatem co zmieniło się od poprzedniej generacji Z Flip? Czy jest to nowa, ulepszona wersja, która sprawi, że zginane smartfony staną się produktem masowym i pożądanym? Przekonajmy się!
Motto olimpijskie brzmi „Szybciej, wyżej, mocniej” i dokładnie tymi słowami moglibyśmy podsumować wczorajszą konferencję Apple, gdzie każda z zaprezentowanych rzeczy była naturalnie 2 albo nawet 3 razy lepsza od swojego poprzednika. Szkoda, że nikt tak gorliwie nie podkreślał o ile podrożały wszystkie te dobrodziejstwa. Przeżyjmy to jeszcze raz i ponownie przenieśmy się do zielonej siedziby w Cupertino.
Blog Pancernik.eu