Pancernik.eu
Kategorie blog
Produkt dnia
Bezprzewodowe słuchawki dokanałowe z aktywną redukcją szumów Spigen SA2401 ANC PRO Bluetooth 5.2, białe
Bezprzewodowe słuchawki dokanałowe z aktywną redukcją szumów Spigen SA2401 ANC PRO Bluetooth 5.2, białe

109,00 zł

Cena regularna: 139,00 zł

Najniższa cena: 99,00 zł
szt.
Archiwum
nie pon wto śro czw pią sob
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
Adam Brzozowski Trading Bizon
Lotnicza 35A
63-400, Ostrów Wielkopolski
Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas… 10
Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas…

 

Porozmawiajmy o iPhone 16

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Jeśli pobłądziłeś/aś i przyszedłeś/aś tu po jasną i klarowną odpowiedź na pytanie, czy warto kupić iPhone’a 16 i nie obchodzi cię to całe przedstawienie cyrkowe, które tu przygotowałem, to nie ma sprawy.

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Już daję znak ekipie by wstrzymała tancerzy z płonącymi hula hop, a gość od tygrysów niech jeszcze sobie chwilę podrzemie na stołku.
Albo podrzymie jak mawiali nasi dziadkowie. 

A zatem. Tak. Warto kupić iPhone’a 16

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Dlaczego? Bo sam fakt, że go rozważasz każe sądzić, że jesteś z grubsza zaznajomiony lub zaznajomiona ze wszystkimi jego wadami i zaletami, a ja już pewnie nic w tej kwestii nie zmienię.

A jeśli do tej pory korzystałeś, korzystałaś, przykładowo z iPhone’a 13, bądź starszych modeli i byłeś lub byłaś zadowolony, zadowolona, to iPhone 16 startuje w tym roku z niezłą ceną.

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Rzecz jasna niezłą jak na tę markę i to co zwykła oferować do tej pory w wyższych cenach. No chyba, że liczy się dla was każde sto złotych, to może jednak lepiej kupić 15stkę? 

Chociaż skoro liczy się dla was każde sto złotych, to nie wiem, czy to dobry moment by rozmawiać teraz o kupnie nowego iPhone’a

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

A teraz część dla fetyszystów i masochistów.  

Podobnie jak Wy, jestem gadżeciarzem. Zresztą, zobaczcie ile obecnie mam tutaj telefonów. Przecież to się już nadaje do leczenia… Ale dość o mnie.  Pogadajmy o iPhonie 16

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Najpierw była paczka, a tuż za nią kurier, który dzierżył ją w rękach, a błysk w jego oku zdradzał, że dokładnie wie co mi przywiózł. Patrzył na mnie znacząco jakby chciał powiedzieć, że wie.

Wie, że na niego czekałem i głupio udawałem czekając pod drzwiami licząc do pięciu, zanim otwarłem mu drzwi. 

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Dalej już nic nie pamiętam.
Ale po wszystkim kazał mi się podpisać na jakimś tablecie, a że miał popsuty rysik, to palcem nakreśliłem mu kilka kresek, które wyglądały jakby to był mój już ostatni podpis w życiu. 

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Wybrałem kolor ultramaryna. Jak otwarłem pudełko to tak dupło mi po oczach, że chyba sama maryna od Janosika wygarnęła mi prosto z kierpca, bo dawno żaden iPhone tak nie dawał kolorami.
Czy to dobrze? Nie wiem. Ale wiem za to, że taki był właśnie cel. Ma dupić po oczach, bo to łatwo odwraca uwagę od tego, że to kolejny telefon tej marki z cyklu „nowy stary iPhone”.

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Nie mniej, w tym miejscu czeka na was moja przestroga, abyście najpierw udali się do salonu, zanim zdecydujecie się na ten, czy inny kolor, bo naprawdę możecie się zdziwić.
To nie randka z Tindera, żeby było warto aż tak ryzykować.

