Pancernik.eu
Kategorie blog
Adam Brzozowski Trading Bizon
Lotnicza 35A
63-400, Ostrów Wielkopolski
Archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

10
Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Nowy Galaxy S25 – czy jest się czym ekscytować?

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 - Recenzja

 

Co roku to samo. Sadownicy bielą korę na drzewach owocowych, w kinach zapowiadają walentynkowy hit, a Samsung wypuszcza swoje flagowe smartfony.

I bardzo dobrze. Tak, dobrze słyszycie. Nic się nie zmienia i to jest jakiś powód do zadowolenia, bo człowiek czuje się komfortowo jak wie, że jutro będzie takie jak dzisiaj i że dzisiaj było takie jak wczoraj.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Co roku to samo. Kłótnia o niedziele handlowe, o budowę elektrownii atomowej, o transmisję skoków narciarskich w tvp, czy wreszcie kłótnia o to, czy psy powinny wchodzić w końcu na kanapę, czy nie.

I tak nam leci. Ale my to lubimy. 

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

No i w naszym małym, maluteńkim uniwersum wielkości ziarnka maku oddalonym o lata świetlne od poważnych problemów trawiących ludzkość trwa wieloletni spór godny niesnasek samego Kargula i Pawlaka.

I wyjątkowo nie chodzi o sprawy obyczajowe. Chodzi o telefon mili państwo. Tak, o telefon. 

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Jak już wspomniałem, poziom tej debaty zmieściłby się w miejscowości Krużewniki.

Pienimy się tak pięknie w komentarzach, że znawcy złotego trunku określiliby to jako iście obfitą pianę o niskopęcherzykowej urodzie. 

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Jedni są za tym by rzadziej wydawać telefony, bo to przestało być już śmieszne.

Inni postulują by wydawać je co roku by ci co zmieniają telefon po kilku latach mogli go sobie wymienić, kiedy chcą, a tamtym pierwszym nikt przecież nie każe wymieniać co roku.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

I tak się bawimy. A wspólnym mianownikiem dla wszystkich jest po prostu brak tzw. efektu wow.

Jest to taki bardziej efekt AHA. No, ale do rzeczy, bo część z was wciąż nie wie, co tu się właściwie dzieje i dlaczego ten pan nie opowiada o telefonie, który jest w tytule. 

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Samsung ma sympatyczny zwyczaj organizowania konferencji, na których głównym bohaterem jest model Ultra.

Model podstawowy oraz wersja z plusem w nazwie są zwykle wspominane na końcu, najczęściej w formie infografiki.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

No krótko mówiąc tam zwykle nie dzieje się nic i tak, idąc za potrzebą części z was, dodam, że u Apple jest to samo. 

No i wyjdź teraz do ludzi i powiedz coś ciekawego o tym telefonie. Marka stawia cię w bardzo niezręcznej sytuacji.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Czujesz się dokładnie tak, jak wtedy, gdy żegnasz się z kimś po wspólnym spotkaniu, a potem okazuje się, że wracacie w tym samym kierunku i trzeba jednak wznowić rozmowę.

Albo ewentualnie udać, że już się nie znacie.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

S25 to taki kamień w bucie recenzenta, bo tu już wszystko zostało powiedziane lata temu, a teraz trzeba udawać, że wcale nie cierpisz na schizofrenię i wcale nie mówisz w kółko tego samego.

Myślałem więc jak podejść do tego tematu i wtedy olśniło mnie, że to jest właśnie główny atut tego telefonu. Otóż on się nie zmienia.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

To znaczy trochę się zmienia, ale jednocześnie prawie w ogóle. Zupełnie jak koleżanka twojej matki, która zawsze była niezborna i głośno się śmiała, ale co roku ma nowy pomysł na fryzurę. 

I S25 dokładnie taki jest. Znasz go doskonale i właściwie niczym cię nie zaskoczy, ale tu i ówdzie zaszły tzw. Kosmetyczne, tudzież fryzjerskie zmiany. 

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Nie byłbym z wami do końca szczery, gdybym udawał, że po wzięciu tego telefonu w rękę nie poczułem ulgi.

Szybko przypomniałem sobie, dlaczego mały, kompaktowy flagowiec nadal ma swój sens i zastosowanie. Nie jest też przypadkiem, że ma go w swojej ofercie Apple czy Pixel.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Po tak długim czasie spędzonym z tymi wszystkimi kolubrynami o przydomkach Max, XL czy Ultra, ponownie dotarło do mnie to zbawienne uczucie lekkości i poręczności.

Poczułem dokładnie to co mój portfel po spędzeniu tygodnia ferii w Zakopanem. No mało jest takich urządzeń na rynku i to akurat wypada docenić.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Oczywiście, w tym miejscu moglibyśmy analizować różnice fizyczne, takie jak gramatura czy wymiary względem poprzednika.

Jednak to nie są zajęcia z fałszowania banknotów, więc raczej nikomu nie będzie to do niczego potrzebne.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Również byłbym zwykłym malkontentem gdybym powiedział, że nie lubię tego ekranu.

No oczywiście, że lubię, bo tu wszystko jest na swoim miejscu. Są fajne kolorki, szczegóły, jest jasno, nawet jak dookoła nas też jest jasno.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Można sobie też rozjaśnić filmy w ustawieniach, dorzucić Super HDR i naprawdę cieszyć oko.

Hasając po wszystkich treściach niczym bosa dzierlatka po zroszonej trawce, mimowolnie łapie się przy tym lepkie pajęczynki i ich domowników. No super sprawa.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Małe są za to moje zachwyty nad tematem obecnego tu AI.

Choć słynny pan prezes grozi już panu Areczkowi, że na jego miejsce przyjdzie AI, to jednak odnoszę wrażenie, że na razie ludzi nadal średnio obchodzi ten temat.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Czasami wręcz wzbudza on niepotrzebną konsternację. Zupełnie jak wydzierane bilety w wydziale komunikacji. Tak jakby ludzie sami nie potrafili ustawić się w kolejce jeden za drugim.

Nie wspomnę już o tych, którzy opanowali sztukę bilokacji zanim powstało AI, a teraz mówią ci, że jak coś, to oni tu stoją, a potem nagle znikają.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Ten telefon to zmiany głównie w warstwie programowej, więc mamy tu kilka nowych funkcji AI, które dołączyły do ubiegłorocznego pakietu, a także nową wersję nakładki systemowej.

I jak narazie więcej tu kontrowersji niemniejszych od tych jak podawanie dziecku Fentanylu na kaszel. W ubiegłym roku świat miał zachwycić się funkcją „Zakreśl by wyszukać”.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

W tym roku klienci Samsunga mieli stracić zmysły dla funkcji „Now brief”, która tworzy osobiste podsumowania pór dnia w postaci raportu, ułatwiającego codzienne funkcjonowanie i konsumpcję treści.

Problem tkwi tylko w tym, że funkcja ta potrafi narazie zarekomendować nam playlistę na Spotify, albo ewentualnie przypomnieć o nadchodzącym wydarzeniu w kalendarzu.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

No takie rzeczy, to już lepiej, żeby podsumowywał osobiście pan Areczek. Ale są też tacy, którzy traktują AI jak magiczną kulę i powierzają jej całe swoje życie prosząc czasami o zbyt wiele.

A najgorzej, kiedy to samo AI prosi o zbyt wiele i w masce Brada Pitta nadaje ze szpitala błagając o pilną pomoc w leczeniu.  

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Druga sprawa jest taka, że użytkownicy poprzednich modeli liczyli na to, iż wraz z premierą serii S25 otrzymają aktualizację do nowej nakładki.

Dzięki niej będą mieli dostęp do większości, jeśli nie do wszystkich funkcji obecnych w nowych modelach.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Ale narazie tak się nie stało i ludzie wciąż czekają. Ja tam nie wiem, ale złośliwie języki łopatują, że niby to celowe by lepiej sprzedawały się te nowe modele. 

Nowy flagowiec to, jak co roku, nowy procesor.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Tym razem społeczność Samsunga odetchnęła z ulgą, ponieważ maszyna losująca dała im nową generację Snapdragona we wszystkich modelach. To z kolei oznacza z definicji mniej narzekań.

Chociaż i tak zawsze znajdzie się powód do narzekania, wszak przecież telefony już dawno doszły do ściany.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Pakowanie w nich coraz wydajniejszych procesorów ma tyle sensu co Czesi witający się słowem Ahoj, choć nigdy na oczy nie widzieli morza.

Grunt jednak, że wszystko śmiga tu jak trzeba, doszło tu także 12 GB RAM-u i trudno będzie ci znaleść racjonalne powody by wykorzystać pełen potencjał tego urządzenia.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Znacie dobrze to puszenie się, jakie to niby super zaawansowane i wyrafinowane rzeczy potrzebuję robić na telefonie, a jak już nikt nie patrzy, to i tak sam zjadam boxa z KFC i nucę pod nosem Martyniuka.

To zupełnie jak twój sąsiad, który ma mały kwadrat trawy za domem, ale musiał sobie kupić traktor ogrodowy zamiast kosiarki.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Niby jego pieniądze i jego sprawa, ale cóż poradzić, że taki widok potrafi odebrać humor i energię.

Jeśli jednak chcecie mieć pewność, że nigdy nie stracicie energii, to poświęćcie chwilę swojej cennej uwagi na te oto produkty, których producent jest partnerem tego odcinka.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Otóż to właśnie Xtorm czuwa nad tym aby nigdy nie zabrakło nam energii w naszych urządzeniach mobilnych i jest to przy tym marka nadająca kierunek całej branży.

Jak należy tworzyć jakość w parze z odpowiedzialnością ekologiczną, której jak wiecie, nie wszyscy chcą przestrzegać. I nie, to nie są puste frazesy. 

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

X-torm przykłada dużą wagę nie tylko do wykorzystywania tworzyw sztucznych z recyklingu, ale przede wszystkim stawia na dłuższą żywotność swoich produktów.

Innymi słowy będą długo na chodzie i tylko Maryla będzie w stanie je przeżyć. Zresztą ona zaczęła być na prąd, zanim stało się to modne.  

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Moim osobistym faworytem jest ta oto poręczna składana ładowarka magnetyczna.

Idealna dla takiego fan boja jak ja, który może za pomocą jednego urządzenia naładować swoje isłuchawki, izegarek oraz itelefon. 

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Co więcej, nie muszę martwić się o wszystkie moje elektroniczne dobra, gdyż nie grozi im tu przeładowanie, zwarcie czy przegrzanie.

Wszystkie produkty Xtorm przechodzą szczegółową kontrolę bezpieczeństwa w postaci 6 stopniowej weryfikacji. 

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Xtorm to urządzenia obsługujące najwyższe moce ładowania oraz zapewniające szybkie i efektywne ładowanie wieloportowe.

Dodatkowo, ich trwałość jest certyfikowana standardem IP65, a każdy produkt objęty jest dwuletnią lub nawet dożywotnią gwarancją.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

No co tu dużo mówić. Czuć pieniądz i wiesz za co płacisz. Ma być jakościowo, niezawodnie, no i z biglem jak mawiali nasi przodkowie.  

Skoro była już mowa o energii i ładowaniu, to trzeba wam wiedzieć, że nowy S25 ponownie od wielu, wielu lat, oferuje maksymalne ładowanie na poziomie 25 watów.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Pojemność ogniwa, to ponownie jak rok temu, równe 4000 mAh.

I tu również jak co roku, rozgorzała dyskusja o tym, czy taka moc ładowania jest archaiczna, jaki to ma wpływ na kondycję samego ogniwa i czyja matka jest ruskim agentem. No cóż.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Znacie te dyskusje. W kuluarach mówi się, że Samsung ma w przyszłym roku przejść na nową technologię baterii, co pozwoli zwiększyć gęstość energetyczną w tak małej obudowie.

Przewiduje się, że będzie to także skutkować wyższą mocą ładowania, więc nie tracę nadziei i ufam, że za rok będzie o czym gadać.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Niemniej trzeba przyznać, że sytuację ratuje tu nowa generacja procesora, który w wydaniu dla urządzeń Galaxy wprawdzie nie bije rekordów w testach syntetycznych.
W przypadku małego Samsunga zapewnia bardziej przewidywalny czas pracy.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

W moim przypadku trudno było rozładować ten telefon w ciągu jednego dnia.

Jeśli dobrze liczę, to czwarty rok z rzędu dostajemy ten sam zestaw aparatów.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Jeśli jesteś głodny nowości w tym zakresie, to już chyba zdążyłeś się w końcu zorientować, że nikt nie chce cię tu niczym zaskoczyć i nawet nie próbuje sprawiać wrażenia, że coś tu się zmieniło.

Nawet model Ultra nie próbuje udawać, że jest aktualnie pionierem jakichś przełomowych rozwiązań, tylko nadgania te najbardziej podstawowe zaległości.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Samsung stawia na fotoamatora, który po prostu, mówiąc kolokwialnie, cyka sobie zdjęcia i tyle go interesuje. Byle by wszystko było jasne, wyraźne i kolorowe.

Nikt tu nie wchodzi w niuanse z zaangażowaniem godnym krytyka sztuki.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Jeśli pojadę na działkę w marcu uwiecznić pierwszego krokusa, albo babka z administracji poprosi mnie o zdjęcie licznika z wodą, to po prostu dam sobie radę, a Samsung wszystko zarejestruje tak jak trzeba.   

Amatorski film też nagrasz i to w naprawdę wysokiej jakości, o której inni mogli kiedyś tylko pomarzyć.

Pamiętaj, że nie sprzęt, a talent się liczy, czego najlepszym przykładem jest nieśmiertelny skok Pawła Jumpera. 

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

A zatem wypada na koniec zadać sobie to jakże ważne dla ludzkości pytanie: czy warto kupić S25? I tu będę konsekwentny i powiem, że jeśli przesiadasz się np. z modelu S10, to tak.

Będziesz zadowolony, choć nie spodziewaj się wrażeń na modłę telewizora kineskopowego, którego właśnie zastępujesz płaskim oledem. 

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Jeśli zaś masz np. S23, albo S24, to przemyśl to dwa razy. Albo może nawet trzy razy. Moim zdaniem ma to tyle sensu co zapłacenie w tym roku wyższej składki zdrowotnej, a skutek jest ten sam. 

Tak jak wspomniałem. Pewne rzeczy się nie zmieniają, a my to w pewnym sensie lubimy, choć nie przeczę, że zazdroszczę tym, którzy byli na tegorocznej premierze Thermomixa.

 

Samsung Galaxy S25: Teraz już wiem. Poczekam do S26 | Recenzja

 

Wygląda na to, że co by nie mówić, ich produkty wydawane raz na kilka lat, są bardziej żywiołowo odbierane i oklaskiwane.  

Ale tak. S25 to dobry telefon na przyszłość, ma bardzo dobry procesor, dużo RAMu i dużo aktualizacji przed sobą. Pewny i bezpieczny wybór. 

Komentarze do wpisu (10)

23 maja 2025

„Znakeść” i „narazie” Perły dziennikarstwa

18 sierpnia 2025

Recenzja bez sensu żadnych konkretow

4 września 2025

Boże kto to pisał?! Multum jakichś abstrakcyjnych wstawek, przemyśleń, kij wie czego jeszcze. Recenzje robisz czy felieton piszesz?

4 września 2025

W sumie wyszło że przeczytałem i nic się nie dowiedziałem. Gratulacje dla pisarza.

3 października 2025

no ale taki jest ten telefon ....wiec czego oczekujecuew w swoich komentarzach ? czym sie on roznic od s23 ? ramem

28 października 2025

Znakeść poprawił na znaleść. Gratulacje! Słownik warto byłoby znaleźć.

11 stycznia 2026

Palec mnie rozbolał od przewijania a nic się nie dowiedziałem... Za to milion malkontenckich porównań z d.... Dowiedziałem się natomiast którego serwisu unikać żeby nie tracić czasu.

23 stycznia 2026

Kapitalny komentarz z humorem bez nadęcia. Dodam kwiatek że wielu kupuje nowe Audi rok produkcji 2026 płaci 240 tys PLN a tam dużo bajerów trochę modernizacji z silnikiem 2.0 TFSI i zawieszeniem oferowanym 15 lat wstecz.

7 lutego 2026

recenzja o niczym. Kogo obchodzą przemyślenia autora (głupie z resztą) Recenzja to nie rozprawka z polskiego i lanie wody jak najdłużej. Gdzie opis czasu pracy wydajności itd. Recenzja powinna być pisana dla kogoś kto nigdy takiego telefonu nie miał albo nie śledzi rynku na bieżąco i zastanawia się jaki model wybrać .

16 lutego 2026

a mi się to świetnie czytało, kilka razy się zaśmiałem mam s10 i bateria

Submit
pixel do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium