Pancernik.eu
Kategorie blog
Chmura tagów
Adam Brzozowski Trading Bizon
Lotnicza 35A
63-400, Ostrów Wielkopolski
Archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
Airpods Max vs. Pro: Czy to w ogóle ma sens? 0
Airpods Max vs. Pro: Czy to w ogóle ma sens?

 

Jeszcze do niedawna Apple w swojej ofercie słuchawek miało wyłącznie modele douszne z serii AirPods i AirPods Pro, zaś modele nauszne wypełniała oferta marki Beats, którą Apple zakupiło w 2014 roku za kwotę tak horrendalną, że nie sposób przeliczyć jej na cokolwiek. 

Niedawno miała miejsce premiera pierwszych słuchawek nausznych sygnowanych jabłuszkiem, które wdarły się z wielkim impetem do świata technologii za sprawą rzecz jasna wyglądu, ale przede wszystkim kontrowersyjnej dla wielu ceny.

W końcu taki poziom cenowy każe porównywać Airpods Max z typowo audiofilskimi słuchawkami. 

Obecnie od kilku dni trwa wyprzedaż AirPods Max i to może skłonić potencjalnych nabywców do poważnych rozważań, czy ostatecznie celować w serię AirPods Pro, czy być może warto podwoić swój budżet i sięgnąć po więcej urządzenia w urządzeniu i … po teoretycznie lepszy dźwięk. 

Ja już swój werdykt znam, natomiast pozwólcie, że najpierw skonfrontujemy sobie oba urządzenia by wyodrębnić wszystkie podobieństwa, a przede wszystkim całą listę różnic, które ufam, pozwolą Wam na łatwiejsze podjęcie decyzji. Zaczynajmy! 

 

AIRPODS MAX VS AIRPODS PRO 

 


Zacznijmy od podobieństw.

 

airpod-pro-max

 

Po pierwsze, oba modele słuchawek szybko parują się z dowolnymi urządzeniami od Apple i pozwalają na sprawne przełączanie się pomiędzy przykładowo komputerem, czy smartfonem. 

 

airpod-pro-max

airpod-pro-max

 

Oba urządzenia są wykonane solidnie i pod względem wykonania trudno mi cokolwiek zarzucić. 

W obu modelach słuchawek można dość precyzyjnie dopasować ich rozmiar do swoich potrzeb - Pro mają wymienne końcówki w trzech rozmiarach, zaś Max ma ruchomy pałąg oraz piankę z pamięcią kształtu. 

 

airpod-pro-max

airpod-pro-max

 

Obie posiadają aktywną redukcję hałasu, tryb przezroczystości, czy dynamiczne śledzenie ruchu głowy. 

Ostatnim, ale jakże ważnym wspólnym mianownikiem dla obu tych słuchawek są ponadprzeciętne wrażenia ze słuchania muzyki.

 

A teraz skupimy się na różnicach, które pozwolą Wam łatwiej ocenić jakie cechy i właściwości obu urządzeń będą Wam bardziej odpowiadać.

 

AIRPODS MAX - CZY WARTO? 

airpod-pro-max

 

Pierwszą i zarazem najbardziej zauważalną różnicą jest oczywiście wielkość obu słuchawek. Teoretycznie na tym etapie ze względu na diametralnie inne konstrukcje powinniśmy wiedzieć jakie będzie przeznaczenie tych urządzeń i w jakim zakresie będziemy mogli z nich korzystać.

Gdy sięgniemy nieco głębiej, okazuje się, że to tylko sucha teoria. 

 

airpod-pro-max

 

Airpodsy Pro występują wyłącznie w kolorze białym, zaś model Max to aż pięć różnych kolorów. Nie od dzisiaj wiemy jak bardzo zwracamy uwagę na wygląd naszych urządzeń mobilnych i kolor jest jednym z ważniejszych aspektów, więc już na tym etapie niektórzy mogą mieć nie lada zagwozdkę.

Zwłaszcza jeśli lubią zwracać uwagę przechodniów niebanalną garderobą, czy choćby dużymi słuchawkami w zielonym kolorze, które jeszcze dodatkowo można przyozdobić nakładką zabezpieczającą np. taką od Supcase’a, która jest oczywiście dostępna w naszym sklepie.

 

airpod-pro-max

 

Uderzająca o siebie obudowa słuchawek nie będzie pomagać w utrzymaniu ich zewnętrznej kondycji, więc ponownie, polecałbym zaopatrzyć się w jakieś etui, choćby takie transparentne od marki Spigen

 

airpod-pro-max

 

Mogłoby się wydawać, że pod względem mobilności model Pro będzie w tym wypadku bezkonkurencyjny, ale to zależy.

Jeśli zapragniecie nosić Maxy na szyi, a nie zamknięte w etui na dnie plecaka, to nagle okazuje się, że to właśnie one będą łatwiej dostępnym zestawem, niż wariant Pro, który trzeba wydobyć z etui spoczywającego w kieszeni, bądź przy pasku od spodni. 


Jeśli nie lubicie takie stylu noszenia się, to potencjalnie model pro będzie tym, po który sięgniecie szybciej i łatwiej.

Kolejna różnica, to wygoda w rozumieniu urządzenie kontra Wasza skóra. Model Max posiada piankę z pamięcią kształtu i pod tym względem jest zdecydowanie mniej inwazyjną słuchawką, chociaż ze względu na większą wagę na pewno po dłuższym czasie użytkowania będziemy czuć, że mamy coś na głowie.

 

airpod-pro-max 


Z kolei model Pro jest niezwykle lekki i nawet po kilku godzinach używania nie odczujemy jego obecności - dopiero po wyjęciu ich z uszu można poczuć, że coś w nich przebywało dłuższy czas, ale to, rzecz jasna, kwestia mocno indywidualna. 

Jak zresztą dołączone do zestawu końcówki, które w teorii powinny dopasować się do Waszego ucha. W przypadku niektórych osób istnieje ryzyko dość łatwego wypadnięcia słuchawki, co oznacza, że w takich okolicznościach łatwo je uszkodzić, bądź zgubić … albo jedno i drugie. 

 

Etui na AirPodsy Pro również nie jest wielkich gabarytów, więc i tu istnieje ryzyko zaginięcia słuchawek, ale na szczęście w tym wypadku możecie zaopatrzyć się w Airtaga i przy okazji w etui do niego np. od marki Puro, które możecie przymocować do schowka np. od marki UAG.

Zarówno etui do Airpodsów, jak i do Airtaga również znajdziecie w ofercie naszego sklepu. 

 

airpod-pro-max

airpod-pro-max

 

AIRPODS PRO - CZY WARTO?

 

Kolejną różnicą są warunki pracy dla obu tych słuchawek. Pro są odporne i na pot i nawet na warunki deszczowe, zaś model Max może przetrwać co najwyżej wzmożony wysiłek i wędrującą po skroni strużkę potu.   
 

W modelu Max mamy zdecydowanie większe przetworniki, więc możemy oczekiwać, że dźwięk płynący z tych słuchawek będzie wyraźnie lepszy. 

 

airpod-pro-max


AirPods Pro zdecydowanie lepiej nadaje się do połączeń głosowych, głównie ze względu na mikron do rozmów. Mój rozmówca był w stanie wskazać wyraźną różnicę w jakości dźwięku na korzyść modelu Pro.

AirPods Max działa nieprzerwanie przez ok. 20h, zaś model Pro w kilku interwałach po ok. 4-5h, które zapewnia mu ładowanie poprzez etui.

 

Etui to spełnia funkcję przenośnej stacji ładowania i jest jednocześnie schowkiem zabezpieczającym słuchawki. 

 

airpod-pro-max

 

Z kolei model Max działa nieprzerwanie, przechodząc jedynie w stan czuwania, jeśli odwrócimy słuchawki, ale nie da się ich definitywnie wyłączyć. Musimy poczekać aż wyczerpie się bateria, która w trybie czuwania wytraca w ciągu godziny około 2% mocy.

W zestawie mamy dołączone etui, które wyłącznie zabezpiecza słuchawki i nie dodaje żadnej innej funkcji.

 

airpod-pro-max

 

Oba urządzenia różnią się sposobem sterowania.

Model Pro jest w pełni dotykowy i obsługuje wyłącznie gesty, zaś model Max polega na tzw. cyfrowej koronce odpowiedzialnej za sterowanie i osobnym przycisku dedykowanym do przełączania się pomiędzy trybem aktywnej redukcji hałasu, a trybem przezroczystości.

 

airpod-pro-max

 

Niestety w modelu Pro nie możemy za pomocą gestu kontrolować poziomu głośności. Możemy go zmieniać za pomocą wywoływania asystenta Siri, albo korzystając ze smartfona. 

No i wreszcie ostatnia i najistotniejsza różnica to cena obu tych słuchawek. Obecnie model Max jest w trakcie wyprzedaży i jego cena utrzymuje się na poziomie ok. 2100 zł, zaś model Pro to koszt około 900 zł



Znacie już kilka podobieństw i podstawowe różnice pomiędzy tymi słuchawkami, natomiast jak wypadają w praktyce? 

 

airpod-pro-max


Pierwszym doświadczeniem, które oferują oba urządzenia, to aktywna redukcja hałasu, która działa fenomenalnie i nieco wydajniej w przypadku modelu Max ze względu na zastosowanie większej ilości aktywnych mikrofonów, które przekazują informacje do słuchawek. 

Ale jednocześnie mam jedno drobne zalecenie i tyczy się ono obu tych modeli, mianowicie dobrze jest owej redukcji używać z rozwagą w trakcie przemieszczania się po mieście, bo naprawdę łatwo przeoczyć nadciągający rower, czy samochód.

W warunkach statycznych, kiedy na przykład siedzimy w parku i chcemy się totalnie odizolować od dźwięków otoczenia jest to opcja absolutnie genialna i co równie ważne - bezpieczniejsza. 

 

airpod-pro-max

 

Drugie doświadczenie pozwoliło mi stosunkowo szybko wyłonić faworyta. Niestety, z jakiegoś nieznanego mi powodu, model Pro przy użyciu największych końcówek dostępnych w zestawie, spoczywa pewnie tylko w jednym moim uchu, zaś w drugim wyraźnie się przemieszcza.

Wystarczy gwałtowniejszy ruch głową by pozbyć się jednej słuchawki, co w przypadku szybszego spaceru ujawniało ciągłą potrzebę poprawiania jej palcem i po dłuższym czasie stawało się to irytujące. 

 

airpod-pro-max


Ta niestabilność również przekładała się na wygodę sterowania. Podczas gdy w Maxach sterowanie koroną jest dużo bardziej intuicyjne i nie wpływa na pozycję słuchawek, tak w przypadku modelu Pro ciągłe pukanie i następne poprawianie słuchawek odbierało mi przyjemność słuchania muzyki.

Oba te aspekty mocno wpłynęły na mój odbiór obu urządzeń i pozwoliły szybko wyłonić zwycięzcę, a poza tym, mimo, że nie jestem audiofilem, tylko zwykłym słuchaczem - amatorem, byłem w stanie rozpoznać różnicę w jakości brzmienia na korzyść modelu Max, który oferuje - jeśli mogę tak to nazwać -

pełniejsze dźwięki. 


Część osób twierdzi, że Maxy swoją aparycją przypominają żółte nauszniki przeciwhałasowe używane na budowach i coś w tym jest, bo kiedy leżą sobie swobodnie, na przykład w towarzystwie macbooka, wyglądają ładnie i estetycznie, zaś założone na głowę nabierają zupełnie innego charakteru i jedyne czego mi

brakuje, to młota udarowego w rękach. 

 

airpod-pro-max

 

Gdybym stał przed dylematem, czy wziąć model Pro, czy Max, to w moim przypadku odpowiedź byłaby jednoznaczna i wolałbym zainwestować w droższy model.

Gdybym po prostu szukał słuchawek wyróżniających się jakością dźwięku i które działają w technologi bezprzewodowej, to poważnie zainteresowałbym się modelem dousznym Powerbeats Pro
 

Natomiast chciałbym mocno podreślić jedną rzecz. GDYBYM stał przed takim dylematem i GDYBYM szukał takich słuchawek, bo jest to w moim przypadku czyste teoretyzowanie.

W praktyce dla mnie słuchanie muzyki na słuchawkach to dość rzadka rekreacja, częściej sięgam po podcasty, a tych nie musi dostarczać nam sprzęt za tysiąc, czy dwa tysiące złotych. Zaś samej muzyki najczęściej słucham w trakcie jazdy samochodem i oczywiście przy udziale jego głośników. 

 

airpod-pro-max

 

 


Z pewnością jest grono osób, które potrzebuje wydobyć z dźwięków znacznie więcej, bo dla nich muzyka to nie tylko rekreacja, ale także doznanie i czerpanie przyjemności z rejestrowania pełnego spektrum brzmień.

Pytanie jak bardzo jesteście zdeterminowani by sięgać po jak najlepsze doświadczenia płynące z muzyki i czy chcecie ich szukać właśnie w urządzeniach od Apple.

Ale na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami i swoim portfelem dokonać wyboru. Mam nadzieję, że choć trochę pomogłem Wam w podjęciu decyzji. Do następnego! 

 

 

 

Komentarze do wpisu (0)

Submit
pixel do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium