Ai i Samsung S24

Na początku były gwiazdy, potem świetlne popisy i świdrujące dźwięki jakby zaraz miało nas spotkać dziejowe wydarzenie. Oto Samsung bez większych wstępów zaczął od oficjalnej prezentacji Galaxy Ai, które oczywiście było głównym motywem całej konferencji.


Nowa Era mobilności, odblokowanie potencjału, nowa droga do kreatywności i wiele innych sloganów budowało dramaturgię wokół nowych możliwości Samsungów, ale to wieść o 7-letnim wsparciu systemowym sprawiła, że dłonie publiczności w naturalny sposób ułożyły się do oklasków.

No i wreszcie przyszedł moment by przejść od słów do czynów i została zaprezentowana pierwsza nowa funkcja w ramach Galaxy AI, czyli Live Translate wspierająca rozmowę telefoniczną w czasie rzeczywistym - w tym wypadku tłumacząca angielski na hiszpański. Albo odwrotnie. Jak kto woli.

I tu pomyślałem sobie, no fajnie, Siri też jest fajna, ale gdyby tak ktoś zechciał się zainteresować naszym pięknym językiem i w tym momencie pojawia się informacja, że wśród 13 języków, które aktualnie wspiera ta funkcja, jest … język polski.


Do tego dochodzi osobna funkcja do tłumaczenia Interpreter, z której będziemy mogli korzystać w trakcie bezpośrednich interakcji, do tego translacja wiadomości tekstowych w ramach Chat Assist.
Różne wzory tłumaczenia, no Samsung otwiera nas na świat i burzy granice. Nie ukrywam, jestem ciekaw, jak to wypadnie w praktyce, szczególnie, że nie tak dawno temu korzystałem z osobnego urządzenia do tłumaczenia od marki Vasco.

Kolejne oblicze Galaxy Ai, to nowe funkcje w android auto - nasz asystent w trakcie jazdy będzie grzecznie segregować wiadomości, sugerować odpowiedzi, przekazywać naszą lokalizację wybranym osobom - no każdy z nas będzie mógł się poczuć jak ten prezes, na którego pracują inni.


Dalej mamy poprawianie odręcznych notatek sporządzonych s-penem, automatyczne porządkowanie spisanych notatek i wyodrębnianie najważniejszych punktów w formie różnych gotowych szablonów, a wszystko to dzięki funkcji Note Assist.

W podobny sposób będziemy mogli konsumować treści w internecie i np. długie artykuły redukować do najważniejszych informacji, które powinny nas interesować.

No i zacieśniamy więzi z gigantem jakim jest Google i od teraz wszystko stanie się jeszcze łatwiejsze, bo dzięki funkcji Circle to Search wystarczy, że zakreślimy interesującą nas rzecz, a resztę wykona za nas wyszukiwarka.

Cokolwiek zobaczysz, czy to w trakcie oglądania shorta na YouTube, czy przeglądając zdjęcia na Instagramie - nic już nie będzie dla ciebie tajemnicą - wystarczy to zakreślić i już wiesz co to jest … i ile to kosztuje.

No i właściwie to tyle jeśli chodzi o takie ułatwienia, z których możemy skorzystać na co dzień i nie ukrywam, że mimo wszystko poczułem niedosyt.
Wiadomo, jakby nas zamrozili w latach 90-tych, odkuli teraz z lodu i pokazali co potrafią komórki, to pewnie byśmy oszaleli z zachwytu, natomiast biorąc pod uwagę aktualne możliwości, które już znamy, to jest to oczywiście kolejny postęp.
Ale czy to jest już ta nowa era mobilności, o której wspomina Samsung?

Narazie nie jestem o tym przekonany. Ale, cytuję „Galaxy S24 zmienia sposób, w jaki doświadczamy rzeczywistości i zapowiada kolejną dekadę mobilnych innowacji”. Więc to dopiero początek wyścigu, a Samsung, póki coś, robi taką bardziej przygazówkę.
Czy S24 Ultra jest tytanowy?


No i wjeżdża wreszcie cały na biało, a właściwie cały na tytanowo, S24 Ultra wraz z nowym pięciokrotnym zoomem optycznym opartym o 50 megapikselową matrycę. Pozostałe aparaty, w tym główna jednostka, pozostają takie same.

Tak jak można się było spodziewać, z interfejsu aplikacji aparatu nie znika powiększenie 10-krotne - od teraz bazuje ono na skalowaniu z 50 megapikselowej matrycy w nowym teleobiektywie.

I tu ponownie nie było zaskoczenia. Nowy ultra flagowiec ma tytanową ramkę, a jego ekran od teraz będzie chronić Gorilla Glass Armor.


Oczywiście Ai zawitało do systemu aparatów, który od teraz będzie wsparty na silniku ProVisual.
To w zamyśle twórców ma sprawić, że od teraz będziemy mogli w nowy sposób rejestrować obraz, edytować go i udostępniać w mediach społecznościowych.
I tu warto zaznaczyć, że Samsung umożliwia wykorzystanie swoich funkcji takich jak hdr, stabilizacja i zdjęcia nocne, bezpośrednio z poziomu Instagrama i Snaptchata.
Nie wiem, czy widzicie co tu się właśnie dzieje, ale Samsung zakreśla coraz to szerszy krąg i zagarnia dla siebie coraz to większe obszary internetu i tym samym rynku.

Oczywiście dzięki nowym algorytmom będziemy mogli robić jeszcze lepsze zdjęcia nocne, generować jeszcze lepszą rozpiętość tonalną, w jeszcze większym zakresie edytować zdjęcia i filmy. Do tego dochodzą nowe opcje w ramach Quick Share.

Nie ukrywam, jestem ciekaw funkcji Instant Slow-mo, która może wygenerować dodatkowe klatki na podstawie zarejestrowanych ruchów, tak aby płynnie spowolnić te dynamiczne sceny - no jestem ciekaw jak to wszystko sprawdzi się w praktyce.
Mamy oczywiście Snapdragona 8, tym razem Generację 3, która ponownie jest zoptymalizowana pod kątem użytkowników Galaxy, zapewniając wydajne przetwarzanie AI.
Ultra może od teraz filmować w 4k i 120 klatkach na sekundę - nie wiem, czy przy tak wysokim klatkarzu będzie jakiś dodatkowy crop. Przetestujemy, zobaczymy.


Sam telefon oczywiście nie zmienił się jakoś znacząco, ale wyposażony w nową wiedzę mogłem dostrzec, że istotnie poprawiono parę rzeczy - od teraz ekran jest zupełnie płaski, telefon jest również nieco cieńszy, a to wszystko by jeszcze lepiej wykorzystywać możliwości rysika …

Kolor żółty na żywo nie przypadł mi do gustu i podejrzewam, że jednak największym zainteresowaniem będzie cieszyć się wersja szara.

No i żeby już nie pozostawić najmniejszych wątpliwości kto tu komu chciał dać mocnego kuksańca w podbrzusze, zaprezentowano nowe możliwości … gamingowe - w tym obsługę ray tracing. No i ogłoszono współpracę z kilkoma znaczącymi studiami gamingowymi.


Oczywiście nowy Ultra, to obowiązkowo jaśniejszy ekran w szczycie i ta sama bateria oraz moc ładowania.
Co się zmieniło w Galaxy S24?

Ponownie jak rok temu, podstawowy S24 oraz S24 + pozostały w cieniu ultraflagowca i mam wrażenie, że o nich za dużo się nie rozpowiadano, co zresztą jest zrozumiałe, bo tutaj zmian mamy jeszcze mniej - oczywiście z pominięciem całej tej warstwy Galaxy Ai.

Przede wszystkim zmienił się projekt ramek, które ponownie są aluminiowe, ale tym razem wreszcie doczekała się matowego wykończenia i profilu, który łudząco przypomina najnowszą generację iPhone’a … cóż za przypadek …
Czy warto kupić Samsunga S24?

Przekątna ekranu zwiększyła się o 0,1 cala, o 100 mAh wzrosła pojemność baterii, no i oczywiście doszły nowe procesory. Tak jak przewidywano, nowy Snap wędruje do Stanów, Kanady oraz Chin, a pozostałe kraje zostaną uraczone nowym Exynosem.
Podobne rozróżnienie mamy w przypadku jednostek graficznych - Adreno 750 trafia na teren Stanów, Kanady oraz Chin. Xclipse 940 będzie dostępny na pozostałych rynkach. Co to ostatecznie będzie oznaczać dla nas, przekonamy się już wkrótce w trakcie testów.

Bardzo miłym akcentem na koniec są ceny i ogólna oferta przedsprzedażowa. Przede wszystkim jest taniej, niż rok temu, co dla mnie było jednak zaskoczeniem, ale jakże miłym.
Podstawowa wersja S24 kosztuje 4099 złotych, a nie 4599 jak rok temu.

S24 Ultra startuje od 6599, czyli jest dwie stówki tańszy, niż rok temu.

Do tego oczywiście promocja na wyższe wersje pamięciowe, słuchawki Galaxy Buds 2 w przedsprzedaży, dodatkowe 250 złotych jeśli ktoś się zarejestrował przed wczorajszym eventem i jeszcze mamy program odkup, lub zwrot na kartę przedpłaconą.
Pod tym względem absolutnie nie można na nic narzekać. Samsung wie jak się robi przedsprzedaże …
Ja z kolei nieśmiało zawiadamiam, że na stronie naszego sklepu zawitały już akcesoria do nowych Samsungów - w tym oczywiście różnego rodzaju etui - i te małe i te duże …

Podsumowując, nowe galaktyki to przede wszystkim nowe możliwości AI, a pozostałe zmiany nie są czymś co na pierwszy rzut oka powinno sprawić, że właściciele zeszłorocznych modeli powinni wymienić je na nowe.
Ale o tym, czy warto się przesiąść i z jakiego modelu, rozstrzygniemy w trakcie testów, na które mam już przygotowane dwa poprzednie flagowce, czyli s23 i s23 ultra.
Dajcie znać co myślicie na temat premiery nowych Samsungów i czy widzicie w Galaxy AI jakiś większy potencjał na najbliższą przyszłość.