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

I pamiętajcie, że nie żyjemy w Japonii, więc nie sprawdzisz dobrze jak telefon leży w dłoni, bo u nas kradno, więc te wszystkie cudeńka są przymocowane do stalowych linek.  

A skoro jesteśmy już przy szaleństwach.

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

W tym roku ktoś istotnie poszalał, bo poszedł o krok dalej i wstawił tu wyspę aparatów z modelu Pro.
Następnie zadumał się na kilka tygodni i na końcu ów artysta odkroił część z prawej strony dając nam ostatecznie to. 

I nie chodzi tu o zabawę stylistyką, tylko o to, że te dwa aparaty usytuowane w jednej osi umożliwiają rejestrowanie sferycznego obrazu byś potem mógł zobaczyć film na swoich goglach Vision Pro.

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Uprzedzając pytania dociekliwych. Nie, wasz iPhone 12 tego nie potrafi. Poza tym założę się o wielką garść szylingów, że i tak nie macie gogli od Apple.
Zresztą ja też nie, bo moja żona złożyłaby już pozew o rozwód, a jako główne uzasadnienie wskazałaby marnotrawienie wspólnego majątku. Po co mi to. 

Grunt, że dzięki tej zmianie iPhone 16 wygląda od teraz poważniej i każe sądzić, że jego aparaty, to nowe aparaty i że nawet potrafią coś więcej. 
Ale niech was nie zwiodą pozory. Puff Daddy też kiedyś rapował o swojej wrażliwości i o tym jak bardzo tęskni. Dzisiaj nikt tego raczej nie potwierdza. Wracając.

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Trzeba wam wiedzieć, że ta słusznych rozmiarów wyspa aparatów wzięta z modeli Pro, z której to wykrojono jeden aparat, sprawia, że iPhone w pozycji leżącej chwieje się bardziej, niż kiedykolwiek.

Ale kogo to obchodzi, jak i tak większość ludzi nosi telefony w etui. I wcale nie powiedziałem o tym, dlatego, że jesteśmy kanałem sklepu oferującym m.in. etui do telefonów.  

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Modele dystrybuowane w tej części świata posiadają wciąż slot na karty SIM.
Apple wie, że są tu jeszcze takie kraje, gdzie ludzie chodzą do sklepu po doładowanie karty.

Jak przykładowo córka wstydzi się pójść, to idzie za nią ojciec, bo i tak ma kupić jeszcze kefir do obiadu, a poza tym fajnie powiedzieć, że potrzebne jest dla córki doładowanie do iPhone’a.

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

A co. Niech ludzie wiedzą, że się w domu powodzi, choć niestety muszę zmartwić tych, którzy liczyli na to, że i w tym roku obkleją zderzak auta logiem Apple.
Niestety producent zrezygnował już z dodawania naklejek. 

W tym roku iPhone 16 odebrał splendor modelowi Pro, bo dostał więcej, niż kiedykolwiek i wygląda na to, że już nigdy więcej nie będzie donosić przydużych spodni po starszym bracie.

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Nie dość, że ma komplet wszystkich starych i nowych przycisków, to w dodatku ma własny procesor A18. Ba. Ma od teraz, podobnie jak model Pro, 8 GB RAMu.
A wszystko po to by ikona latarki działała jeszcze płynniej. No i żebyś mógł pograć w te kilka gier obsługujących ray tracing, o których nie marzyłeś jeszcze minutę temu. 

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

No i rzecz jasna, cała ta buńczucznie zapowiadania infrastruktura ma obsługiwać buńczucznie zapowiadane AI.  
I teraz spróbujcie to poskładać. W tym fragmencie prezentacji było zaplanowane w skrypcie zdanie brzmiące tak:
Tak. Ten iPhone został stworzony od podstaw dla Apple Intelligence

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

No więc idziesz do sklepu, kupujesz tego iPhone’a, który przecież powstał specjalnie dla tutejszego AI, włączasz go i nie masz AI. 

Ta sytuacja obejmuje aktualnie wszystkich nabywców tych telefonów na całym świecie, bo jakiekolwiek funkcje związane z Apple Intelligence są obecnie niedostępne. Nawet w wersji beta tego systemu.  

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

To trochę tak jakbyś kupił gotowy dom, który miał być w środku wykończony, a tymczasem w środku witają cię surowe belki, goły beton, wełna mineralna, sterczące kable.

W kącie pijany Jan kaflarz drugi, a pośród tego całego pieprznika stoi Tim Cook i mówi „panie, to będzie cacucho”.
Musimy tylko dogadać się z dostawcami, przekonać ekipę remontową i wie Pan… browar, szluga, dwa żetony, będzie pan zadowolony. 

W tym wypadku chciałoby się powiedzieć, że obietnice nic nie kosztują, ale okazuje się, że jednak tak i u Apple kosztują minimum 4 tysiące złotych. 

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Dalej jest już tylko puste pudełko od Apple zawierające świeże powietrze prosto z Californi. Wiecie. Tak w ramach neutralności węglowej. 
A teraz opowiem Wam suchara. Wiecie dlaczego w Europie nie ma najnowszego AIod Apple? Bo Europa to stary kontynent. Ha! Dobre, nie?

A tak nieco poważniej, to musicie wiedzieć, że asystenci głosowi to bardzo przebiegłe istoty.

Jak przykładowo zapytasz taką Alexę, o to czy powinieneś zagłosować na Trumpa, to asystentka stwierdza, że nie może wikłać się w konkretne preferencje polityczne i nie udzieli odpowiedzi na takie pytanie.

Ale kiedy ta sama Alexa została zapytana o to, czy warto zagłosować na Kamalę Harris, to szybko się zreflektowała twierdząc, że jest mnóstwo powodów, dla których warto na nią zagłosować.

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Ale skupmy się na tym co mamy tu i teraz. A mamy dwa nowe przyciski. To znaczy jeden nowy stary i jeden nowy nowy.
Nowy stary nadal nie umie nowych sztuczek, więc reaguje tylko na dłuższe wciśnięcie. Za to ten drugi potrafi już znacznie więcej.

Docelowo ma on uruchamiać specjalny obiektyw, który najpierw uwieczni to co ma przed sobą, a potem nam powie na co patrzymy.
Narazie jednak przycisk ten głównie koncentruje się na wywoływaniu aplikacji aparatu. Czasami nawet wtedy, kiedy tego nie chcecie. Taki z niego zgrywus.
Można go też wyłączyć w ustawieniach, ale trochę szkoda, bo w końcu zapłacone… 

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

A jak kompulsywnie korzystacie z instagrama, to od teraz możecie wywołać go jednym wciśnięciem. Jak paniska przy recepcji, które uwielbiają bić ręką w dzwonek. 
Poza tym jak założysz etui, to jest już mniejsza szansa, że przypadkowo wciśniesz ten przycisk.

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Dodatkowo zaręczam, że etui w naszym sklepie pancernik.eu mają specjalny otwór na ów przycisk i jest on w odpowiednio wyprofilowany, ten otwór znaczy, co w żaden sposób nie zakłóca jego działania.

Polecam. 

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Oprócz tego, że naturalnie za jego pomocą będziemy mogli zrobić… uwaga… zdjęcie.

Co najpewniej będzie stanowić jego główne użycie przez stanowczą część osób.
Delikatne jego wciśnięcie uruchamia specjalne menu z narzędziami, po których możemy dodatkowo poruszać się za pomocą funkcji dotykowej tego przycisku.

No przyznam, lubię takie gadżety, zwłaszcza, że zasilam ten promil użytkowników, który wymaga czegoś więcej od zdjęć, niż to co z definicji oferuje algorytm.
Dla takich fetyszów jak ja ktoś wreszcie udostępnił sterowanie choćby kompensacją ekspozycji, czy wartością przysłony, choć ta jest tu naturalnie wyłącznie cyfrowa.

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Szkoda jednak, że Apple myśli współczesnym użytkownikiem, który większość filmów i zdjęć rejestruje o zgrozo w pionie.
Dlatego ów przycisk znajduje się w tym, a nie innym miejscu, co dla tradycjonalistów takich jak ja oznacza, że jego używanie w pozycji horyzontalnej jest mocnym opuszczaniem strefy komfortu.

Ja na to jednak nie czuję się jeszcze gotowy. 

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Zresztą podobne wrażenia mam narazie odnośnie samego działania tego przycisku, którego zwyczajnie nie umiem wyczuć.

Jego humory przypominają mi moją nauczycielkę angielskiego z gimnazjum, która potrafiła w jednej chwili przejść ze stanu euforii do nieoczekiwanych napadów wściekłości.
Skądinąd idealna osoba do pracy z dziećmi. 

No tak, czy inaczej trzeba się przyzwyczaić. Ja też jak się przesiadałem z myszki kulkowej na laserową, to czułem się na początku jakoś tak dziwnie, a potem było już fajnie. No właśnie.

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Ten nowy przycisk do aparatu działa trochę jak gładzik w MacBooku. Takie budzi skojarzenie.
No i musicie wiedzieć, że ten przycisk został poryty szkłem szafirowym, także fiu fiu fiu… Mam nadzieję, że nowy przycisk będzie w przyszłości mieć swój użytek w innych aplikacjach. 

Myślicie, że nie słyszę jak tam chichoczecie? Jeszcze nie tak dawno drwiliście z dynamicznej wyspy...
Teraz SamsungOne U I dwoi się i troi jak by tu dodać takie interaktywne powiadomienia wysuwające się z górnej krawędzi o kształcie takiej pastylki i żeby nikt się nie kapnął, że gdzieś to już przecież było…

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Idę też o zakład, że od przyszłego roku Androidy masowo wrócą do fizycznych przycisków odpowiedzialnych za spust migawki. 

Ale dla równowagi dodam, że od teraz w nowym iOS 18 możemy, uwaga, przenieść ikonę aplikacji w dowolne miejsce. 
Ktoś kto nie miał tej możliwości do tej pory, czuje się pewnie teraz tak jakby był członkiem osady odseparowanej od cywilizacji. Ej, chwila …

Przyznać jednak trzeba, że Apple umie w marketing i potrafi zrobić coś z niczego - no miewają swoje momenty i potrafią błysnąć jak chrząstka w salcesonie. 

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

No bo jak wyjaśnimy inaczej fakt, że drugi rok z rzędu sprzedają nam niemal ten sam system aparatów w modelu 16 i potrafią opowiedzieć o tym zupełnie inną historię.

Na przykład tą o czterech obiektywach … Tak, dobrze słyszycie. Bo jak by się tak dobrze zastanowić, to iPhone 16 ma teraz cztery obiektywy. Ja nawet nie wiem, czy pięciu nie naliczyłem. 

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Mamy bowiem ten ultraszerokokątny, który od teraz ma Autofocus i możliwość robienia fotografii macro.

Więc to już dwa, do tego główna jednostka i powiększenie z tej głównej jednostki, które producent liczy jako, cytuję - optyczną jakość skierowaną do portretów.

No brawo. Z dwóch fizycznych aparatów zrobiły nam się cztery. 

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

I przypominam, że tak.

Już w zeszłym roku były 24-Mpix zdjęcia z głównego aparatu, ale ten od teraz ma swoją nową nazwę Fusion, która ma nawiązywać do ulepszonego procesu przetwarzania obrazu.

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Ma to oczywiście brzmieć profesjonalnie i w hiper zaawansowany sposób.
Zresztą najlepiej ilustruje ta grafika, w której mamy nawet po dwie takie same klatki, żeby było ich więcej i żeby robiło wrażenie na maluczkich. 
Ale za to w tym roku pojawiły się style fotograficzne oraz ton.

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Oczywiście najłatwiej wywołać je podwójnym wciśnięciem naszego specjalnego przycisku, ale takim delikatnym wciśnięciem, muśnięciem niemal i wtedy wśród narzędzi mamy te dwie nowe funkcje.

Ja je lubię, bo jestem maniakiem zdjęć i mnie taka zabawa cieniami, czy kolorami zwyczajnie cieszy.

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Jest to wprost wyrażona wiadomość od Apple, że oddają użytkownikom więcej ustawień, aby mogli lepiej kontrolować swoje zdjęcia jeszcze przed ich zrobieniem, zamiast zdawać się na łaskę algorytmu.

Doceniam to, chociaż szkoda, że póki co nie możemy zapisywać swoich ustawień do gotowych presetów.

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Ale jednocześnie jakoś nie potrafię uwierzyć w to, że będzie to powszechnie używana opcja i dla większości będzie mieć to tyle znaczenia, co obchodzenie swoich imienin na Facebooku. Prawda?  

Z nowych rzeczy mamy tutaj jeszcze możliwość robienia postprodukcji audio w ramach edycji wideo.
Za pomocą kilku gotowych ustawień możemy np. wyodrębnić nasz wokal z dźwięków otoczenia, albo wyeksponować głos osoby z drugiego planu i cóż.

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Efekt jest taki jak w programie do miksowania muzyki, gdzie również mogę wyciąć wokal z piosenki i efekt jest całkiem niezły, ale zubaża ogólną jakość utworu i tu na ten moment jest dokładnie tak samo.

Może w modelach Pro wypadnie to lepiej. Tak, amatorsko miksuję sobie muzykę w domu i bywam dj’m w swoim pokoju, a teraz rączki w górę i lecimy dalej… 

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Rzecz, która jest jawną prowokacją w tym telefonie, to oczywiście ekran.

I nie mówię o tutejszym nowym szkle ceramicznym, czy choćby rozmiarze, bo ten akurat cenię za tutejszą przekątną 6.1 cala, która jest idealna dla kompaktowego flagowca.

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Chodzi tu o coś innego.
Zupełnie jakby ktoś z wyrachowaniem stwierdził, że w 2024 roku wypuści telefon z odświeżaniem ekranu na poziomie 60Hz
 i wyceni go na 4 tysiące złotych.
A niech gadają, jak śpiewa Michał Wiśniewski. Niech gadają. 

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Always on display? Nieeee, dajmy to do Pro.
Niech gadają, niech gadają … Usb 2.0? Tak, USB 3.2 damy do Pro. A! I pamiętajcie, że Pro startują od 128 Gigabajtów i te zwykłe też! Niech gadają …

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Na koniec bateria. Apple zmieniła się. Pomału, ale się zmienia.

I w tym roku ogłoszono, że po raz kolejny trafia tutaj akumulator o większej pojemności.
Do tego bardziej energooszczędny czip i różne takie - w obliczu tych rewelacji chciałbyś poznać jakieś konkrety, ale marka z właściwym dla siebie wdziękiem sugeruje byś nie wtykał nosa w nieswoje sprawy.

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Zadowól się informacją, że od teraz kilka godzin dłużej obejrzysz wideo i możesz to sobie nawet porównać z innym modelem.

Także jak się boicie, że nie obejrzycie jednym ciągiem jeszcze jednego odcinka „Buły i spóły”, to tutaj możecie zobaczyć ile więcej Graczyków nabijecie dzięki nowemu iPhone’owi.     

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Ja jak zawsze skrupulatnie spisywałem wszystkie daty, godziny, stany naładowania, robiłem zrzuty ekranu, ale takie informacje nie mieszczą się w konwencji tego materiału.

Tu wystarczy powiedzieć, że iPhone 16 wytrzymywał mi od 1,5 do 2 dni na jednym naładowaniu go do pełna.
Właściwie tak samo jak jego poprzednik, więc jeśli nawet te czasy uległy poprawie, jak sugeruje sam producent, to są to zmiany raczej marginalne. 

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Za to zmianą niemarginalną jest wzrost mocy ładowania bezprzewodowego, który obecnie wynosi 25 Watów - musicie tylko zaopatrzyć się w nową ładowarkę MagSafe hie hie…   

No i tak się rozpędziliśmy w tych rewelacjach, że po internecie zaczęły krążyć informacje jakoby nowe iPhony miały obsługiwać również szybszą moc ładowania przewodowego.

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Niestety musimy tu ostudzić emocje i pogodzić się z faktem, że podstawy model nadal ładuje się z maksymalną mocą 20 Watów, co też potwierdzają wszystkie cenione portale branżowe. 
Skąd w takim razie pomysł, że tegoroczne iPhone mogą ładować się szybciej?

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Otóż okazuje się, że w bardzo specyficznym scenariuszu potrafią wykrzesać wyższą moc ładowania.
Gdy uruchomimy bardzo obciążającą procesor aplikację podczas, gdy nasz iPhone będzie wówczas podłączony do ładowarki.

W ten sposób można wg. Pomiarów zobaczyć wartości oscylujące w granicach 39W. 

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

A zatem funkcja ta zapewnia, że iPhone'y utrzymają prędkość ładowania podczas intensywnego korzystania z nich.
Tym razem nie wpłynie to sumarycznie na sam czas ładowania, który nadal wynosi około godzinę i 40 minut. Ot, taka różnica. 

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Maksymalne prędkości ładowania są utrzymywane do momentu osiągnięcia około 50% poziomu naładowania.
Do tego czasu, jak to zwykle bywało, obudowa jest naprawdę gorąca, więc nie wiem, czy miałbym ochotę by właśnie wtedy odpalić jakiś benchmark albo grę.

No chyba, że potraktujecie telefon jako przenośną gofrownicę.   

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

A właśnie. Wiecie ile można kupić gofrów za takiego iPhone’a? No dajcie spokój. Nad polskim morzem, to z 20 jak nic. 

Ale dość tych drwin, bo prawda jest taka, że smutny jest nasz los. Nas gadżeciarzy.
Bo my lubimy się wikłać w te wszystkie szczegóły i je analizować, podczas, gdy większość społeczeństwa nie ma takich trosk.
Jak kogoś stać, albo nie stać, bo to też niestety ma często miejsce, idzie po prostu kupić nowego iPhone’a, bo wyszedł nowy iPhone i tyle. Koniec refleksji na ten temat. 

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

My tymczasem romantyzujemy te więź z marka zapominając, że przecież to oni za każdym razem inicjują stosunek … ups … za grubo?

No to teraz puenta dla wrażliwszej części widowni. Cieszmy się, że iPhony tak wolno się zmieniają. Jeśli płaczesz, że tej jesieni nie masz na co wydać 4 tysięcy złotych, to znaczy, że ogólnie masz się dobrze. 

 

Recenzja iPhone 16, czyli cała prawda o Apple i o nas

 

Doceń to.  

Komentarze do wpisu (10)

10 listopada 2024

Od 6 lata używam iphona X. Sprawdził się i nigdy mnie nie zawiódł. Bateriama 83% poejemności i nie widzę potrzeby, żeby kupować nowego iphona 16, pomimo, że stać mnie na to. Amen.

17 listopada 2024

Człowieku!!! Mniej pitolenia więcej treści, Nie interesuje mnie twój listonosz i pierdu pierdu, tylko rzetelna recenzja telefonu. Rzygac się chce

19 listopada 2024

W przeciwieństwie do komentarza Mariusza, podobają mi się Twoje wstawki, uśmiałam się, dzięki!

21 listopada 2024

DLA MNIE SIĘ PODOBA ta recenzja. Przynajmniej nie zamula technicznymi pierdolami, tylko z przyjemnością poświęciłam te kilka minut na jej przeczytanie. Choć nadal nie wiem czy te swoje niewolne 4 tysiące oddać za 16, dołożyć trochę za 15 pro czy dalej cisnąć na 11 tyle że sobie baterie ogarnę. Chociaż nie, serwis to prawie tyle ile wartość tego telefonu na OLX. Wolę dokupić jeszcze ładowarkę zasilana kołami dziecięcego wózka i będzie okej

27 listopada 2024

No dobra. Jako kobieta cenię sobie również walory estetyczne i ta ultramaryna do mnie przemówiła. A te etui co to ma nas ratować przed nadużyciem przycisku to nam zakryje tę ultramarynę czy nie?

25 grudnia 2024

Dostałam iPhone 16 na imieniny i jak na razie jestem bardzo niezadowolona. Tak, wcześniej miałam zawsze androidy, raz przez może dwa dni próbowałam z ciekawości korzystać ze starego iPhone mojego chłopaka, miłośnika iPhonów. Ale że działał on już bardzo problematyczny, odpuściłam aby się nie irytować. Wiedziałam, że przeniesienie moich aplikacji z Androida może być problematyczne. Było drogą przez mękę! Ale nie to jest najgorsze. Sama zajmuje się tworzeniem interfejsów i o UX applowskich telefonów słyszałam same dobre opinie. I makabryczne się zawiodłam! Nic tu nie jest proste, intuicyjne. Nic nie oszczędza twojego cennego czasu. Nic nie jest czytelne. Wyszukiwanie aplikacji zwraca tyle wyników z różnych grup ustawień, że zapomnij o szybkim, sprawnym odnalezieniu aplikacji. Ze względu na pracę (ale nie tylko) potrzebuje dość dużo aplikacji, do których muszę się zalogować. I to był kolejna droga przez mękę! Przy takiej ilości haseł jasne jest że nie wszystkie da się spamiętać. Jestem zwolenniczką generowania haseł np.: przez Google password manager i przechowywania ich tam, ale nie ze wszystkim się tak da. Jestem również zwolenniczką resetowania haseł co jakiś czas, dla bezpieczeństwa, co często robiłam przy np. właśnie przenosinach. Nie wiem czemu, ale tutaj reset haseł następną drogą przez męke i w wielu przypadkach trwał koło godziny. Coś się zawieszał, coś nie działało, wymagało potwierdzeń na starym tel mojego chłopaka (którego nie da się już naładować), albo moim starym androidzie. Ja rozumiem kwestie bezpieczeństwa, są ważne. Ale z moim Androidem nie przypominam sobie, abym miała takie problemy, i nigdy mi nic nie wyciekło. Aplikację działały lepiej, sprawniej i bardziej intuicyjnie. Te na iPhone’a są zrobione gorzej. Safari to mi w ogóle na początku nie działało i znowu trzeba było tracić kolejny czas na szukanie dlaczego. A już najgorszy to był AppStore! Zalogowanie się tam, to była kolejna droga przez mękę. Nie mogłam użyć starego iPhone’a, nie udało mi się zresetować hasła. Buło to bardzo wymagające, zmuszało do pamiętania wielu rzeczy (nie pamiętam aplikacji domyślnej androidowej, która tak bardzo by wszystko utrudniała). I pełne naprawdę niejasnych komunikatów, oraz braku informacji czy akcja się udała, czy jest problem (podstawa UX). Co więcej, jak już myślisz, że możesz sobie ściągnąć aplikację, których ci przeniosło to nie, musisz się znowu logować. Tym razem do iTunes. I to też nie idzie z marszu, też źle działa i musisz marnować czas na odkrycie dlaczego. No i te komunikaty. Perełką był właśnie taki przy iTunes, z którego nic nie wynikało. Coś tam był o uprawnieniach, coś o logowaniu i coś o lokalizacji, która była bardzo mało szczegółowa i wskazywała inne miejsce niż mieszkam. I człowiek się zastanawiał, o co tu chodzi, co mam potwierdzić do czego i jakie uprawnienia? Czy to ta lokalizacja? Czy ona w ogóle ma znaczenie? Myślałam, że może iphony ze swoim sławnym UX chociaż dostarczy mi wygodną klawiaturę. Gdzie tam, to najgorsza z możliwych klawiatur, zmuszająca do czasochłonnego przeskakiwania po widokach klawiatury. Nawet nie da się tu zrobić intuicyjnie i szybko pisania całego tekstu dużymi literami i trzeba miliard razy naciskać shift bo po każdej literze wraża do małych. Nawet nie da się znaleźć jak zacząć pisać tekst w nowej linijce, chociaż ten tekst na tym forum zaczęłam pisać na starym androidzie i tam nie miałam dało się to zrobić. Eh, o klawiaturze to mogłabym jeszcze pisać, bo dużo tam jest słabych rzeczy. Podsumowywując: nie wiem jak inne iphony, ale ten jest zabałaganiony, bardzo nie intuicyjny, pełen mylących i niepomagających komunikatów oraz braku informacji co się dzieje i co należy zrobić póżniej. A są to cechy bardzo złego UX. Wzrokiem długa trzeba szukać, gdzie co jest na ekranie, bo zawsze wszystkiego jest multum. Ja jestem osobą oczekującą od technologii, że będzie oszczędzać mój czas i ułatwiać mi życie. Tutaj tego nie uraczyłam, a pierwsze dzień z 16-tką mogę opisać tak, jak to określałam wcześniej, droga przez mękę. Mnie nie zachęcili do tego, aby za kilka lat, gdy będę wymieniać telefon kupić iPhone’a. I choć wiem, że nie wszystko, co opisałam tyczy się stricte telefonu, część A i jeszcze facecie, raz działa raz muszę wklepywać kod. Kolejny problem, znowu trzeba na to marnować czas.

25 grudnia 2024

PS. Oczywiście, trafiłam też na kilka innych pozytywnych i przyjemnych, ale przy tym ile czasu mi zjadła i jeszcze zje skonfigurowanie tego telefonu do pracy, jestem przerażona.

25 grudnia 2024

Drobne poprawki do mojego długiego tekstu, nie da się tutaj edytować: I choć wiem, że nie wszystko, co opisałam tyczy się stricte telefonu, część tyczy się aplikacji, to świadczy to dla mnie o słabości applowskich rzeczy. I jeszcze faceID, raz działa raz muszę wklepywać kod. Kolejny problem, znowu trzeba na to marnować czas.

8 marca 2025

Lubię czytać teksty autorów utalentowanych, inteligentnych wdzięcznie dowcipnych i z lekkim piórem, bez względu na temat. A ten taki jest - i tekst, i autor. Oczywiście trafiłem na niego w związku ze zmianą telefonu - za stary jestem, żeby tracić czas na naukę, więc tylko Apple (mam komputer i tablet tej marki plus nigdy w życiu nie miałem androida. Przeszedłem drogę od głupich komórek przez Nokia Symbian i Nokia Windows do Iphone). Mały ekran w moim 13 mini coraz bardziej mi przeszkadza, więc teraz 16 albo nawet 16 plus. No ale to dygresje. Fajnie piszesz, Autorze, nie przejmuj się negatywnymi opiniami. "Konkretnych recenzji" jest w sieci od wuja pana.

23 kwietnia 2026

Masz talent, świetnie się czyta Twój komentarz, który wywołał usmiech na mojej gębie. Tak trzymaj i nie przejmuj się komentarzami malkontentów, cóż wszystkim nie dogodzisz. Pozdrawiam

Submit
pixel do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium